Autonomiczne samochody Nuro na ulicach Tokio. Testy technologii AI w jednym z najruchliwszych miast świata

Amerykański startup Nuro rozpoczął testy swojej technologii autonomicznej jazdy na ulicach Tokio. To pierwszy zagraniczny program firmy, która rozwija oprogramowanie dla pojazdów bez kierowcy oparte na modelach sztucznej inteligencji.
Testy prowadzone są przy użyciu samochodów Toyota Prius wyposażonych w system autonomiczny Nuro. W każdym z nich znajduje się kierowca bezpieczeństwa, który w razie potrzeby może przejąć kontrolę nad pojazdem.
Tokio jako test dla autonomicznej jazdy
Nuro, startup z Doliny Krzemowej założony w 2016 roku przez byłych inżynierów projektu autonomicznych pojazdów Google, Dave’a Fergusona i Jiajuna Zhu, rozpoczął testy swoich systemów autonomicznych na drogach publicznych w Tokio. Firma wcześniej prowadziła rozwój technologii głównie w Stanach Zjednoczonych, dlatego program w Japonii stanowi pierwszy krok w kierunku globalnej ekspansji.
Na ulicach japońskiej stolicy pojawiły się samochody Toyota Prius wyposażone w oprogramowanie autonomicznej jazdy Nuro. Pojazdy poruszają się w normalnym ruchu drogowym, jednak w kabinie zawsze znajduje się operator bezpieczeństwa, który może interweniować w razie problemów z systemem.
Tokio jest dla technologii autonomicznej jazdy szczególnie wymagającym środowiskiem testowym. Ruch odbywa się tam po lewej stronie drogi, infrastruktura drogowa różni się od tej w Stanach Zjednoczonych, a natężenie ruchu jest bardzo duże. Inne są również oznakowania poziome i pionowe.
Firma nie ujawniła liczby pojazdów uczestniczących w testach ani harmonogramu ewentualnego przejścia do jazdy w pełni autonomicznej bez kierowcy bezpieczeństwa.
Strategia AI i model autonomicznej jazdy
Technologia Nuro opiera się na tzw. modelu podstawowym sztucznej inteligencji, który analizuje otoczenie pojazdu i podejmuje decyzje w czasie rzeczywistym. Firma określa tę strategię jako „zero-shot autonomous driving”.
Oznacza to, że system może poruszać się w nowym środowisku bez wcześniejszego treningu na lokalnych danych drogowych. Według informacji opublikowanych przez Nuro, oprogramowanie było w stanie samodzielnie poruszać się po drogach Tokio bez wcześniejszego uczenia na japońskich scenariuszach jazdy.
Podobne podejście rozwija brytyjski startup Wayve, który również wykorzystuje modele AI uczące się bezpośrednio z danych z jazdy zamiast tradycyjnych map i reguł.
Firma podkreśla jednak, że mimo ambicji technologicznych kluczową rolę odgrywa bezpieczeństwo. Nowe wersje oprogramowania są najpierw testowane na zamkniętych torach oraz w symulacjach komputerowych. Po przeniesieniu na drogi publiczne system działa początkowo w trybie „shadow mode”.
W takim scenariuszu samochód jest prowadzony przez człowieka, a algorytmy autonomicznej jazdy jedynie obliczają, jakie manewry wykonałyby w danej sytuacji. Dane z takich testów pozwalają ocenić gotowość systemu do rzeczywistej jazdy autonomicznej.
Zmiana modelu biznesowego Nuro
Nuro przez pierwsze lata działalności rozwijało własne autonomiczne roboty dostawcze poruszające się z niewielką prędkością po drogach publicznych. Projekt przyciągnął uwagę inwestorów, a w 2019 roku fundusz SoftBank Vision Fund zainwestował w startup 940 mln dolarów.
Rosnące koszty badań nad autonomiczną jazdą oraz konsolidacja rynku zmusiły jednak firmę do zmiany strategii. W 2024 roku Nuro zrezygnowało z budowy własnej floty robotów dostawczych i zdecydowało się licencjonować technologię producentom samochodów oraz firmom transportowym.
Startup pozyskał w 2025 roku kolejne 203 mln dolarów finansowania w rundzie Series E. Wśród inwestorów znaleźli się m.in. Nvidia, Baillie Gifford, Kindred Ventures oraz Icehouse Ventures. W projekt zaangażował się również Uber, który zapowiedział wielomilionową inwestycję w ramach szerszej współpracy związanej z autonomiczną mobilnością.
Testy w Tokio pokazują, że Nuro chce rozwijać swoją technologię w skali globalnej i przygotować ją do wdrożeń w różnych systemach transportowych.






















