HP Imagine 2026: Jedna platforma, jeden ekosystem, AI wszędzie

HP podczas konferencji Imagine 2026 pokazało szerokie portfolio rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Firma łączy sprzęt, oprogramowanie i usługi w jeden ekosystem, który ma uprościć pracę w środowisku hybrydowym, ograniczyć zależność od chmury i zwiększyć bezpieczeństwo danych.

Podczas tegorocznego wydarzenia HP Imagine 2026 producent wyraźnie zarysował kierunek rozwoju całego swojego portfolio. W centrum znalazła się sztuczna inteligencja, ale nie jako pojedyncza funkcja, tylko jako warstwa spinająca komputery, drukarki, oprogramowanie i środowiska pracy.

Patrząc w przyszłość, widzimy, że praca będzie polegać na upraszczaniu codziennych zadań w świecie, który staje się coraz bardziej złożony. W HP koncentrujemy się na wykorzystaniu sztucznej inteligencji do tworzenia bardziej spójnych doświadczeń, które pozwalają organizacjom działać szybciej, a ludziom wykonywać swoją pracę jak najlepiej – powiedział Bruce Broussard, tymczasowy prezes HP Inc.
Podczas HP Imagine 2026 pokazujemy, jak przekłada się to na konkretne rozwiązania, które współpracują ze sobą w sposób bezpieczny i płynny, tak aby nasi klienci mogli pracować efektywnie niezależnie od tego, gdzie ta praca się odbywa.

 

HP IQ, czyli AI jako warstwa systemowa

HP IQ to jedna z najbardziej interesujących zapowiedzi tegorocznego Imagine, bo pokazuje zmianę podejścia do sztucznej inteligencji w środowisku pracy. Zamiast kolejnej aplikacji czy zestawu funkcji producent buduje warstwę systemową, która działa ponad sprzętem i oprogramowaniem, integrując różne elementy ekosystemu w jedno spójne środowisko.

W praktyce oznacza to odejście od klasycznego modelu pracy, w którym użytkownik przełącza się między aplikacjami, a AI pełni rolę dodatku. HP próbuje odwrócić tę logikę. To system ma „widzieć” kontekst pracy i dostarczać odpowiednie funkcje w tle, niezależnie od tego, czy użytkownik pracuje na plikach lokalnych, bierze udział w spotkaniu czy analizuje dane.

Kluczowe są tu funkcje takie jak Ask IQ czy Analyze, które pozwalają zadawać pytania do własnych dokumentów i uzyskiwać gotowe podsumowania lub wnioski. Istotne jest jednak to, że operacje te odbywają się lokalnie, bez konieczności przesyłania danych do chmury, co ma znaczenie zarówno dla wydajności, jak i bezpieczeństwa.

Równie ciekawie wygląda integracja z codzienną pracą zespołową. Meeting Agent automatycznie rejestruje przebieg spotkań i tworzy notatki, eliminując konieczność ręcznego dokumentowania ustaleń. Z kolei funkcje związane z „Knowledge” pozwalają budować osobistą bazę wiedzy, która z czasem staje się coraz bardziej kontekstowa i użyteczna.

HP podkreśla też aspekt „proximity computing”, czyli współpracy urządzeń znajdujących się blisko siebie. Dzięki temu użytkownik może łatwo udostępniać pliki czy sterować urządzeniami konferencyjnymi bez konieczności ręcznej konfiguracji. To szczególnie istotne w biurach hybrydowych, gdzie sprzęt często zmienia użytkowników.

Z punktu widzenia organizacji równie ważna jest integracja HP IQ z platformą Workforce Experience Platform. To właśnie tam trafiają dane telemetryczne i informacje o wykorzystaniu systemu, co pozwala działom IT kontrolować wdrożenie AI, zarządzać dostępem do funkcji oraz optymalizować środowisko pracy.

 

WXP HP

 

Nowa generacja AI PC i mobilnych stacji roboczych

Rozbudowa portfolio komputerów osobistych to jeden z najmocniejszych elementów tegorocznych zapowiedzi HP. Firma wyraźnie odchodzi od uniwersalnych konfiguracji na rzecz segmentacji dopasowanej do konkretnych ról, branż i sposobów pracy, a skala zmian jest znacząca. W ramach nowej generacji zaprezentowano kilkadziesiąt modeli notebooków biznesowych, co samo w sobie pokazuje, jak bardzo zróżnicowane są dziś potrzeby organizacji.

Głównym elementem tej oferty są tzw. AI PC, czyli komputery zaprojektowane z myślą o lokalnym przetwarzaniu modeli sztucznej inteligencji. Nowe konstrukcje, takie jak EliteBook 6 G2 czy EliteBook 8 G2, oferują wydajność liczona w dziesiątkach TOPS, co jeszcze niedawno było zarezerwowane dla wyspecjalizowanych akceleratorów. W praktyce oznacza to możliwość uruchamiania zaawansowanych funkcji AI bezpośrednio na urządzeniu, bez konieczności korzystania z chmury.

Ważnym elementem jest też architektura sprzętowa. HP rozwija równolegle platformy oparte zarówno na procesorach x86, jak i układach ARM, co daje organizacjom większą elastyczność przy wyborze sprzętu. W prezentacji podkreślono również rosnącą rolę specjalizowanych jednostek NPU oraz GPU nowej generacji, które odpowiadają za przyspieszenie obliczeń AI przy zachowaniu energooszczędności.

Równolegle rozwijana jest linia mobilnych stacji roboczych ZBook, które coraz wyraźniej zacierają granicę między laptopem a desktopem klasy workstation. Modele takie jak ZBook X G2i czy ZBook 8 G2i oferują nie tylko wysoką wydajność graficzną, ale również znaczący wzrost efektywności w realnych zastosowaniach. Według danych HP architekci mogą skrócić czas renderingu nawet o kilkadziesiąt procent, a inżynierowie pracujący w aplikacjach CAD zauważalnie przyspieszyć pracę nad projektami.

Co istotne, wydajność nie odbywa się kosztem mobilności. Nowe konstrukcje są lżejsze, cieńsze i oferują dłuższy czas pracy na baterii, sięgający nawet kilkudziesięciu godzin (w określonych scenariuszach). To ważna zmiana, bo jeszcze kilka lat temu stacje robocze oznaczały kompromis między mocą a mobilnością.

HP mocno akcentuje też łączność. Rozwiązania takie jak HP Go wprowadzają automatyczne przełączanie między operatorami i stały dostęp do sieci 5G, co ma znaczenie dla pracowników działających w modelu rozproszonym. W praktyce komputer staje się zawsze podłączonym narzędziem pracy, niezależnie od lokalizacji.

 

 

Stacje robocze i lokalna infrastruktura AI

HP wyraźnie zmienia sposób, w jaki definiuje rolę stacji roboczych. To już nie są wyłącznie narzędzia dla grafików, architektów czy inżynierów. W nowym podejściu workstation staje się elementem infrastruktury AI, zdolnym do obsługi zadań, które jeszcze niedawno były domeną centrów danych.

Najlepiej widać to na przykładzie modelu Z8 Fury, który został zaprojektowany jako platforma dla najbardziej wymagających obciążeń obliczeniowych. Możliwość instalacji do czterech kart NVIDIA RTX PRO 6000 Blackwell Max-Q pokazuje, że HP celuje w segment, w którym lokalne środowisko może zastąpić część funkcji klasycznego data center.

Istotną zmianą jest też podejście do rozbudowy sprzętu. HP Max Side Panel zwiększa przestrzeń wewnętrzną obudowy o 15%, co pozwala instalować większe akceleratory bez ingerencji w konstrukcję urządzenia. To odpowiedź na realne problemy użytkowników, którzy do tej pory musieli improwizować, aby zmieścić nowe GPU w istniejących konfiguracjach.

Jednocześnie HP buduje cały ekosystem wokół tych urządzeń. Stacje robocze nie funkcjonują już jako pojedyncze komputery, ale jako element większej architektury. Nowe modele są projektowane jako „rack-ready”, co oznacza możliwość ich instalacji w szafach serwerowych i zarządzania na poziomie infrastruktury IT.

Kluczową rolę odgrywają tu także rozwiązania takie jak ZGX Nano i ZGX Fury. To tzw. AI Stations, które pozwalają przenieść zaawansowane obliczenia bliżej użytkownika. Według danych HP możliwe jest uruchamianie modeli o setkach miliardów parametrów, a w najbardziej zaawansowanych konfiguracjach nawet zbliżanie się do poziomu biliona parametrów.

Co ważne, nie chodzi tylko o surową wydajność. HP rozwija również oprogramowanie, które pozwala efektywnie wykorzystać dostępne zasoby. Narzędzia takie jak HP ZBoost umożliwiają współdzielenie mocy obliczeniowej między stacjami roboczymi, eliminując przestoje i przyspieszając pracę zespołów projektowych. W praktyce oznacza to, że niewykorzystane zasoby jednego komputera mogą być użyte przez innego użytkownika bez konieczności przenoszenia danych.

Całość uzupełniają rozwiązania do zarządzania, takie jak HP Remote System Controller czy Workforce Experience Platform, które pozwalają kontrolować wydajność, bezpieczeństwo i wykorzystanie infrastruktury w skali całej organizacji.

 

 

Drukarki z AI i odpornością na komputery kwantowe

Segment druku, który przez lata był traktowany jako stabilny i raczej mało dynamiczny, w przypadku HP przechodzi wyraźną transformację. Producent pokazuje, że nawet tak „klasyczny” element infrastruktury biurowej jak drukarka może stać się częścią cyfrowego ekosystemu opartego na sztucznej inteligencji i zaawansowanych mechanizmach bezpieczeństwa.

Nowe serie LaserJet Pro 4000/4100 oraz LaserJet Enterprise 5000/6000 to nie tylko kolejne generacje urządzeń, ale próba redefinicji roli druku w organizacji. HP wyraźnie stawia na integrację świata papierowego i cyfrowego, co ma szczególne znaczenie w środowiskach hybrydowych, gdzie dokumenty nadal funkcjonują w obu formach jednocześnie.

Jednym z kluczowych elementów jest wykorzystanie AI do automatyzacji procesów obiegu dokumentów. Funkcje takie jak Scan AI Enhanced czy zaawansowany OCR pozwalają nie tylko szybciej digitalizować dokumenty, ale też wydobywać z nich konkretne informacje i przekształcać je w dane możliwe do dalszego przetwarzania. Według HP może to skrócić czas ręcznej pracy z dokumentami nawet o połowę.

W praktyce oznacza to zmianę podejścia do drukarki, bo przestaje być ona urządzeniem wyjściowym, a zaczyna pełnić rolę punktu wejścia do systemów cyfrowych. Dokument nie kończy swojego życia na papierze, tylko wraca do obiegu cyfrowego w formie ustrukturyzowanych danych.

Równie istotny jest aspekt kosztowy. HP deklaruje, że dzięki technologii TerraJet możliwe jest obniżenie kosztów druku nawet o 25%, co w przypadku dużych organizacji ma realne znaczenie operacyjne. Jednocześnie producent podkreśla uproszczenie zarządzania urządzeniami, co jest szczególnie ważne dla mniejszych firm, które nie dysponują rozbudowanymi działami IT.

Najbardziej wyróżniającym elementem nowych urządzeń jest jednak bezpieczeństwo. HP wprowadza do segmentu SMB drukarki z zabezpieczeniami odpornymi na przyszłe zagrożenia związane z komputerami kwantowymi. To pierwszy tego typu ruch w tej klasie urządzeń, który pokazuje, że producent traktuje druk jako potencjalny wektor ataku. Z punktu widzenia przedsiębiorstw oznacza to więc większą spójność polityki bezpieczeństwa, a dokumenty, które często zawierają wrażliwe dane, są chronione nie tylko na poziomie systemów IT, ale również na etapie fizycznego przetwarzania i drukowania.

 

 

Bezpieczeństwo jako fundament

Wśród wszystkich ogłoszeń HP z Imagine 2026 wyraźnie widać jedną rzecz. Sztuczna inteligencja i wydajność są ważne, ale bez bezpieczeństwa nie mają większego znaczenia. Producent bardzo mocno akcentuje, że rozwój AI musi iść w parze z zabezpieczeniem danych, urządzeń i całej infrastruktury.

Najlepszym przykładem tego podejścia jest HP TPM Guard. To rozwiązanie sprzętowe, które odpowiada na bardzo konkretny problem, o którym w branży mówi się od dłuższego czasu. Chodzi o możliwość fizycznego obejścia szyfrowania BitLocker poprzez ataki na magistralę TPM. W praktyce oznacza to, że przy fizycznym dostępie do urządzenia możliwe jest przechwycenie kluczy szyfrujących.

HP próbuje zamknąć tę lukę, wprowadzając szyfrowane połączenie między modułem TPM a procesorem. Dzięki temu danych przesyłanych między tymi elementami nie da się przechwycić, a sam moduł jest kryptograficznie powiązany z urządzeniem. Jeśli ktoś spróbuje go usunąć lub zmodyfikować, przestaje on być użyteczny.

Równolegle HP rozwija cały ekosystem zabezpieczeń wokół swoich urządzeń. Rozwiązania z rodziny HP Wolf Security są coraz mocniej integrowane z platformą Workforce Experience Platform, co pozwala nie tylko reagować na zagrożenia, ale też przewidywać problemy i ograniczać ryzyko na poziomie całej organizacji.

Warto też zwrócić uwagę na kontekst regulacyjny. Wraz z rosnącą rolą AI i przetwarzania danych lokalnie, organizacje muszą spełniać coraz bardziej rygorystyczne wymagania dotyczące ochrony informacji. Rozwiązania takie jak TPM Guard czy rozwinięte funkcje Wolf Security wpisują się w te potrzeby, oferując zabezpieczenia na poziomie, który może być wymagany przez nowe regulacje.

 

 

Gaming i AI

Choć główny wątek prezentacji HP Imagine 2026 to segment biznesowy, producent nie pominął rynku gamingowego. I tu również widać ten sam trend, który przewija się przez całe portfolio – sztuczna inteligencja jako element optymalizacji doświadczenia, a nie tylko marketingowy dodatek.

Nowe konstrukcje z serii OMEN, w tym OMEN MAX 45L, stawiają na klasyczne filary wydajności. Najnowsze procesory, topowe układy graficzne i rozbudowane systemy chłodzenia, które mają utrzymać stabilność nawet przy długotrwałym obciążeniu. To jednak tylko część historii.

Znacznie ciekawszy jest rozwój OMEN AI. System ten automatycznie analizuje konfigurację sprzętową, ustawienia systemowe i parametry gry, a następnie optymalizuje je pod kątem wydajności. W praktyce oznacza to możliwość uzyskania wyższej liczby klatek na sekundę bez ręcznego dostrajania ustawień. Rozwiązanie działa już w popularnych tytułach, takich jak Minecraft czy Roblox, i ma być dalej rozwijane.

HP rozwija także OMEN Gaming Hub, który staje się centrum zarządzania całym środowiskiem gracza. Dzięki integracji z rozwiązaniami AI możliwe jest nie tylko optymalizowanie wydajności, ale też tworzenie treści czy personalizacja komunikacji, m.in. we współpracy z narzędziami takimi jak Voicemod czy HeyGen.

 

 

Nowa architektura pracy

HP Imagine 2026 pokazuje wyraźnie, że firma nie traktuje już AI jako dodatku. To fundament całego portfolio, a AI ma działać lokalnie, być zintegrowana z urządzeniami i pod pełną kontrolą użytkownika oraz działu IT. W praktyce oznacza to odejście od modelu, w którym wszystko trafia do chmury, na rzecz bardziej zrównoważonego, hybrydowego podejścia.

To próba odpowiedzi na realne problemy, z którymi mierzą się dziś organizacje. Rosnąca złożoność środowisk IT, presja na produktywność, niedobór kompetencji oraz coraz bardziej restrykcyjne regulacje sprawiają, że prosty model „wrzuć wszystko do chmury i skaluj” przestaje być wystarczający. HP proponuje alternatywę, w której inteligencja jest rozproszona, a decyzje dotyczące przetwarzania danych zapadają bliżej miejsca ich powstawania. To podejście może być szczególnie istotne w Europie, gdzie kwestie suwerenności danych i zgodności z regulacjami odgrywają coraz większą rolę.

Jednocześnie firma buduje spójny ekosystem, w którym sprzęt, oprogramowanie i usługi wzajemnie się uzupełniają. Od komputerów osobistych, przez stacje robocze i drukarki, aż po platformy zarządzania i bezpieczeństwa, wszystkie elementy mają działać jako jedna całość. To nie jest już tylko kwestia wydajności pojedynczego urządzenia, ale efektywności całego środowiska pracy. Jeśli HP zdoła utrzymać ten kierunek i przekuć zapowiedzi w realne wdrożenia, może okazać się jednym z kluczowych graczy w redefiniowaniu tego, jak wygląda infrastruktura IT w erze AI.