AI zabiera im pracę, więc oni rekrutują… ekspertów od AI. Paradoks branży HR

Firmy rekrutacyjne, których dotychczasowy sposób działania jest zagrożony przez automatyzację, zmieniają profil swojej działalności. Zamiast masowego przeglądania dokumentów aplikacyjnych, agencje takie jak Randstad koncentrują się na pozyskiwaniu rzadkich specjalistów od systemów uczących się oraz ekspertów z wysokimi kompetencjami miękkimi.

 

Automatyzacja wymusza zmiany w agencjach pracy

Algorytmy potrafią dziś w kilka sekund przeprowadzić selekcję kandydatów lub przygotować treść ogłoszenia, co bezpośrednio uderza w tradycyjne zadania konsultantów do spraw zatrudnienia. W tej sytuacji giganci rynku dostrzegają szansę w obszarach, gdzie liczy się unikalna wiedza, a nie skala działania. Sander van ‘t Noordende, prezes Randstad, zaznacza, że wzrost liczby nowych, wyspecjalizowanych stanowisk następuje szybciej niż znikanie starych profesji. Agencje przestają być pośrednikami w prostych procesach, stając się doradcami w poszukiwaniu talentów, których na rynku brakuje najbardziej.

 

Nowe zawody i deficyt specjalistów technologicznych

Dane rynkowe pokazują gwałtowny wzrost zapotrzebowania na konkretne role techniczne. Liczba zapytań o liderów rozwiązań AI wzrosła o 226 proc., a o architektów sztucznej inteligencji o 152 proc.. Przedsiębiorstwa inwestują ogromne środki w rozwój systemów, ale często nie dysponują kadrą zdolną do ich obsługi. To właśnie w tej luce rekruterzy upatrują swojej nowej roli, próbując dopasować nielicznych ekspertów do firm o wysokich wymaganiach technicznych. Co ważne, rośnie też popyt na kompetencje typowo ludzkie, takie jak inteligencja emocjonalna czy kreatywność, których maszyny wciąż nie potrafią skutecznie naśladować.

 

Budowa infrastruktury i konkurencja ze strony startupów

Zmiany na rynku pracy wykraczają poza sferę biurową. Rozbudowa centrów danych oraz sieci energetycznych sprawia, że zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników fizycznych, takich jak elektrycy czy technicy, rośnie trzy razy szybciej niż w przypadku stanowisk profesjonalnych. Tradycyjne agencje muszą jednak mierzyć się z nową konkurencją w postaci startupów takich jak Dex, które wykorzystują natywne narzędzia do łączenia inżynierów z pracodawcami. Sukces branży HR zależy od tego, czy zdoła ona wyspecjalizować się w obsłudze skomplikowanych procesów szybciej, niż zostaną one całkowicie przejęte przez autonomiczne systemy.