Gigascale AI wymaga światła. Optyka wewnątrzukładowa (CPO) zastępuje miedź

Branża sztucznej inteligencji oficjalnie wkroczyła w fazę “Photonic Pivot”, przełamując fizyczne ograniczenia tradycyjnych łącz miedzianych, które hamowały rozwój gigaskalowych modeli AI. Masowe wdrożenie krzemowej fotoniki (Silicon Photonics) oraz optyki współpakowanej (CPO) w centrach danych pozwala na drastyczną redukcję zużycia energii i opóźnień, otwierając drogę do budowy klastrów obliczeniowych o wydajności nieosiągalnej jeszcze dwa lata temu.

Zgodnie z najnowszymi analizami rynkowymi z 27 stycznia 2026 roku, krzemowe układy fotoniczne (PIC) przestały być technologią niszową, stając się fundamentem infrastruktury dla największych “fabryk AI”. Kluczową zmianą techniczną jest przejście od wtykowych modułów optycznych na krawędzi serwera do architektury Co-Packaged Optics (CPO), w której silniki optyczne są zintegrowane bezpośrednio z układem GPU lub przełącznikiem. Dzięki temu giganci tacy jak Nvidia (z architekturą Rubin) czy Broadcom skracają ścieżkę sygnału elektrycznego z centymetrów do milimetrów, co redukuje energochłonność transmisji z 20-30 pJ/bit do poniżej 5 pJ/bit.

Nowy standard UALink (Ultra Accelerator Link) oraz chiplety optyczne, takie jak OCI od Intela, umożliwiają tzw. dezagregację zasobów w centrum danych. W praktyce oznacza to, że procesor graficzny może korzystać z pamięci znajdującej się w szafie serwerowej oddalonej o kilkadziesiąt metrów z taką samą prędkością, jakby znajdowała się na tej samej płytce drukowanej. Rozwiązuje to problem “ściany pamięci” (Memory Wall) i pozwala na tworzenie płynnych, wirtualnych zasobów obliczeniowych, zamiast izolowanych serwerów fizycznych. Eksperci porównują tę zmianę do przesiadki z wąskiej żwirowej drogi na światłowodową autostradę.

Przejście na przesył danych za pomocą światła jest również odpowiedzią na kryzys energetyczny sektora data center. Szacuje się, że eliminacja strat energii na miedzianych łączach pozwala obniżyć całkowite zapotrzebowanie centrum danych na prąd nawet o połowę w obszarze transmisji. Choć technologia ta wiąże się z wyzwaniami produkcyjnymi – takimi jak precyzyjne laserowe pozycjonowanie na waflu krzemowym – jej wdrożenie jest uznawane za ważniejszy krok milowy niż przejście z dysków HDD na SSD, definitywnie kończąc erę “elektronu” w komunikacji wysokiej wydajności na rzecz ery “fotonu”.