SanDisk ze znacznymi zyskami – kolejny beneficjent boomu na AI

Szał na AI winduje wyniki Sandisk. Akcje w górę po „zmiażdżeniu” prognoz analityków giełdowych z Wall Street.
Boom na sztuczną inteligencję przyniósł firmie Sandisk spektakularne wyniki finansowe. Producent pamięci masowej znacznie przebił oczekiwania analityków w drugim kwartale fiskalnym, a jego prognozy na kolejne miesiące wskazują na niesłabnący popyt ze strony centrów danych.
Akcje spółki wzrosły o blisko 7 proc. po publikacji raportu, choć w handlu przedsesyjnym zwyżki przekraczały nawet 20 proc. Powodem euforii inwestorów są twarde liczby: Sandisk wypracował zysk na akcję w wysokości 6,20 USD (bez uwzględnienia zdarzeń jednorazowych), deklasując prognozy analityków ankietowanych przez FactSet, którzy spodziewali się wyniku na poziomie 3,62 USD. Przychody wyniosły 3,03 mld USD, również przebijając rynkowy konsensus (2,69 mld USD).
Popyt, którego nie da się zaspokoić
Prawdziwym wstrząsem dla rynku okazały się jednak prognozy na trzeci kwartał. Sandisk przewiduje przychody w przedziale 4,4–4,8 mld USD, podczas gdy rynek oczekiwał zaledwie 2,93 mld USD. Firma szacuje skorygowany zysk na akcję między 12 a 14 USD – to ponad dwukrotnie więcej niż przewidywane przez ekspertów 5,11 USD.
Motorem napędowym tych wzrostów jest gwałtowna rozbudowa energochłonnych centrów danych, niezbędnych do obsługi rewolucji AI. Segment data center w Sandisk urósł o 64 proc. w ujęciu kwartalnym.
Ceny idą w górę, Apple ostrzega
Nierównowaga między podażą a popytem pozwala producentom pamięci na agresywne podnoszenie cen i utrzymywanie wysokich marż. Sandisk spodziewa się marży brutto na poziomie 65–67 proc. w nadchodzącym kwartale (wobec oczekiwanych 49,3 proc.).
Analitycy Raymond James, podnosząc rekomendację dla akcji spółki do „outperform”, zwracają uwagę, że podaż kurczy się do tego stopnia, że produkty mogą być wyprzedane na lata do przodu.
Skutki niedoborów odczuwają już najwięksi gracze. Tim Cook, CEO Apple, przy okazji publikacji wyników kwartalnych przyznał, że firma boryka się z rosnącymi cenami pamięci oraz problemami z dostępem do zaawansowanych procesów produkcyjnych, co wpływa na podaż iPhone’ów. Szef Apple zapowiedział, że koncern analizuje „szereg opcji”, by zaradzić tym wyzwaniom.






















