Pożar w centrum danych AWS w ZEA. Infrastruktura chmurowa trafiona w trakcie irańskiego odwetu

Jedno z centrów danych Amazon Web Services w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zostało uszkodzone w wyniku uderzenia niezidentyfikowanych obiektów. W obiekcie wybuchł pożar, a zasilanie zostało odcięte. Incydent zbiegł się w czasie z irańskimi atakami odwetowymi na cele w regionie Zatoki Perskiej.

Do zdarzenia doszło w niedzielę około 7.30 czasu wschodniego, czyli 13.30 w Polsce. Jak podał Business Insider, w budynek centrum danych należącego do Amazon Web Services uderzyły bliżej nieokreślone obiekty, powodując pożar. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, które odcięły zasilanie oraz wyłączyły generatory, aby zabezpieczyć infrastrukturę i opanować sytuację.

AWS potwierdził, że incydent dotyczył jednej ze stref dostępności w regionie Bliskiego Wschodu. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich działają trzy takie strefy, a pozostałe funkcjonowały normalnie.

Nie mamy obecnie szacowanego czasu przywrócenia zasilania. Klientom, którzy mogą to zrobić, rekomendujemy korzystanie z alternatywnych stref dostępności lub innych regionów AWS, jeśli to możliwe – przekazała firma w oświadczeniu.

 

Amazon inwestuje 50 mld. dol w OpenAI – AWS wyłącznym dostawcą chmury dla platformy Frontier

 

Uderzenie w trakcie operacji wojskowych

Pożar w centrum danych zbiegł się z operacjami wojsk USA i Izraela wymierzonymi w Iran oraz z irańskimi atakami odwetowymi na cele w co najmniej sześciu państwach regionu. W weekend nad Dubajem widziano pociski oraz przechwycone rakiety, których szczątki spowodowały pożary i zniszczenia. Uszkodzenia odnotowano m.in. w hotelu Fairmont na Palmie oraz w Burdż Al Arab.

Według doniesień „The Jerusalem Post” obiekt AWS w ZEA miał być wykorzystywany przez izraelskie wojsko. Jeśli te informacje się potwierdzą, oznacza to, że infrastruktura chmurowa o podwójnym zastosowaniu staje się potencjalnym celem działań militarnych. Granica między zasobami cywilnymi a wojskowymi ulega w takim scenariuszu zatarciu.

 

Nowe ryzyko dla globalnej chmury

Incydent w ZEA to pierwszy przypadek, gdy centrum danych globalnego dostawcy chmury zostało fizycznie trafione w trakcie konfliktu zbrojnego. Architektura wielostrefowa AWS zadziałała zgodnie z założeniami, jedna strefa przestała działać, inne utrzymały ciągłość usług. Jednak sam fakt fizycznego uszkodzenia infrastruktury zmienia sposób postrzegania ryzyka.

W regionie Zatoki Perskiej swoje centra danych mają również Microsoft w ramach Azure, Google poprzez Google Cloud oraz Oracle. Koncentracja infrastruktury w jednym korytarzu geograficznym, dotąd postrzeganym jako stabilny, dziś oznacza nowe scenariusze awaryjne dla banków, administracji i firm technologicznych.

Eksperci zwracają uwagę na konsekwencje ubezpieczeniowe i kosztowe. Już po agresji Rosji na Ukrainę Lloyd’s of London analizował wyłączenia ryzyka wojennego w polisach obejmujących infrastrukturę cyfrową. Fizyczne uszkodzenie centrum danych należącego do jednego z największych koncernów świata może przełożyć się na wzrost kosztów ochrony i zmianę wycen usług chmurowych.

Dotychczas wybór lokalizacji regionu chmurowego był decyzją biznesową, opartą na dostępności energii, łączności i stabilności politycznej. Niedzielny incydent pokazuje, że w realiach konfliktów asymetrycznych infrastruktura IT staje się elementem teatru działań wojennych. To zmiana, która może na lata wpłynąć na strategie budowy i dywersyfikacji globalnej chmury.