Koniec ery defensywnej? Niemcy chcą aktywnie niszczyć infrastrukturę hakerów poza granicami kraju

Rząd federalny Niemiec przygotowuje przełomowe przepisy, które pozwolą służbom wywiadowczym na przeprowadzanie ofensywnych operacji w cyberprzestrzeni, w tym tzw. „hack-backów”. Nowe podejście ma na celu nie tylko odpieranie ataków, ale aktywne niszczenie infrastruktury napastników, co stanowi fundamentalną zmianę w dotychczasowej, defensywnej doktrynie bezpieczeństwa Berlina.
Według najnowszych doniesień, niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz służby wywiadowcze pracują nad dwoma kluczowymi projektami ustaw, które mają zostać sfinalizowane w 2026 roku. Pierwszy z nich zakłada rozszerzenie mandatu Federalnej Służby Wywiadowczej (BND), umożliwiając jej prowadzenie operacji hakerskich przeciwko zagranicznym dostawcom technologii oraz podmiotom państwowym, jeśli odmówią one współpracy w dochodzeniach. Drugi projekt dotyczy „aktywnej cyberobrony”, czyli zdolności do bezpośredniego ingerowania w systemy informatyczne agresora w celu zatrzymania trwającego ataku lub odzyskania skradzionych danych.
Minister spraw wewnętrznych, Alexander Dobrindt, w niedawnych wystąpieniach zasygnalizował zaostrzenie kursu, podkreślając, że Niemcy muszą być gotowe do „walki nawet za granicą” i niszczenia zasobów przeciwnika. Zmiana ta jest bezpośrednią odpowiedzią na rosnącą liczbę incydentów hybrydowych, w tym niedawne ataki na systemy kontroli ruchu lotniczego oraz kampanie phishingowe wymierzone w dyplomatów i polityków. Nowe prawo ma również na celu uniezależnienie niemieckiego wywiadu od danych dostarczanych przez partnerów z USA, dając BND narzędzia do samodzielnej penetracji obcych sieci.
Planowana reforma budzi jednak spore kontrowersje natury konstytucyjnej i międzynarodowej. Krytycy wskazują, że operacje typu „hack-back” niosą ze sobą ryzyko eskalacji konfliktów oraz trudności w precyzyjnym przypisaniu ataku konkretnemu państwu. Niemiecki rząd zakłada jednak, że w obliczu zagrożeń ze strony grup powiązanych z Rosją czy Chinami, dotychczasowe środki pasywne są niewystarczające. Projekt ustawy o długości blisko 140 stron ma precyzyjnie określić warunki, w jakich ten „federalny trojan” oraz inne narzędzia ofensywne będą mogły zostać użyte.






















