Big Techy odpowiadają za 49% umów korporacyjnych na czystą energię

OZE elektrownia wiatrowa

Najwięksi gracze technologiczni niemal zmonopolizowali rynek korporacyjnych zakupów zielonej energii. Jak wynika z raportu BloombergNEF, w 2025 roku Meta, Amazon, Google oraz Microsoft odpowiadały łącznie za 49% globalnych kontraktów na czystą energię. Jednocześnie całkowity wolumen umów PPA spadł po raz pierwszy od niemal dekady.

Według danych BloombergNEF firmy zakontraktowały w 2025 roku 55,9 GW mocy w ramach korporacyjnych umów zakupu energii, czyli o 10% mniej niż rok wcześniej. Spadek ten kontrastuje z agresywną strategią największych firm technologicznych, które zwiększają skalę i dywersyfikację swoich portfeli energetycznych.

 

Meta i Amazon napędzają rynek

Największymi nabywcami były Meta oraz Amazon, które łącznie zakontraktowały 20,4 GW mocy, w tym 4,7 GW energii jądrowej. Meta skupiła się przede wszystkim na rynku amerykańskim i projektach fotowoltaicznych, których wolumen przekroczył 8 GW. Wśród kluczowych umów znalazł się kontrakt jądrowy o mocy do 6,6 GW z kilkoma partnerami w USA, porozumienie o mocy 2,5 GW z NextEra Energy oraz 200 MW instalacja słoneczna realizowana z RWE w Teksasie.

Amazon postawił na większą różnorodność technologii. Spółka zakontraktowała około 4 GW energii słonecznej, 2 GW wiatrowej oraz niemal 4 GW energii jądrowej. W portfelu znalazły się między innymi lądowa farma wiatrowa o mocy 472 MW w Szwecji z OX2, projekty o łącznej mocy 476 MW z Iberdrolą w Hiszpanii oraz dwie umowy PV w Japonii.

Obecnie portfel energetyczny Amazona obejmuje ponad 700 projektów w 28 krajach, w tym cztery umowy jądrowe, 11 projektów magazynowania energii na skalę przemysłową, ponad 300 farm wiatrowych i słonecznych oraz 300 instalacji przyzakładowych.

Microsoft zakontraktował ponad 2 GW, a Google ponad 4 GW nowych mocy.

 

Rynek dwóch prędkości

Autor raportu Nayel Brihi z BloombergNEF ocenił, że rynek działa obecnie w dwóch tempach.

Korporacyjni nabywcy czystej energii funkcjonują dziś w dwóch rzeczywistościach. Duże firmy technologiczne wchodzą w coraz większe projekty i inwestują w technologie z pogranicza rynku, podczas gdy mniejsze przedsiębiorstwa mierzą się z realiami rynku energii – podkreślił analityk.

W Stanach Zjednoczonych, które pozostały największym rynkiem z wolumenem 29,5 GW, aktywność koncentrowała się wokół centrów danych. Jednocześnie liczba unikalnych nabywców korporacyjnych spadła aż o 51% rok do roku, do zaledwie 33 podmiotów. W regionie EMEA wolumen PPA obniżył się o 13% do 17 GW, a w Azji i Pacyfiku spadł do 6,7 GW z 10,7 GW rok wcześniej.

 

Znaczenie dla rynku centrów danych

Dominacja Big Techów nie jest przypadkowa. Dynamiczny rozwój infrastruktury AI i centrów danych oznacza rosnące zapotrzebowanie na stabilne, przewidywalne źródła energii. Coraz częściej chodzi nie tylko o odnawialne moce, lecz o tzw. czystą energię stabilną, łączącą fotowoltaikę z magazynowaniem lub energetyką jądrową.

Raport wskazuje, że powrót rynku do wzrostów będzie zależał od dostępności konkurencyjnych cenowo, skalowalnych rozwiązań zapewniających stałe dostawy energii. W praktyce oznacza to rosnącą rolę hybrydowych projektów solar plus storage oraz nowych modeli finansowania dużych instalacji jądrowych.

Dla mniejszych firm barierą pozostają koszty, zmienność cen energii oraz złożoność umów typu offtake. W efekcie rynek zielonej energii coraz wyraźniej dzieli się na globalnych gigantów technologicznych oraz resztę gospodarki.