ZTE i partnerzy tworzą wspólny “język” dla sieci 5G – koniec problemów z różnymi urządzeniami

ZTE, we współpracy z międzynarodowymi organizacjami, zainicjowało stworzenie nowego standardu technicznego o nazwie TAPI. Ma on działać jak uniwersalny “tłumacz” dla sprzętu sieciowego różnych producentów (np. Cisco, Juniper, Huawei). Dzięki temu operatorzy telekomunikacyjni będą mogli łatwiej zarządzać swoimi sieciami, bez problemów z kompatybilnością urządzeń, co przyspieszy wdrażanie nowych usług i obniży koszty.

15 grudnia 2025 roku międzynarodowa organizacja ITU-T (odpowiedzialna za standardy telekomunikacyjne) dała zielone światło dla inicjatywy ZTE dotyczącej standardu TAPI. W praktyce oznacza to, że urządzenia sieciowe od różnych firm będą mogły “dogadać się” ze sobą na poziomie oprogramowania sterującego – tzw. kontrolera SDN. Do tej pory każdy producent miał własny system, co zmuszało operatorów do kupowania sprzętu od jednej firmy lub kosztownej integracji. TAPI ma to zmienić, tworząc jeden, otwarty język komunikacji.​

Standard TAPI to rodzaj “wtyczki” (interfejsu API), która łączy oprogramowanie zarządzające siecią z samymi urządzeniami. Pozwala to na centralne sterowanie całą infrastrukturą, niezależnie od tego, kto wyprodukował routery czy przełączniki. Pomysł ten zyskuje coraz większe uznanie w branży i był już testowany przez największych graczy na rynku. Przykładem jest wdrożenie w Chinach, gdzie ZTE z sukcesem zintegrowało swój system z infrastrukturą operatora China Unicom, co znacznie przyspieszyło uruchamianie nowych usług dla klientów.​

Dla firm i operatorów telekomunikacyjnych standaryzacja ta oznacza koniec “zamkniętych ogródków” i większą swobodę w wyborze dostawców sprzętu. Będą mogli więc budować bardziej elastyczne i tańsze w utrzymaniu sieci, szybciej reagując na potrzeby rynku. ZTE zapowiada, że TAPI to kluczowy element na drodze do tworzenia inteligentnych sieci optycznych nowej generacji, które będą w pełni zarządzane przez sztuczną inteligencję (AI All-Optical Networks). Takie właśnie uproszczenie zarządzania to pierwszy krok do pełnej automatyzacji.​