Algorytm AI zamiast doradcy finansowego?

W obliczu rosnących kosztów życia i stagnacji płac, młodzi dorośli coraz częściej szukają wsparcia w technologii. Najnowsze badania pokazują, że pokolenie 28-40 latków, zmagające się z brakiem dyscypliny finansowej i wiedzy, widzi w sztucznej inteligencji szansę na odzyskanie kontroli nad domowym budżetem.

Raport przygotowany przez firmę Cleo AI, oparty na badaniu 5000 dorosłych Brytyjczyków w wieku od 28 do 40 lat, rzuca nowe światło na kondycję finansową współczesnych 30-latków. Główny wniosek jest niepokojący: większość badanych oszczędza znacznie mniej, niż by chciała, co napędza zainteresowanie narzędziami opartymi na sztucznej inteligencji. Już co piąty respondent określa swoje nastawienie do AI w finansach jako „ciekawe”, a kolejne 12% wyraża ekscytację taką perspektywą.

Kryzys dyscypliny i wiedzy

Entuzjazm technologiczny zderza się jednak z twardą rzeczywistością nawyków. Ponad jedna trzecia badanych (37%) przyznaje wprost, że ma problemy z samodyscypliną, a impulsywne wydatki regularnie rujnują ich cele oszczędnościowe. Co więcej, aż czterech na pięciu ankietowanych uważa, że ich wiedza finansowa wymaga poprawy, co wskazuje na wyraźną lukę między chęciami a realnymi działaniami.

W tej sytuacji AI postrzegana jest jako pragmatyczne narzędzie do „czarnej roboty”. Zaufanie do technologii w rutynowych zadaniach jest zaskakująco wysokie:

  • 64% badanych zaufałoby AI w kwestii doradzania, ile pieniędzy mogą bezpiecznie wydać (dochód rozporządzalny).

  • 54% pozwoliłoby algorytmom na automatyczne przesuwanie środków, by uniknąć debetu.

  • 52% powierzyłoby sztucznej inteligencji opłacanie regularnych rachunków.

Im starsi, tym biedniejsi?

Badanie ujawnia ciekawą, choć smutną dynamikę wewnątrz badanej grupy wiekowej. Okazuje się, że młodsza podgrupa (28-34 lata) jest w znacznie lepszej sytuacji niż ich starsi koledzy (35-40 lat). „Młodsi millenialsi” są o 15% bardziej zadowoleni ze swoich oszczędności i odkładają średnio o 33% więcej miesięcznie. Sugeruje to, że wraz z wiekiem presja finansowa narasta, a dostęp do skutecznego wsparcia nie nadąża za rosnącymi zobowiązaniami.

Barney Hussey-Yeo, CEO i założyciel Cleo, zwraca uwagę, że problemem nie jest tylko złe zarządzanie, ale czynniki strukturalne. Rosnące koszty życia, niskie płace i długi sprawiają, że wielu ludzi po prostu nie ma czym zarządzać. W tym kontekście AI nie ma służyć do aspiracyjnego planowania bogactwa, ale do codziennego przetrwania przy ograniczonych zasobach.

Geografia portfela

Raport Cleo AI punktuje również ogromne dysproporcje regionalne. Zamożne południe Wielkiej Brytanii oszczędza średnio o 26% więcej niż północ. Mieszkańcy Londynu odkładają miesięcznie o 33% więcej niż średnia krajowa. Podczas gdy w stolicy średnie oszczędności wynoszą 431 funtów, w Newcastle czy Cardiff spadają one do poziomu około 185 funtów.

Dla twórców aplikacji finansowych płynie z tego jasny wniosek: budowanie zaufania musi odbywać się stopniowo. Prawie jedna czwarta użytkowników (23%) oczekuje dowodów na skuteczność AI, zanim w pełni zaangażuje się w jej używanie. Kluczem do sukcesu nie będzie więc sama “metka” sztucznej inteligencji, ale realna, udowodniona użyteczność w walce z codziennym stresem finansowym.