Światowe Forum Ekonomiczne w Davos: cztery scenariusze dla AI w 2030 roku

Czy czeka nas era „autonomicznych agentów”? W jaką stronę pójdzie rozwój sztucznej inteligencji? Chociaż może wydawać nam się, że decydujący głos w tym obszarze mają środowiska naukowe, to nie ma co kryć: decyduje pieniądz. A nigdzie nie ma dziś takiego nagromadzenia pieniądza, czy raczej ludzi o nim decydujących, jak w szwajcarskim Davos, gdzie rozpoczęło się Światowe Forum Ekonomiczne (WEF).
Sztuczna inteligencja przestała być jedynie technologiczną nowinką, stając się kluczowym elementem strategii gospodarczych. Według najnowszego raportu Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), wchodzimy w erę „AI agentowego” (ang. agentic AI). Dokument kreśli cztery możliwe scenariusze rozwoju technologii do 2030 roku, w których kluczową rolę odegra tempo rozwoju modeli AI oraz gotowość infrastruktury i kadr.
Jak wynika z raportu, w ostatnich latach nastąpiło gwałtowne przyspieszenie komercjalizacji technologii AI. Sztuczna inteligencja przeszła drogę od fazy eksperymentalnej do pełnej integracji z procesami biznesowymi. Szacunki wskazują, że odsetek firm wykorzystujących AI w co najmniej jednej funkcji wzrósł z 55% w 2022 roku do 88% w najnowszych badaniach.
Mimo entuzjazmu technologicznego, nastroje wśród kadry zarządzającej są podzielone. W globalnym badaniu ponad 10 000 dyrektorów, 54% respondentów spodziewa się, że AI wyprze istniejące miejsca pracy, podczas gdy tylko 24% wierzy w stworzenie nowych. Co istotne, ponad 40% kadry kierowniczej oczekuje, że AI zwiększy marże zysku, ale zaledwie 12% przewiduje, że przełoży się to na wyższe wynagrodzenia.
Cztery wizje technologicznej przyszłości
Raport Światowego Forum Ekonomicznego kreśli zróżnicowane ścieżki rozwoju sztucznej inteligencji do 2030 roku, uzależniając je od tempa innowacji oraz gotowości rynku pracy.
Pierwszy ze scenariuszy, określany mianem „Superdoładowanego Postępu” (Supercharged Progress), zakłada wykładniczy rozwój możliwości sztucznej inteligencji, który drastycznie przybliża świat do osiągnięcia ogólnej sztucznej inteligencji (AGI). W tej wizji technologia przestaje być jedynie narzędziem, stając się samodzielnym aktorem ekonomicznym, co napędzane jest inwestycjami w infrastrukturę obliczeniową i dane przekraczającymi 1,3 biliona dolarów w latach 2025–2030. Kluczowym elementem tej rzeczywistości jest konwergencja architektury agentowej z postępami w dziedzinie komputerów kwantowych, co sprawia, że sieci AI stają się dla przemysłu równie fundamentalne, jak sieci energetyczne, a cyfrowe bliźniaki i autonomiczna koordynacja stają się standardem.
Zgoła odmienny obraz w kontekście społecznym, choć podobny technologicznie, prezentuje scenariusz „Epoki Zastąpienia” (The Age of Displacement), w którym technologia rozwija się wykładniczo, ale napotyka na barierę w postaci nieprzygotowanej siły roboczej. W rezultacie firmy, borykające się z niedoborami talentów, decydują się na pełną automatyzację jako środek zaradczy, oddając kluczowe procesy decyzyjne w ręce agentów AI przy minimalnym lub zerowym nadzorze ludzkim. Prowadzi to do sytuacji, w której barierą dla wdrożeń stają się nie koszty, lecz dostępność infrastruktury, a rynek zostaje zdominowany przez garstkę podmiotów kontrolujących modele fundamentalne i zbiory danych, co pozwala im na dyktowanie kosztów automatyzacji oraz sprawowanie niekontrolowanego wpływu na globalną gospodarkę.
Trzecia wizja, nazwana „Gospodarką Drugiego Pilota” (Co-pilot Economy), przewiduje stopniowy, a nie rewolucyjny postęp technologiczny, połączony z wysoką gotowością kadr. W tym wariancie „bańka AI” pęka w połowie lat 20., a wygórowane oczekiwania ustępują miejsca pragmatycznej integracji, gdzie większość branż przechodzi transformację poprzez tworzenie zespołów łączących ludzi i AI. Wdrożenia technologii są tu płytsze i bardziej zadaniowe, a zamiast strukturalnego przeprojektowania przepływów pracy, firmy koncentrują się na narzędziach wspomagających, które pozwalają skrócić czas wykonywania niektórych zadań nawet o 80%, przy czym kluczowe decyzje i pętle sterowania pozostają w rękach ludzi.
Ostatni scenariusz, „Zahamowany Postęp” (Stalled Progress), opisuje rzeczywistość, w której rozwój AI jest powolny, a przełomy w możliwościach modeli są rzadkie i kosztowne. Przewlekły niedobór talentów, rosnące koszty mocy obliczeniowej oraz ujawnione ograniczenia istniejących modeli prowadzą do sceptycyzmu wobec narzędzi AI, a rządy i firmy przyjmują konserwatywną postawę w zakresie ich wdrażania. W tej perspektywie kompleksowe sieci agentowe nie przyjmują się szeroko poza wąską grupą wiodących firm, a wykorzystanie wysoce spersonalizowanych i własnych modeli jest marginalizowane przez presję kosztową i niepewny zwrot z inwestycji, co sprawia, że postęp technologiczny jest widoczny, ale daleki od transformacyjnego.
Rekomendacje dla biznesu: Dane i infrastruktura
Niezależnie od realizowanego scenariusza, raport podkreśla kluczową rolę infrastruktury danych. Modele AI są tylko tak dobre, jak dane, na których są trenowane. Niezawodne dane staną się krytycznym źródłem wartości korporacyjnej, a firmy inwestujące systematycznie w infrastrukturę danych, standardy i zarządzanie (governance) okażą się bardziej odporne na zmiany.
WEF zaleca strategię „zaczynaj od małych rzeczy, buduj szybko, skaluj to, co działa”, sugerując przeprowadzanie kontrolowanych eksperymentów technologicznych o niskim ryzyku przed szerokim wdrożeniem. Istotne jest również inwestowanie w przepływy pracy oparte na współpracy ludzi z systemami agentowymi, co ma kluczowe znaczenie dla budowania zaufania do technologii.




















