Inwestorzy pozywają Oracle. Ich zdaniem firma ukrywa ważne informacje finansowe.

Marzenia o potędze w świecie sztucznej inteligencji mogą kosztować Oracle więcej, niż zakładano. Firma boryka się z pozwem zbiorowym ze strony rozgoryczonych obligatariuszy. Zarzucają oni technologicznemu gigantowi wprowadzenie rynku w błąd co do skali zadłużenia niezbędnego do sfinansowania infrastruktury pod głośną umowę z OpenAI.
Spór prawny dotyczy sposobu, w jaki Oracle komunikowało swoje potrzeby finansowe związane z gigantyczną rozbudową centrów danych. Grupa inwestorów twierdzi, że straciła pieniądze, ponieważ firma zataiła informację o tym, jak dużo kapitału musi pożyczyć, aby udźwignąć swoje zobowiązania w zakresie infrastruktury AI.
“Mogą” czy “muszą”? Kwestia 38 miliardów dolarów
Kluczowym punktem oskarżenia jest rzekomo fałszywe i wprowadzające w błąd oświadczenie Oracle, w którym firma sugerowała, że jedynie “może” potrzebować dodatkowego finansowania. Powodowie, na czele z funduszem emerytalnym Ohio Carpenters’ Pension Plan, argumentują, że zarząd w tamtym momencie doskonale wiedział, iż kolejna, potężna emisja obligacji jest nieunikniona.
Oś czasu zdarzeń prezentuje się następująco:
25 września 2025 r.: Oracle sprzedaje obligacje o wartości 18 mld USD, aby wesprzeć wartą 300 mld USD umowę z OpenAI. Popyt był tak duży, że emisja była czterokrotnie nadsubskrybowana.
Dwa miesiące później: Inwestorzy zostali zaskoczeni emisją kolejnego pakietu obligacji, tym razem o wartości aż 38 mld USD.
Reakcja rynku na drugą, niespodziewaną transzę długu była – jak czytamy w pozwie – “szybka i otrzeźwiająca”. Nagły wzrost zadłużenia został odebrany jako drastyczne zwiększenie ryzyka kredytowego, co spowodowało spadek wartości pierwotnych obligacji. Obecnie są one wyceniane na poziomie długu spółek o niższych ratingach, a inwestorzy, którzy weszli w pierwszą emisję, notują “papierowe straty” w wysokości 1,3 mld USD.
Sytuacja finansowa Oracle budzi również niepokój agencji ratingowych. Choć S&P i Moody’s nadal utrzymują rating inwestycyjny (BBB lub Baa2), jest on zaledwie o kilka stopni wyższy od poziomu “śmieciowego”. Co więcej, agencje umieściły spółkę na liście obserwacyjnej z perspektywą negatywną (negative watch), co sygnalizuje ryzyko obniżenia oceny w przyszłości.
Pozew, który obejmuje nie tylko Oracle i jej dyrektorów, ale także 16 banków gwarantujących emisję, rzuca cień na gorączkę inwestycyjną wokół sztucznej inteligencji. Budowa infrastruktury AI wymaga nakładów liczonych w miliardach, a nawet bilionach dolarów.
O ile giganci tacy jak Microsoft, Meta czy Amazon posiadają ogromne rezerwy gotówkowe (“war chests”) i mogą finansować rozwój z własnych środków, mniejsi gracze – do których w tej skali zalicza się Oracle – są zmuszeni do agresywnego zadłużania się. Eksperci ostrzegają, że skomplikowana sieć wzajemnych inwestycji i pożyczek w sektorze AI stwarza ryzyko systemowe – upadek jednego elementu tej układanki może pociągnąć za sobą załamanie całego systemu.






















