100 GB RAM i 1,5 TB na dane. Auta stają się nowym wyzwaniem dla rynku półprzewodników

Przemysł motoryzacyjny staje się obecnie jednym z największych odbiorców półprzewodników, a nowoczesne pojazdy inteligentne wymagają coraz większych zasobów sprzętowych. Najnowsze analizy wskazują, że zaawansowane systemy w autach takich marek jak Tesla czy Mercedes mogą wkrótce wykorzystywać ponad 100 GB pamięci operacyjnej oraz nawet 1,5 TB przestrzeni na dane.
Ekrany i systemy jazdy autonomicznej jako główni konsumenci DRAM
Wzrost zapotrzebowania na pamięć operacyjną (DRAM) wynika przede wszystkim z rozwoju systemów autonomicznych oraz rozbudowanych platform multimedialnych. Tesla w swoim rozwiązaniu HW 4.0 stosuje obecnie 32 GB pamięci GDDR6 lub LPDDR, jednak nowsza wersja AI 4+ zwiększa tę wartość do 64 GB. Podobne parametry oferuje platforma NVIDIA Drive Orin. Równolegle producenci tacy jak Mercedes-Benz wdrażają systemy MBUX z ośmiordzeniowymi procesorami i 24 GB pamięci, które obsługują strumieniowanie treści, animacje interfejsu oraz zaawansowaną grafikę na wyświetlaczach przeziernych HUD. BMW w nadchodzących modelach Neue Klasse również przewiduje wykorzystanie od 16 do 24 GB DRAM do obsługi panoramicznych ekranów i nowego systemu operacyjnego.
Sztuczna inteligencja na pokładzie zwiększa wymagania sprzętowe
Kolejnym czynnikiem wpływającym na architekturę pojazdów jest integracja lokalnych modeli sztucznej inteligencji. Przykładowo, system MB.OS od Mercedesa wymaga dodatkowych 4 do 12 GB pamięci operacyjnej do sprawnego działania asystentów AI bezpośrednio w pojeździe. Dodając do tego mniejsze moduły sterujące (ECU), które łącznie zużywają od 4 do 8 GB, całkowite zapotrzebowanie nowoczesnego auta klasy wyższej przekracza barierę 100 GB DRAM. Prognozy na najbliższe lata są jeszcze bardziej ambitne. Firma Micron przewidywała wcześniej, że pojazdy o czwartym poziomie autonomii będą potrzebować ponad 300 GB pamięci. Potwierdzają to doniesienia o nowym układzie Tesla AI5, który może zostać wyposażony w aż 192 GB DRAM, co wyznacza zupełnie nowy pułap dla masowo produkowanych samochodów.
Terabajty danych w pamięciach NAND i wyzwania aktualizacji OTA
Poza pamięcią operacyjną, istotnym wyzwaniem staje się przestrzeń magazynowa typu NAND Flash. Kluczowym elementem są tutaj aktualizacje oprogramowania w trybie zdalnym (OTA), które wymagają około 50 GB zarezerwowanej powierzchni dla zachowania bezpieczeństwa i redundancji danych na wypadek błędów podczas instalacji. Systemy jazdy autonomicznej generują i przechowują ogromne ilości danych z kamer i czujników, co pochłania od 100 do 300 GB miejsca. W rezultacie samochody Tesli wykorzystują obecnie około 500 GB pamięci NAND, podczas gdy najbardziej zaawansowane modele Mercedesa mogą wymagać nawet od 1 do 1,5 TB przestrzeni. Braki komponentów na rynku oraz rosnące ceny sprawiają, że sektor motoryzacyjny staje się obok centrów danych AI jednym z najbardziej wymagających odbiorców nowoczesnych technologii pamięciowych.
Hyundai przejmuje pełną kontrolę nad Boston Dynamics i zapowiada seryjną produkcję Atlasa





















