Honda wydłuża przestój fabryk w Chinach, bo wciąż brakuje chipów

Niedobór półprzewodników po raz kolejny zakłóca pracę globalnego przemysłu motoryzacyjnego. Honda zdecydowała się wydłużyć przestój trzech swoich fabryk w Chinach, co pokazuje, że problemy w łańcuchach dostaw wciąż mają realny wpływ na produkcję samochodów.
Przestój dłuższy niż planowano
Honda Motor poinformowała, że przedłuży o kolejne dwa tygodnie przestój w trzech zakładach samochodowych zlokalizowanych w Chinach. Decyzja jest bezpośrednio związana z utrzymującym się niedoborem półprzewodników.
Zakłady miały pierwotnie wznowić produkcję 5 stycznia, jednak według rzecznika Hondy nową datą powrotu do normalnej pracy jest 19 stycznia. Koncern nie podał szczegółowych danych dotyczących wolumenu utraconej produkcji ani modeli, których dotyczy opóźnienie, podkreślając jedynie, że sytuacja w dostawach komponentów pozostaje niestabilna.
Chiny oskarżają Holandię o błędy w sprawie Nexperii i ostrzegają przed problemami z dostawami chipów
Opóźnienia w dostawach chipów
Przerwa w produkcji zbiegła się w czasie z opóźnieniami w dostawach układów scalonych od firmy Nexperia. Spółka ta jest holenderską jednostką należącą do chińskiej grupy Wingtech Technology, a spór na poziomie dyplomatycznym pomiędzy oboma krajami doprowadził do poważnych problemów w całym łańcuchu dostaw.
Honda oficjalnie nie potwierdziła jednak, że najnowsze wydłużenie postoju jest bezpośrednio spowodowane problemami Nexperii, co sugeruje, że źródła trudności mogą być bardziej złożone i obejmować szersze spektrum dostawców półprzewodników.
Obecne problemy w Chinach nie są pierwszym sygnałem narastających trudności po stronie Hondy. Firma była już zmuszona do czasowego wstrzymania produkcji zarówno w Japonii, jak i w Chinach z powodu braków kluczowych komponentów elektronicznych. Stanęły nie tylko pojedyncze linie montażowe, lecz całe zakłady, co pokazuje skalę zależności producenta od globalnych dostaw półprzewodników. Sekwencja kolejnych przestojów w różnych regionach świata potwierdza, że problemy mają charakter systemowy, a nie lokalny, i wciąż stanowią istotne ryzyko operacyjne dla jednego z największych koncernów motoryzacyjnych świata.





















