Wywiad USA ostrzegał gigantów technologicznych: Chiny mogą zaatakować Tajwan do 2027 roku

Z najnowszego śledztwa dziennikarskiego The New York Times wyłania się niepokojący obraz zakulisowych rozmów między amerykańskim rządem a liderami Doliny Krzemowej. Wynika z niego, że najwyżsi rangą urzędnicy wywiadu USA wprost ostrzegli szefów największych firm technologicznych o realnym widmie chińskiej inwazji na Tajwan.

Do kluczowego briefingu, zdaniem nowojorskiej gazety, doszło w lipcu 2023 roku. Dyrektor CIA William J. Burns oraz Dyrektor Wywiadu Narodowego Avril Haines spotkali się za zamkniętymi drzwiami z elitą branży technologicznej. Wśród słuchaczy znaleźli się najważniejsi gracze na rynku, w tym dyrektor generalny Apple Tim Cook, szef Nvidii Jensen Huang, stojąca na czele AMD Lisa Su oraz kierujący firmą Qualcomm Cristiano Amon.

Główny przekaz wywiadu był jasny i niepozostawiający złudzeń. Postępująca militaryzacja Chin sugeruje, że Pekin może być gotowy do blokady lub inwazji na Tajwan już do 2027 roku. Choć data ta pojawiała się wcześniej w dyskursie politycznym, to po raz pierwszy amerykańska administracja tak bezpośrednio i w oparciu o tajne dane uświadomiła to ryzyko korporacjom, których być albo nie być zależy niemal w całości od dostępu do azjatyckich fabryk.

Dla sektora technologicznego stawka w tej geopolitycznej układance jest gigantyczna. Tajwan, głównie za sprawą firmy TSMC, odpowiada za produkcję około 90 procent najbardziej zaawansowanych półprzewodników na świecie. Ewentualna blokada wyspy natychmiast zerwałaby globalne łańcuchy dostaw, uderzając w produkcję elektroniki użytkowej, rozwój infrastruktury sztucznej inteligencji, motoryzację i zaawansowane systemy obronne.

Z danych przytaczanych w raporcie wynika, że nagłe odcięcie tajwańskiego eksportu mogłoby spowodować błyskawiczny spadek amerykańskiego PKB o 11%. Oznacza to, że natychmiastowe skutki ekonomiczne takiej blokady drastycznie przyćmiłyby załamanie rynków z czasu kryzysu finansowego z 2008 roku, zwłaszcza że w ostatnich latach to właśnie inwestycje w AI silnie pompowały amerykańską gospodarkę.

Biznes toczy się dalej

Według źródeł dziennika The New York Times, po wysłuchaniu raportu wywiadu Tim Cook miał przyznać, że z powodu tej sytuacji sypia “z jednym otwartym okiem”. Mimo tej świadomości, działania amerykańskich gigantów pozostają wysoce opieszałe. Zarówno administracja Joe Bidena, jak i Donalda Trumpa, od lat próbuje wymusić na firmach przeniesienie produkcji układów scalonych do Stanów Zjednoczonych, wykorzystując do tego program gigantycznych dopłat w ramach CHIPS Act czy groźbę surowych ceł.

Rzeczywistość okazuje się jednak wyjątkowo brutalna, ponieważ budowa nowoczesnych fabryk w USA jest procesem niezwykle drogim i powolnym. Firmy takie jak Apple czy Nvidia nie przyspieszyły znacząco przenoszenia swoich zamówień do krajowych zakładów w bezpośrednim następstwie tych ostrzeżeń. W efekcie wielcy producenci, tacy jak Intel i Samsung, stracili część rządowych grantów z powodu braku lokalnych klientów na swoje usługi. Co gorsza, nawet układy produkowane w nowych fabrykach w Arizonie czy Teksasie często muszą i tak wracać na Tajwan w celu zaawansowanego montażu i pakowania. Śledztwo obnaża tym samym ogromną lukę między świadomością ryzyka geopolitycznego a realnymi zmianami w strukturze łańcuchów dostaw, a pozornie beztroskie podejście branży technologicznej może mieć katastrofalne skutki w przypadku wybuchu konfliktu w Cieśninie Tajwańskiej.