Podobno gdy wraca Pan do domu, nie musi Pan nawet wciskać przycisku w windzie – system rozpoznaje Pana na podstawie obrazu z kamer IP i automatycznie ustawia piętro docelowe. Czy tak będzie wyglądać nasza przyszłość?
W tej chwili monitorowanie IP koncentruje się bardziej na nagrywaniu i rejestrowaniu, jednak w przyszłości scenariuszy wykorzystania obrazu z kamer będzie zdecydowanie więcej. Już niedługo rozwiązania staną się inteligentne; dokonywana będzie analiza obrazu i dźwięku, tak że osoba będzie mogła być bezbłędnie rozpoznana i na podstawie uprawnień czy preferencji zostaną uruchomione odpowiednie akcje. Może to być dopuszczanie do poszczególnych stref w środowisku pracy, albo – co jest rozwinięciem przykładu z moim domem – nie tylko automatyczne skierowania windy na odpowiednie piętro, ale także przygotowanie mieszkania na przyjęcie powracającego do domu przez odpowiednie uruchomienie świateł, włączenie sprzętów RTV, przygotowanie kawy czy herbaty czy nawet kąpieli.
Już teraz widać, że klienci zestawów do monitoringu zdają sobie sprawę z tego, że kamera jest tylko narzędziem, której możliwości można w pełni wykorzystać przy zastosowaniu odpowiedniego oprogramowania. Oprócz możliwości technicznych, takich jak rozdzielczość, coraz ważniejsze stają się możliwości analizy uzyskiwanego obrazu.

Gdzie znajduje się granica między wykorzystaniem technologii monitoringu IP dla naszej wygody i bezpieczeństwa, a gdzie zaczyna się inwigilacja i być może łamanie praw do prywatności?
Rzeczywiście, coraz częściej rozważane są także możliwości nadużyć technologii monitoringu IP. Odpowiedzią na to jest odpowiednie zabezpieczenie systemów, na przykład szyfrowanie strumienia danych, tak by nie mogły zostać przechwycone i wykorzystane niezgodnie z przeznaczeniem. Wiele zależy tutaj także od działań legislacyjnych – pojawiają się projekty monitorowani przestrzeni miejskiej i raportowaniu odpowiednim służbom incydentów, takich jak pojazdy jadące pod prąd czy parkujące w niedozwolonym miejscu. Technologia tworzy wiele możliwości zastosowania, to w jaki sposób zostaną one wykorzystane zależy od ludzi.
Myślę, że w przyszłości dzisiejsze systemu monitoringu staną się autonomicznymi robotami, które będą nie tylko obserwować, ale także reagować na zdarzenia.
A jak wygląda teraźniejszość? Jakie zastosowania zestawów do monitorowania IP są obecnie najpopularniejsze?
Jesteśmy teraz świadkami wielkich zmian, wchodzimy w erę post-PC, w której coraz ważniejsze stają się urządzenia takie jak smartfony. W AirLive pracujemy nad udostępnianiem obrazu z kamer na wiele rodzajów urządzeń mobilnych, umożliwiając łatwy dostęp do danych z praktycznie każdego miejsca na świecie. Pracujemy także nad zwiększeniem możliwości naszego oprogramowania, którego zdolności analizy są coraz większe. Można monitorować liczbę klientów w sklepie czy liczbę samochodów na danej drodze, można także przyporządkować wykonanie odpowiedniej akcji – na przykład wysłanie maila czy SMS – w razie rozpoznania zaprogramowanego wydarzenia. Naszym celem jest dostarczenie informacji użytkownikom w jak najbardziej dogodny dla nich sposób.
Kto jest obecnie najbardziej zainteresowany systemami monitoringu IP?
Największym odbiorcą są integratorzy, którzy obsługują instytucje – takie jak na przykład szkoły czy przedsiębiorstwa – budujące systemy monitoringu w celu zapewnienia bezpieczeństwa uczniów czy pracowników. Coraz więcej widać także projektów rządowych, takich jak na przykład monitorowanie ulic miast i natychmiastowe kierowanie policjantów na interwencje w razie rozpoznania przestępstwa. Rośnie także sprzedaż do odbiorców indywidualnych, poszukujących łatwych sposobów na zabezpieczenie ich domów.
Dla każdego z tych zastosowań mamy rozwiązania i wyspecjalizowane akcesoria.

Powiedział Pan, że zaczynamy wchodzić w erę post-PC. Czeka nas świat, w którym do Internetu podłączone będą dziesiątki miliardów urządzeń. Czy oznacza to wzrost zapotrzebowania także na urządzenia sieciowe?
Era post-PC to wiele zjawisk wpływających na kształt, jaki Internet przybierze w przyszłości. Na pewno należy wspomnieć o lawinowym przyroście smartfonów, co przekłada się na duże zapotrzebowanie przepustowości sieci komórkowych. Sieci 3G nie są w stanie zapewnić odpowiedniej szerokości strumienia danych. Już teraz widać, że najwięksi operatorzy w Stanach odchodzą od modelu oferowania nielimitowanego dostępu do sieci, takie taryfy okazały się zbyt obciążające do infrastruktury. A przecież zapotrzebowanie na przepustowość będzie tylko rosło, także ze względu na postępującą popularyzację usług w chmurze. Już teraz trzeba myśleć o rozwiązaniach, które odciążą LTE – tak jak na przykład przekierowywanie ruchu na hot-spoty WiFi.
Sama przepustowość LTE nie wystarczy do zaspokojenia potrzeb rynku. Nad takimi rozwiązaniami odciążającymi sieci komórkowe pracujemy w AirLive. Mowa tu między innymi o nowym standardzie sieci WiFi, zdolnym do przesyłania danych z prędkością gigabita na sekundę.
Mamy w swojej ofercie na przykład specjalne mosty, które będą łączyć zasoby lokalne z tymi dostępnymi w chmurze, minimalizujące potrzebę sięgania do sieci zewnętrznych po przechowywane tam dane. W praktyce będą to routery z wbudowaną pamięcią masową.
Jakich nowych urządzeń można spodziewać się w ofercie?
Użycie sieci WiFi będzie cały czas rosło, pracujemy nad ulepszeniem urządzeń pod względem siły sygnału, zasięgu, prędkości działania. Pracujemy także nad miniaturyzacją, mamy w ofercie między innymi najmniejszy na świecie router WiFi, który łatwo przywieźć i wykorzystać na przykład w hotelu, gdzie dostępne jest tylko połączenie kablowe. Z sieci bezprzewodowych będzie korzystało coraz więcej urządzeń, nie tylko tradycyjnych komputerów i smartfonów.
Oprócz standardowych rozwiązań sieciowych mamy także interesujące akcesoria bezprzewodowe, takie jak na przykład kierowany do użytkowników biznesowych transmiter pozwalający na przesyłanie do projektora obrazu z czterech niezależnych komputerów bez konieczności przełączania kabli.




