Canva idzie na zakupy i rzuca kolejne wyzwanie Adobe

Podczas gdy Wall Street bezlitośnie weryfikuje wyceny spółek z branży oprogramowania w związku z rosnącym zagrożeniem ze strony sztucznej inteligencji, Canva przechodzi do ofensywy. Aby umocnić swoją pozycję na rynku i jeszcze skuteczniej konkurować z gigantami, popularna platforma graficzna ogłosiła przejęcie dwóch obiecujących startupów: Cavalry oraz MangoAI.
Cameron Adams, współzałożyciel i dyrektor ds. produktu w Canvie, przyznał, że użytkownicy coraz częściej domagali się zaawansowanych funkcji z zakresu motion graphics. Odpowiedzią na te potrzeby są najnowsze akwizycje (kwoty transakcji nie zostały ujawnione):
Cavalry: Niewielki, czteroosobowy startup oferujący oprogramowanie do tworzenia animacji 2D. Narzędzie to zyskało już spore uznanie w mediach społecznościowych jako alternatywa dla Adobe After Effects, a wśród jego płacących klientów są pracownicy m.in. Amazona, Google czy OpenAI. Canva planuje nadal rozwijać Cavalry jako niezależny produkt, ale jednocześnie zintegruje jego technologię z główną platformą oraz pakietem Affinity (przejętym w 2024 roku).
MangoAI: Działająca dotychczas w ukryciu (stealth mode) firma skupiona na tworzeniu krótkich form wideo na potrzeby reklamy. Rozwiązania MangoAI zasilą moduł Canva Grow (dostępny w planach biznesowych), dodając funkcje śledzenia wydajności wideo, automatycznego montażu i inteligentnych rekomendacji dotyczących ponownego wykorzystywania treści.
Mimo intensywnego rozwoju funkcji opartych na sztucznej inteligencji, zarząd Canvy podchodzi do tematu pragmatycznie. Cameron Adams zauważa, że choć modele generatywne potrafią samodzielnie tworzyć prezentacje czy posty, ludzki nadzór pozostaje kluczowy.
„Sztuczna inteligencja świetnie radzi sobie z dowiezieniem projektu do 80%. Jednak to ostatnie 20%, w którym upewniasz się, że treść idealnie reprezentuje twoją markę, trafia do odbiorców i realizuje założone cele, jest absolutnie niezbędne, a zarazem najtrudniejsze do osiągnięcia” – podkreśla Adams.
Mimo rynkowych zawirowań wokół spółek technologicznych, Canva (zatrudniająca już ponad 5000 pracowników) nie szuka obecnie nowego finansowania. Zeszły, 2025 rok firma zamknęła z imponującym wynikiem ponad 4 miliardów dolarów zannualizowanych przychodów (wzrost o 36% rok do roku). W sierpniu ubiegłego roku platforma była wyceniana na 42 miliardy dolarów. Dla porównania, rynkowy rywal – Adobe – zanotował w listopadowym kwartale 6,2 miliarda dolarów przychodu (wzrost o 10%), a jego obecna kapitalizacja rynkowa oscyluje wokół 101 miliardów dolarów.






















