Młodzi pracownicy przerażeni sztuczną inteligencją. Brak szkoleń paraliżuje adaptację AI w firmach

Najnowszy raport Randstad Workmonitor 2026 ujawnia zaskakujący paradoks: to “cyfrowi tubylcy” z pokolenia Z najbardziej obawiają się utraty pracy na rzecz sztucznej inteligencji, podczas gdy pracodawcy masowo poszukują kompetencji w tym obszarze. Lęk ten, wynikający z braku transparentnych ścieżek edukacyjnych w organizacjach, staje się główną barierą w pełnej adopcji narzędzi AI w biznesie, mimo że firmy prognozują dynamiczny wzrost efektywności.
Badanie przeprowadzone na próbie 27 000 pracowników i analizujące ponad 3 miliony ofert pracy na 35 rynkach wskazuje, że aż 80% zatrudnionych spodziewa się wpływu AI na swoje codzienne zadania. Jednak to najmłodsza grupa (18-24 lata) wykazuje najwyższy poziom niepokoju o stabilność zatrudnienia, w przeciwieństwie do “Baby Boomers”, którzy podchodzą do zmian z największą pewnością siebie. Sander van ‘t Noordende, CEO Randstad, tłumaczy to sceptycyzmem pracowników wobec intencji firm – blisko połowa ankietowanych obawia się, że technologia posłuży korporacjom wyłącznie do cięcia kosztów, a nie do realnego wsparcia ich rozwoju zawodowego.
Dane rynkowe potwierdzają gwałtowną zmianę w strukturze popytu na kompetencje. Liczba ofert pracy wymagających umiejętności obsługi “agentów AI” wzrosła w ciągu ostatniego roku o spektakularne 1587%, a zapotrzebowanie na inżynierów promptów (prompt engineering) skoczyło o 403%. Mimo to, istnieje wyraźny rozdźwięk między optymizmem zarządów a nastrojami załogi – podczas gdy 95% pracodawców prognozuje wzrost w 2026 roku, wiarę tę podziela zaledwie 51% pracowników. Ten dysonans poznawczy pogłębia fakt, że pracownicy wykonujący proste, transakcyjne zadania (często osoby na początku kariery) najdotkliwiej odczuwają ryzyko automatyzacji przez modele LLM.
Dla dyrektorów IT i HR raport niesie jasne przesłanie: technologia bez “czynnika ludzkiego” nie przyniesie zwrotu z inwestycji. Aż 47% pracowników deklaruje gotowość do odejścia z pracy, jeśli firma nie zaoferuje im szkoleń z zakresu AI – to skok o 22 punkty procentowe rok do roku. Oznacza to, że kluczem do sukcesu nie jest samo wdrażanie nowych systemów, lecz “upskilling” i jasna komunikacja, że AI ma służyć augmentacji (rozszerzaniu możliwości), a nie zastępowaniu ludzi. Firmy ignorujące ten aspekt ryzykują nie tylko opór wewnętrzny, ale i utratę talentów, które zamiast adoptować innowacje, będą traktować je jako egzystencjalne zagrożenie.




















