TSMC rozbija bank dzięki AI. Rekordowe zyski i świetne prognozy na 2026 rok

Tajwański gigant TSMC zanotował spektakularny, 35-procentowy wzrost zysku w czwartym kwartale, bijąc rynkowe oczekiwania. To dowód na to, że boom na sztuczną inteligencję nie zwalnia tempa, a zapotrzebowanie na zaawansowane procesory wciąż rośnie.

Taiwan Semiconductor Manufacturing Company (TSMC), największy na świecie kontraktowy producent układów scalonych, opublikował wyniki finansowe, które deklasują prognozy analityków. Spółka odnotowała wzrost zysków rok do roku już ósmy kwartał z rzędu, co umacnia jej pozycję lidera w branży technologicznej w Azji.

Liczby mówią same za siebie. Przychody TSMC w ostatnim kwartale przekroczyły barierę 1 biliona nowych dolarów tajwańskich (TWD, około 33,73 mld USD), co oznacza wzrost o 20,5% w porównaniu do roku ubiegłego. Zysk netto wyniósł 505,74 mld TWD, wyraźnie przebijając szacunki LSEG SmartEstimates, które zakładały wynik na poziomie 478,37 mld TWD.

Kluczem do sukcesu okazała się sprzedaż najbardziej zaawansowanych technologicznie chipów. Układy wykonane w procesie litograficznym 7 nanometrów i mniejszym odpowiadały za aż 77% całkowitych przychodów z wafli krzemowych w czwartym kwartale. W skali całego roku 2025 udział ten wyniósł 74%, co stanowi wyraźny wzrost względem 69% odnotowanych w roku 2024.

Głównym motorem napędowym rekordowych wyników jest dział High-Performance Computing (HPC), obejmujący rozwiązania dla sztucznej inteligencji oraz sieci 5G. TSMC, jako kluczowy partner technologiczny dla takich gigantów jak Nvidia czy AMD, jest głównym beneficjentem globalnego wyścigu zbrojeń w dziedzinie AI. Analitycy przewidują, że ten trend utrzyma się w najbliższej przyszłości. Dzięki trwającej rozbudowie mocy produkcyjnych w technologii 2 nm oraz rozwojowi zaawansowanych technik pakowania układów, TSMC ma wszelkie atuty, by utrzymać silne wyniki również w 2026 roku.

Mimo euforii w sektorze AI, analitycy dostrzegają pewne zagrożenia w innych segmentach rynku. Popyt na chipy wykorzystywane w tradycyjnej elektronice użytkowej, takiej jak smartfony czy komputery osobiste, może ucierpieć. Jest to związane z trwającymi niedoborami pamięci oraz rosnącymi cenami komponentów, co może wpłynąć na decyzje zakupowe konsumentów.