Globalny rynek smartfonów skurczy się o 13%. IDC ostrzega przed najgłębszym kryzysem od dekady

Globalny rynek smartfonów czeka silne tąpnięcie. Według najnowszej prognozy IDC w 2026 roku sprzedaż spadnie o 12,9%, do 1,12 mld urządzeń. To najniższy poziom od ponad dekady, a główną przyczyną jest bezprecedensowy niedobór pamięci.
Pamięć wąskim gardłem całej branży
Analitycy IDC wskazują, że kryzys podaży pamięci masowych i operacyjnych wstrząsnął całym łańcuchem dostaw.
W porównaniu z tym kryzysem, cła i pandemia wydają się nieistotne – powiedziała Nabila Popal, starsza dyrektor ds. badań w IDC.
Gdy ten kryzys się zakończy, rynek smartfonów będzie wyglądał zupełnie inaczej pod względem skali, średnich cen oraz układu konkurencyjnego. Uważamy, że poprawa nastąpi najwcześniej w połowie 2027 roku.
Najmocniej ucierpią rynki o dużym udziale urządzeń budżetowych. W regionie Bliskiego Wschodu i Afryki spadek ma sięgnąć 20,6%. W Chinach sprzedaż zmniejszy się o 10,5%, a w regionie Azji i Pacyfiku bez Chin i Japonii o 13,1%.
IDC przewiduje, że w 2027 roku nastąpi umiarkowane odbicie o 2%, a w 2028 roku wzrost przyspieszy do 5,2%. Jednak nawet po ustabilizowaniu podaży struktura cen nie wróci do poziomów sprzed kryzysu.

Koniec ery najtańszych smartfonów
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy segmentu urządzeń poniżej 100 USD. W 2025 roku sprzedano około 170 mln takich modeli, lecz według IDC segment ten przestał być rentowny.
Era tanich smartfonów dobiegła końca. Nawet po ustąpieniu kryzysu ceny pamięci nie wrócą do poziomów z 2025 roku – podkreśliła Popal.
Relatywnie lepiej poradzą sobie producenci modeli premium, bo wyższa marża pozwala im amortyzować wzrost kosztów komponentów. Część producentów urządzeń z systemem Android już zapowiada podwyżki cen detalicznych.
Z perspektywy całej branży oznacza to trwałą zmianę modelu biznesowego. Wolumen przestaje być jedynym kluczowym wskaźnikiem, rośnie znaczenie średniej ceny sprzedaży oraz segmentu premium. Dla producentów pamięci to szansa na utrzymanie wyższych marż, dla konsumentów wyraźny sygnał, że smartfon przestaje być produktem tanim i masowym w dotychczasowym rozumieniu.





















