Omdia: Branża chipów czeka na historyczne zyski z infrastruktury AI
Analitycy z firmy Omdia znacząco skorygowali prognozy dla globalnego sektora półprzewodników, zapowiadając wzrost przychodów na poziomie 62,7 proc. w 2026 roku. Głównym powodem tak dynamicznych zmian jest ogromne zapotrzebowanie na nowoczesne systemy pamięci, które są niezbędne do sprawnego działania algorytmów sztucznej inteligencji.
Pamięci masowe i operacyjne fundamentem wzrostu
Największe ożywienie w nadchodzących miesiącach dotyczyć będzie segmentu pamięci DRAM oraz NAND. Według szacunków ekspertów, wartość rynkowa rozwiązań DRAM niemal się podwoi, natomiast segment NAND ma szansę urosnąć nawet czterokrotnie w porównaniu do ubiegłego roku. Branża zmaga się jednak z ograniczeniami podaży, co wynika z przestawienia linii produkcyjnych na wytwarzanie wysokowydajnych modułów HBM, czyli pamięci o wysokiej przepustowości. Choć produkty te gwarantują producentom wyższe marże, ich specyfika sprawia, że łączna liczba dostarczanych na rynek jednostek pozostaje mniejsza, co dodatkowo wpływa na wzrost cen.
Hiperskalerzy wymieniają infrastrukturę serwerową
Znaczący wpływ na sytuację rynkową mają inwestycje realizowane przez największych dostawców usług chmurowych oraz duże przedsiębiorstwa. Przewiduje się, że rok 2026 przyniesie masową wymianę serwerów, co jest podyktowane rosnącymi wymaganiami obliczeniowymi związanymi z obsługą sztucznej inteligencji. Przychody w samym obszarze przetwarzania danych i pamięci mogą przekroczyć barierę 700 miliardów dolarów, co oznaczałoby skok o 90 proc. w skali roku. Poprawa nastrojów widoczna jest również w sektorze elektroniki użytkowej, gdzie mimo stabilnej liczby sprzedawanych smartfonów, rosnące koszty komponentów i popularność modeli klasy premium z funkcjami AI zwiększają końcowe wyniki finansowe producentów.

Wyzwania produkcyjne i czynniki makroekonomiczne
Mimo optymistycznych prognoz finansowych, specjaliści wskazują na pewne zagrożenia, które mogą wpłynąć na stabilność sektora w dłuższej perspektywie. Obecna sytuacja opiera się głównie na podnoszeniu cen podzespołów, a nie na gwałtownym zwiększeniu liczby sprzedawanych sztuk towaru. Niepewność budzi także tempo rozbudowy nowych fabryk oraz faktyczna rentowność gigantycznych nakładów ponoszonych na infrastrukturę informatyczną. Do tego dochodzą aspekty pozatechniczne, takie jak rosnące koszty energii, napięcia na arenie międzynarodowej oraz różnego rodzaju bariery w handlu globalnym, które mogą skomplikować logistykę i łańcuchy dostaw.





















