Block zwalnia 4 000 pracowników. Jack Dorsey stawia na AI i mniejszy zespół

Block

Fintechowy gigant Block redukuje zatrudnienie o ponad 4 000 osób, czyli blisko 40% zespołu. Decyzja została wprost powiązana z rosnącą rolą narzędzi opartych na sztucznej inteligencji w zarządzaniu firmą.

Prezes firmy, Jack Dorsey, w liście do akcjonariuszy napisał, że zmienia się samo rozumienie budowania i prowadzenia organizacji.

Główna teza jest prosta. Narzędzia sztucznej inteligencji zmieniły budowanie i prowadzenie firmy – podkreślił.
Znacznie mniejszy zespół, korzystając z narzędzi, które tworzymy, może zrobić więcej i zrobić to lepiej.

 

AI jako argument dla redukcji etatów

Block, spółka matka platform płatniczych Square i Cash App, zatrudniał dotąd ponad 10 000 osób. Skala redukcji jest więc znacząca. W przeciwieństwie do wielu innych korporacji technologicznych, które w ostatnich miesiącach ogłaszały zwolnienia, Block wprost wskazał sztuczną inteligencję jako kluczowy czynnik stojący za decyzją.

Stephen Innes z SPI Asset Management zauważył, że przez lata debatowano, czy AI wpłynie na rynek pracy jedynie marginalnie.

Teraz mamy publiczne studium przypadku, w którym prezes wprost mówi, że narzędzia inteligencji zmieniły budowanie i prowadzenie firmy – ocenił.

Reakcja inwestorów była entuzjastyczna. W czwartek kurs wzrósł o 5% do 54,53 USD. Po publikacji wyników kwartalnych notowania sięgnęły niemal 69 USD w handlu posesyjnym. Spółka poinformowała, że jej zysk brutto w czwartym kwartale był wyższy o 24% rok do roku.

 

Fala cięć w sektorze technologicznym

Block, założony w 2009 roku w San Francisco, działa w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, części Europy, Australii i Japonii. Firma zapowiedziała wsparcie dla zwalnianych pracowników, przy czym warunki poza USA mogą się różnić. Nie podano, które działy i regiony zostaną objęte redukcją.

W ostatnich miesiącach redukcje ogłaszały m.in. Amazon, UPS oraz The Washington Post. Część z tych firm unikała jednoznacznego łączenia decyzji z rozwojem AI. Block zrobił to otwarcie.

Z perspektywy rynku to sygnał, że automatyzacja i narzędzia oparte na uczeniu maszynowym wchodzą w fazę operacyjnej dojrzałości. Nie są już jedynie wsparciem dla wybranych procesów, lecz elementem redefiniującym strukturę całej organizacji. Pytanie, które dziś zadaje sobie branża, dotyczy nie tego, czy AI wpłynie na zatrudnienie, lecz jak głęboka będzie ta zmiana i jak szybko obejmie kolejne sektory gospodarki.