ONZ i UNESCO żądają “wiążących standardów” dla AI. Koniec samowoli algorytmów w zarządzaniu ludźmi

W opublikowanym na przełomie stycznia i lutego 2026 roku raporcie, Grupa Robocza ONZ ds. Biznesu i Praw Człowieka wezwała rządy do natychmiastowego odejścia od dobrowolnych wytycznych na rzecz twardych, prawnie wiążących regulacji chroniących pracowników przed algorytmicznym zarządzaniem. Dokument ten, wspierany merytorycznie przez ekspertów UNESCO i Międzynarodowej Organizacji Pracy (ILO), stanowi najmocniejszy dotąd głos sprzeciwu wobec praktyk „cyfrowego nadzoru”, które bez odpowiednich zabezpieczeń prowadzą do naruszeń godności i praw pracowniczych.
Autorzy raportu argumentują, że obecny model „black box management”, w którym algorytmy decydują o przydziale zadań, ocenie wydajności czy nawet zwolnieniach, stał się zbyt nieprzejrzysty i ryzykowny. ONZ ostrzega, że dobrowolne kodeksy etyczne korporacji okazały się nieskuteczne w starciu z presją na optymalizację kosztów. Dlatego nowa rekomendacja stawia sprawę jasno: państwa muszą wytyczyć „czerwone linie” dla systemów AI, które są fundamentalnie niezgodne z prawami człowieka, takich jak zdalny monitoring emocji czy automatyczne zwolnienia bez nadzoru ludzkiego. Sekretarz Generalny ONZ António Guterres podkreślił, że los ludzi „nigdy nie może być pozostawiony w rękach algorytmu”.
Kluczowym elementem proponowanych zmian jest wymuszenie na firmach pełnej transparentności w zakresie działania systemów zarządzających pracą. Zgodnie z wytycznymi, każdy pracownik – niezależnie od tego, czy jest zatrudniony na etacie, czy działa w ramach gospodarki platformowej (gig economy) – musi mieć prawo do wyjaśnienia, dlaczego algorytm podjął taką, a nie inną decyzję dotyczącą jego wynagrodzenia lub czasu pracy. UNESCO, promując swoje narzędzie oceny wpływu etycznego (Ethical Impact Assessment), wskazuje, że firmy nie mogą przenosić odpowiedzialności za prawa człowieka na dostawców oprogramowania.
Raport ten nie jest tylko teoretycznym dokumentem, ale fundamentem pod negocjacje Międzynarodowej Konferencji Pracy w 2026 roku, która ma ustalić globalną konwencję w sprawie pracy platformowej. Dla biznesu oznacza to jasny sygnał: czas „wolnej amerykanki” w zarządzaniu algorytmicznym dobiega końca. Przedsiębiorstwa, które nie dostosują swoich systemów HR do nowych standardów audytowalności i nadzoru ludzkiego, narażą się nie tylko na ryzyko reputacyjne, ale wkrótce także na konkretne sankcje prawne.





















