Koniec złotego statusu Apple w TSMC, od teraz Nvidia jest największym klientem

TSMC

Relacje między Apple a TSMC przez lata uchodziły za wyjątkowe, ale najnowsze doniesienia z Azji sugerują istotną zmianę. Nvidia ma stać się największym klientem tajwańskiego producenta półprzewodników, a Apple może stracić zarówno pozycję numer jeden, jak i preferencyjne traktowanie w dostawach układów produkowanych w zaawansowanych procesach technologicznych.

 

Koniec szczególnego partnerstwa

Przez lata to Apple odpowiadało za największą część przychodów TSMC. Według szacunków analityków w 2024 roku udział producenta iPhone’ów w rocznych wpływach tajwańskiej firmy sięgał około 24%. To właśnie dla Apple uruchamiano nowe węzły technologiczne w pierwszej kolejności, od 7 nm po 3 nm, a harmonogramy produkcji układów z serii A były ściśle skoordynowane z premierami smartfonów.

Pojawiające się wcześniej spekulacje o „tajnych umowach” dotyczących selekcji wyłącznie najlepszych wafli zostały zdementowane. Analityk Ming Chi Kuo jasno wskazywał, że TSMC nie bierze na siebie kosztów wadliwych partii, a zasady rozliczeń są takie same dla wszystkich klientów. Mimo to Apple było postrzegane jako partner strategiczny.

Obecnie ten obraz zaczyna się zmieniać. Według informacji krążących w chińskich mediach branżowych, kierownictwo TSMC miało poinformować Apple o największej od lat podwyżce cen, a jednocześnie zasugerować, że firma może nie mieć już pierwszeństwa w dostępie do mocy produkcyjnych.

 

Nvidia i boom na AI zmieniają hierarchię

Kluczowym czynnikiem jest eksplozja popytu na układy dla sztucznej inteligencji. Nvidia, lider rynku akceleratorów AI, ma dziś odpowiadać za około 13% całkowitych przychodów TSMC, co czyni ją największym pojedynczym klientem tajwańskiej spółki. To wyraźna zmiana wobec wcześniejszych lat, gdy dominowały zamówienia z segmentu smartfonów.

Rosnące znaczenie AI widać również w strukturze inwestycji. Globalne nakłady kapitałowe związane z infrastrukturą dla sztucznej inteligencji w 2026 roku mają sięgnąć 520 do 560 mld USD, czyli około 2,08 do 2,24 bln zł. Dla TSMC oznacza to długoterminowy, przewidywalny popyt na najbardziej zaawansowane procesy technologiczne, szczególnie 3 nm i nadchodzący 2 nm.

 

Drogi proces 2 nm i presja na klientów

Według dostępnych informacji moce produkcyjne 2 nm są już dziś bardzo obłożone, a TSMC planuje podnosić ceny zaawansowanych procesów przez cztery kolejne lata, począwszy od tego roku. Szacuje się, że koszt pojedynczego układu Apple A20 może sięgać 280 USD, co sugeruje, że podwyżki są już uwzględniane w kalkulacjach.

Jednocześnie skala produkcji 2 nm ma być nawet 1,5 raza większa niż w przypadku 3 nm. To pokazuje, że oprócz Apple z nowego procesu korzystać będą także inni klienci, w tym Qualcomm i MediaTek, a przede wszystkim Nvidia.

 

TSMC idzie tam, gdzie marże są największe

Zmiana priorytetów TSMC dobrze oddaje przesunięcie całej branży półprzewodników w stronę centrów danych i AI. Smartfony pozostają rynkiem masowym, ale to akceleratory, procesory serwerowe i układy do trenowania modeli generatywnych generują dziś najwyższe marże i długoterminowe kontrakty. Dla Apple oznacza to konieczność zaakceptowania wyższych cen i mniejszego wpływu na harmonogramy, a dla TSMC strategiczne uzależnienie się od boomu na sztuczną inteligencję.