Rok 2026 będzie początkiem globalnej standaryzacji sieci 6G

6G standaryzacja telekomunikacja sieci

Globalna branża telekomunikacyjna wchodzi w decydującą fazę prac nad technologią 6G. Rok 2026 ma stać się formalnym początkiem procesu standaryzacji szóstej generacji sieci bezprzewodowych, który przesądzi o kierunkach rozwoju rynku na kolejne kilkanaście lat. Choć komercyjne wdrożenia spodziewane są dopiero około 2030 roku, najbliższe 12–24 miesiące będą miały kluczowe znaczenie dla całego ekosystemu.

 

Od badań koncepcyjnych do realnych decyzji

Prace nad koncepcją 6G sięgają 2018 roku, jednak przez długi czas miały charakter czysto badawczy i wizjonerski. Dopiero w 2024 roku International Telecommunication Union opublikowała dokument IMT-2030, który wyznaczył ogólne ramy dla rozwoju nowej generacji sieci. Dokument ten nie definiuje konkretnych technologii, lecz opisuje docelowe parametry i możliwości systemu, pozostawiając przemysłowi i regulatorom dużą swobodę interpretacji.

Według założeń IMT-2030, 6G ma zapewniać przepływności znacząco wyższe niż w 5G, obsługiwać ekstremalnie dużą gęstość urządzeń oraz oferować wyższą niezawodność w scenariuszach szybkiego przemieszczania się. Szczególny nacisk położono na radykalne obniżenie opóźnień end-to-end oraz precyzję lokalizacji sięgającą poziomu centymetrów. To właśnie te cechy mają umożliwić rozwój komunikacji holograficznej, zaawansowanej robotyki, autonomicznego transportu oraz rozległych systemów inteligentnych miast.

 

Ostrożność zamiast technologicznej rewolucji

Sama ITU podkreśla jednak, że wskazane parametry są górnymi celami, a nie obowiązkowymi wymaganiami. Wiele kluczowych technologii pozostaje dziś na etapie laboratoriów lub pilotaży, a ostateczny kształt standardu 6G wciąż nie jest przesądzony. Gabrielle Silva, członkini Institute of Electrical and Electronics Engineers, zwraca uwagę, że rok 2026 może oznaczać przejście od dyskusji o tym, co jest możliwe technicznie, do rozmów o tym, co da się realnie wdrożyć i utrzymać w skali globalnej.

Na podejście do 6G silnie wpływają doświadczenia z 5G. Pomimo ogromnych inwestycji infrastrukturalnych, w wielu krajach przychody operatorów nie wzrosły zgodnie z oczekiwaniami, a użytkownicy końcowi często postrzegali 5G jako ewolucję, a nie przełom. William Webb, również związany z IEEE, prognozuje, że operatorzy będą znacznie ostrożniejsi przy wdrażaniu 6G, unikając kosztownej wymiany całej infrastruktury.

Jego zdaniem wiele scenariuszy często przypisywanych 6G, w tym autonomiczna jazda, niekoniecznie wymaga ekstremalnych przepływności. Kluczowe stanie się więc obniżanie kosztów operacyjnych, redukcja zużycia energii oraz lepsza integracja sieci heterogenicznych, a nie sama pogoń za parametrami.

 

Decyzje na 20 lat

Zgodnie z obecnymi planami formalne prace standaryzacyjne ruszą w 2026 roku, a pierwsze systemy komercyjne pojawią się około 2030 roku. Ponieważ każda generacja technologii mobilnej funkcjonuje zwykle przez 15–20 lat, wczesne decyzje dotyczące pasma, architektury sieci czy regulacji będą miały długofalowy wpływ na globalny sektor elektroniki i telekomunikacji, również w Europie. To właśnie dlatego najbliższe lata okażą się dla 6G znacznie ważniejsze, niż sugerowałby odległy termin jego wdrożenia.