Bruksela planuje obowiązkowy demontaż chińskiego sprzętu z infrastruktury krytycznej

Unia Europejska przygotowuje się do jednego z najbardziej radykalnych kroków regulacyjnych w obszarze cyberbezpieczeństwa. Bruksela chce zobowiązać państwa członkowskie do trwałego usunięcia technologii chińskich firm z infrastruktury uznanej za krytyczną. Sprawa już dziś dzieli stolice UE i ujawnia napięcia między bezpieczeństwem, kosztami i geopolityką.

 

Nowy Cybersecurity Act i lista dostawców wysokiego ryzyka

Komisja Europejska pracuje nad nową wersją Cybersecurity Act, która ma nadać obecnym zaleceniom charakter obowiązkowy. W praktyce oznacza to konieczność wymiany sprzętu dostarczanego przez tak zwanych dostawców wysokiego ryzyka, w tym firmy Huawei i ZTE. Celem jest ograniczenie zależności zarówno od Chin, jak i od dominujących dostawców z USA, a jednocześnie wzmocnienie europejskiej suwerenności technologicznej.

Projektowane przepisy mają objąć nie tylko sieci telekomunikacyjne, lecz także inne wrażliwe obszary, takie jak administracja publiczna, energetyka czy systemy bezpieczeństwa. Dla operatorów i instytucji publicznych oznacza to kosztowne i skomplikowane migracje technologiczne, często realizowane pod presją czasu.

 

Hiszpania, Niemcy i brak wspólnej strategii

Choć kierunek obrany przez Brukselę jest jasny, praktyka w państwach członkowskich pozostaje niespójna. Hiszpania w lipcu 2025 roku podpisała kontrakt o wartości 12,3 mln euro z Huawei na dostawę macierzy OceanStor, wykorzystywanych do przechowywania danych z podsłuchów operacyjnych. Decyzja ta wywołała zaniepokojenie w USA, gdzie pojawiły się ostrzeżenia dotyczące dalszego udostępniania danych wywiadowczych Madrytowi.

Z kolei Niemcy przez lata zwlekały z decyzją o wykluczeniu chińskich dostawców, obawiając się retorsji handlowych. Dopiero w lipcu 2024 roku Berlin uzgodnił z operatorami, że elementy Huawei i ZTE muszą zniknąć z rdzenia sieci do końca 2026 roku, a z sieci dostępowych do 2029 roku. Dodatkowo regulator BNetzA zaproponował uznanie całej warstwy RAN za infrastrukturę krytyczną, co znacząco rozszerza zakres potencjalnych zakazów.

 

Europejskie alternatywy i ryzyko koncentracji

W sytuacji, gdy Europa chce ograniczyć zależność zarówno od Chin, jak i od USA, realny wybór lokalnych dostawców pozostaje bardzo wąski. Na rynku infrastruktury sieciowej liczą się dziś głównie Ericsson oraz Nokia. Taka koncentracja rodzi pytania o konkurencję, ceny i odporność łańcuchów dostaw.

Równolegle Komisja Europejska prowadzi postępowania wobec innych chińskich firm, w tym producenta skanerów rentgenowskich Nuctech oraz dostawców turbin wiatrowych, takich jak Ming Yang. Celem jest sprawdzenie, czy subsydia państwowe nie zaburzają konkurencji na rynku UE.

 

Geopolityka zamiast technologii

Pekin konsekwentnie krytykuje działania Brukseli, określając je jako sprzeczne z zasadami wolnego rynku i ostrzegając przed wzrostem kosztów dla europejskich obywateli. Z perspektywy UE decyzje te mają jednak charakter strategiczny i są odpowiedzią na rosnące znaczenie bezpieczeństwa cyfrowego w polityce międzynarodowej.