Intel potwierdza – nadchodzi ośmiordzenowy Tiger Lake H. Wydajność tego procesora dla mobilnych stacji roboczych oraz laptopów dla graczy może być olbrzymia.
Intela odsłonił nieco informacji dotyczących kolejnych planów dotyczących procesorów mobilnych – tym razem dla segmentu wysokowydajnego. Układy Tiger Lake-H, bo o nich mowa, wykorzystują tę samą architekturę, co testowany przez nas niedawno Core i7-1165G7, ale mają mieć nawet dwa razy więcej rdzeni.
Post na blogu firmowym Intela, autorstwa Boyda Phelpsa ujawnia, że firma wkrótce wprowadzi modele procesorów Tiger Lake o ośmiu rdzeniach. W tekście tym czytamy:
„Dodaliśmy również 3 MB pamięci podręcznej ostatniego poziomu (LLC) na segment rdzenia. Obciążenie pojedynczego rdzenia ma dostęp do 12 MB LLC w 4-rdzeniowej matrycy lub do 24 MB w konfiguracji 8-rdzeniowej (więcej szczegółowych informacji o produktach z 8 rdzeniami w późniejszym terminie). ”
Intel twierdzi, że jego czterordzeniowe modele Tiger Lake, dzięki 10 nm procesowi SuperFin, rdzeniom Willow Cove i grafice Iris XE, mogą już pokonać ośmiordzeniowe układy AMD Renoir w niektórych testach wydajności, co, jak udało nam się potwierdzić, jest prawdą. Ośmiordzeniowe modele Tiger Lake mogą więc okazać się niezwykle konkurencyjne w stosunku do istniejącej linii układów AMD Ryzen „Renoir”, być może nawet uzyskując przewagę w aplikacjach wielowątkowych.
Obecne dwu- i czterordzeniowe układy Tiger Lake są przeznaczone tylko dla segmentu 7 do 28 W, podczas gdy większe, ośmiordzeniowe procesory Tiger Lake-H oczywiście dysponowałyby znacznie wyższym TDP rzędu 45 W (do 65W), mając więcej rdzeni, a przy tym tę samą, bardzo wydajną architekturę. To potwierdza wcześniejsze informacje, gdzie Intel sam zapowiedział, że wszystkie przyszłe chipy do laptopów 11 generacji będą korzystały z procesu 10 nm SuperFin (lub lepszego), co oznacza, że firma nie będzie miała dziwnego podziału, jak miało to miejsce w generacji 10. Data premiery wysokowydajnych CPU 11 generacji nie jest jeszcze znana.
https://itreseller.pl/itrnewto-prawdopodobnie-najwazniejsza-transakcja-tego-roku-nvidia-kupuje-arm-za-40-miliardow-dolarow-umowa-czeka-na-ocene-regulatorow-co-moze-oznaczac-to-przejecie/