Rosyjski atak wyłączył centrum danych GigaCenter w Kijowie. Usługi chmurowe działają dzięki zapasowej infrastrukturze w Polsce

Rosyjski atak przeprowadzony 20 października doprowadził do krytycznego uszkodzenia centrum danych GigaCenter w Kijowie. Operator poinformował o wstrzymaniu działalności na czas nieokreślony. Jednocześnie należący do tej samej grupy dostawca chmury GigaCloud zapewnia, że usługi jego klientów działają dzięki rozproszonej infrastrukturze w Ukrainie i Unii Europejskiej, w tym lokalizacjom wykorzystywanym w Polsce.
GigaCenter potwierdziło 21 października, że obiekt został wyłączony z eksploatacji. Początkowo firma ostrzegała klientów przed możliwymi zakłóceniami w pracy umieszczonego tam sprzętu, jednak późniejszy komunikat wskazał na znacznie poważniejszą skalę zniszczeń.
– Wszyscy nasi pracownicy są cali. Niestety, jesteśmy zmuszeni wstrzymać działalność na czas nieokreślony – poinformowała firma w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Stan urządzeń należących do klientów ma być przekazywany indywidualnie.
Centrum danych z miejscem na 300 szaf serwerowych
Uszkodzony obiekt rozpoczął działalność w 2014 roku i został zaprojektowany zgodnie ze standardem Tier III. Według Data Center Dynamics zajmował około 1200 m² powierzchni całkowitej, z czego 550 m² przeznaczono na infrastrukturę IT. Centrum mogło pomieścić około 300 szaf serwerowych.
GigaCenter należy do GigaGroup, która obejmuje również operatora telekomunikacyjnego GigaTrans, dostawcę usług chmurowych GigaCloud oraz firmę cyberbezpieczeństwa GigaSafe.
Polska infrastruktura częścią systemu zapasowego
GigaCloud poinformowało, że wszystkie usługi chmurowe klientów nadal funkcjonują na zdecentralizowanych, zapasowych lokalizacjach w Ukrainie i Unii Europejskiej.
Według Data Center Dynamics operator korzysta z pięciu centrów danych w UE. Wśród dostawców infrastruktury wymieniane są między innymi Equinix, którego obiekt WA3 znajduje się w Warszawie, Atman oraz Talex. Nie ujawniono jednak, które konkretne lokalizacje przejęły obciążenia po zniszczeniu kijowskiego obiektu. Potwierdzono natomiast, że geograficzna redundancja pozwoliła utrzymać działanie usług chmurowych.
Podobną sytuację odnotował GigaTrans. Operator poinformował o uszkodzeniu jednego z głównych węzłów swojej sieci, ale dzięki zapasowej infrastrukturze usługi telekomunikacyjne mają być nadal świadczone w pełnym zakresie.
Kolejny atak na infrastrukturę cyfrową Ukrainy
GigaCenter nie jest jedynym ukraińskim centrum danych uszkodzonym w ostatnich dniach. Według agencji Interfax-Ukraina rosyjski atak z 19 października doprowadził również do zniszczenia infrastruktury data center operatora Datagroup.
Wydarzenia te pokazują znaczenie geograficznego rozproszenia zasobów, replikacji danych oraz odpowiednio przygotowanych procedur disaster recovery.
Dla przedsiębiorstw korzystających z kolokacji i usług chmurowych to przypomnienie, że odporność infrastruktury powinna obejmować nie tylko awarie techniczne czy cyberataki, ale również fizyczne zniszczenie całego obiektu. Samo posiadanie zasilania awaryjnego lub redundantnych urządzeń w jednej lokalizacji może w takim scenariuszu okazać się niewystarczające.


















