Polski sektor motoryzacyjny przed wyzwaniem: Produkcja aut elektrycznych wymaga mniejszej liczby rąk do pracy

Polska, będąca jednym z największych w Europie producentów części i komponentów motoryzacyjnych, staje przed widmem masowych redukcji zatrudnienia w związku z globalnym odejściem od silników spalinowych. Choć rozwój sektora elektromobilności przyciąga nowe inwestycje, eksperci alarmują, że specyfika konstrukcji aut elektrycznych – wymagająca znacznie mniej komponentów niż modele tradycyjne – może skutkować koniecznością restrukturyzacji tysięcy miejsc pracy.
Zagrożenie dla stabilności zatrudnienia w polskim przemyśle motoryzacyjnym wynika bezpośrednio z różnic technologicznych między napędami. Podczas gdy tradycyjny silnik spalinowy wraz z układem przeniesienia napędu składa się z około 2000 ruchomych części, jego elektryczny odpowiednik posiada ich zaledwie około 20 (dane: Transport & Environment). Taka redukcja skomplikowania produktu finalnego sprawia, że proces montażu staje się mniej pracochłonny, co uderza w fundamenty modelu biznesowego wielu zakładów zlokalizowanych w Polsce. Obecnie sektor motoryzacyjny w naszym kraju zatrudnia bezpośrednio ponad 200 tysięcy osób, a według szacunków Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności (PSNM), transformacja może objąć nawet 30–40% zakładów produkujących komponenty przeznaczone wyłącznie do aut spalinowych, takie jak układy wydechowe, skrzynie biegów czy systemy paliwowe.
Sytuację pogarsza fakt, że polski łańcuch dostaw jest silnie wyspecjalizowany w technologiach, które po 2035 roku – zgodnie z regulacjami Unii Europejskiej – stracą rację bytu na rynku nowych samochodów osobowych. W raporcie przygotowanym przez Boston Consulting Group (BCG) wskazano, że choć rozwój fabryk baterii oraz infrastruktury ładowania generuje nowe etaty, nie będą one w stanie w pełni zrekompensować strat w tradycyjnym przemyśle wytwórczym. Wynika to z różnic w wymaganych kompetencjach – nowoczesne linie produkcyjne baterii są w znacznie większym stopniu zautomatyzowane i wymagają specjalistycznej wiedzy z zakresu chemii i elektroniki, co tworzy barierę dla pracowników fizycznych zamykanych fabryk podzespołów mechanicznych.
W środowisku biznesowym coraz częściej mówi się o potrzebie tzw. „sprawiedliwej transformacji”, która wymusi na państwie i przedsiębiorcach ogromne nakłady na programy reskillingu i upskillingu. Brak systemowych rozwiązań w tym zakresie może doprowadzić do poważnych problemów gospodarczych w regionach takich jak Górny czy Dolny Śląsk, gdzie koncentracja przemysłu automotive jest największa. Przedstawiciele branży, cytowani przez Polską Izbę Motoryzacji (PIM), podkreślają, że bez rządowych zachęt dla inwestorów chcących lokować w Polsce produkcję nowoczesnych komponentów do EV (takich jak inwertery czy systemy zarządzania energią), polska motoryzacja może zostać zredukowana do roli montowni prostych podzespołów, przy jednoczesnym trwałym ubytku miejsc pracy o wysokiej wartości dodanej.





















