Samsung wraca do gry o pamięci dla AI – klienci chwalą konkurencyjność HBM4

Samsung Electronics sygnalizuje poprawę swojej pozycji w segmencie pamięci dla akceleratorów sztucznej inteligencji. Według zarządu firmy klienci pozytywnie oceniają konkurencyjność układów HBM4, co ma potwierdzać powrót południowokoreańskiego producenta do gry na jednym z najbardziej strategicznych rynków półprzewodników.
Klienci chwalą HBM4, ale praca jeszcze trwa
W noworocznym wystąpieniu współprezes i szef działu półprzewodników Jun Young hyun przekazał, że odbiorcy układów pamięci nowej generacji bardzo wysoko oceniają rozwiązania Samsunga.
W przypadku HBM4 klienci mówili nawet, że „Samsung powrócił” – podkreślił Jun Young hyun, zaznaczając jednocześnie, że firma nadal musi wzmacniać swoją konkurencyjność.
HBM4, czyli czwarta generacja pamięci High Bandwidth Memory, ma kluczowe znaczenie dla rynku sztucznej inteligencji. Tego typu układy są wykorzystywane w akceleratorach AI oraz procesorach dla centrów danych, gdzie liczy się wysoka przepustowość i efektywność energetyczna. W październiku Samsung informował, że prowadzi zaawansowane rozmowy dotyczące dostaw HBM4 dla firmy Nvidia.
Rynek HBM jest bardzo konkurencyjny
Pozycja Samsunga wciąż nie jest jednak dominująca. Z danych Counterpoint Research wynika, że w trzecim kwartale 2025 roku liderem rynku HBM pozostawał SK Hynix z udziałem 53%. Samsung zajmował drugie miejsce z 35%, a trzecim graczem był Micron z 11%.
Prezes SK Hynix Kwak Noh jung w swoim wystąpieniu noworocznym przyznał, że spółka skorzystała na szybszym niż oczekiwano rozwoju popytu na układy dla AI. Jednocześnie ostrzegł, że konkurencja gwałtownie się zaostrza, a rok 2026 będzie trudniejszy niż poprzedni.
„Popyt na sztuczną inteligencję przestał być pozytywnym zaskoczeniem i stał się oczywistością” – zaznaczył, podkreślając potrzebę dalszych, odważnych inwestycji.
Foundry i urządzenia
Samsung widzi szanse nie tylko w pamięciach. Jun Young hyun zwrócił uwagę na biznes foundry, czyli produkcję układów projektowanych przez klientów. Według niego niedawne umowy z dużymi globalnymi partnerami sprawiają, że ten segment jest gotowy na „duży skok”. W lipcu firma podpisała kontrakt o wartości 16,5 mld USD z Tesla, co miało wzmocnić portfel zamówień.
Ostrożniejszy ton wybrzmiał w wystąpieniu drugiego współprezesa, TM Roha, odpowiedzialnego za urządzenia konsumenckie. Jego zdaniem rok 2026 przyniesie więcej niepewności, rosnące ceny komponentów oraz bariery celne.
„Aby utrzymać przewagę konkurencyjną w każdej sytuacji, wzmocnimy kluczowe kompetencje poprzez dywersyfikację łańcuchów dostaw i optymalizację globalnych operacji” – zapowiedział.





















