Lokalne Centra Cyberbezpieczeństwa wyzwaniem organizacyjnym dla samorządów

Budowa Lokalnych Centrów Cyberbezpieczeństwa stanowi pierwszą systemową próbę wdrożenia modelu współdzielonych usług ochrony cyfrowej dla lokalnej administracji. W przeciwieństwie do wcześniejszego programu Cyberbezpieczny Samorząd o budżecie około 1,5 mld PLN, nowa inicjatywa ma pełnić funkcję regionalnej „straży pożarnej” dla wielu jednostek. Eksperci wskazują, że powodzenie tego przedsięwzięcia zależy głównie od skutecznego zarządzania oraz jasnego podziału odpowiedzialności, a nie od samych zakupów technologicznych.

Lokalne Centra Cyberbezpieczeństwa mają zapewnić samorządom dostęp do wyspecjalizowanych kadr oraz wspólnej infrastruktury. W ramach struktury powstaną zespoły monitorowania oraz reagowania na incydenty z możliwością wsparcia ze strony podmiotów zewnętrznych. Architektura rozwiązań ułatwi centralne zarządzanie zaporami sieciowymi, segmentację zasobów, nawiązywanie bezpiecznych połączeń VPN oraz wdrożenie systemów klasy SIEM.

– Nie boję się użyć słów, że dzięki programowi, oczywiście przy założeniu, że uda się zrealizować jego cele, dokonamy niejako reformy obszaru zarządzania bezpieczeństwem sfer IT i OT będących pod pieczą samorządów – powiedział Aleksander Kostuch, inżynier oraz doradca cyberbezpieczeństwa dla sektora samorządowego i infrastruktury krytycznej w Stormshield.

Sprawne funkcjonowanie centrum wymaga dokładnego określenia podziału ról pomiędzy wszystkimi uczestnikami konsorcjum. Konieczne jest precyzyjne sformułowanie procedur eskalacji wykrytych zagrożeń, zasad raportowania oraz ścieżek podejmowania decyzji operacyjnych. Sam zakup nowoczesnego oprogramowania i urządzeń nie gwarantuje bowiem podniesienia poziomu ochrony cyfrowej.

– Stawiając sprawę jasno, sukces projektu zależy w większym stopniu od skutecznego zarządzania niż technologii, których zakup może być sfinansowany w ramach konkursu – wskazał Piotr Zielaskiewicz, menadżer w DAGMA Bezpieczeństwo IT.

Wybór lidera oraz wyzwania długoterminowe

Poszczególne jednostki samorządu terytorialnego różnią się stopniem dojrzałości cyfrowej, posiadanymi zasobami oraz poziomem kompetencji kadrowych. Aby zróżnicowane potencjały przyniosły oczekiwane rezultaty, kluczowe staje się wyznaczenie lidera porozumienia. Powinna nim zostać jednostka posiadająca już doświadczenie w świadczeniu usług IT, zdolna do ponoszenia odpowiedzialności finansowej, rzeczowej i terminowej.

– I to właśnie ten aspekt, by doprowadzić do sytuacji, w której zróżnicowane potencjały będą się uzupełniać, jest kluczowy. Przed uruchomieniem LCC trzeba uzgodnić nie tylko listę zakupów, lecz przede wszystkim model współpracy. Kluczowe będzie wskazanie lidera, zdolnego zarządzać przedsięwzięciem, który zgodnie z założeniami ponosić będzie odpowiedzialność finansową, rzeczową i terminową za realizację projektu – podkreślił Kostuch.

Partnerzy tworzący LCC muszą podjąć decyzje dotyczące procedur dostępu do logów, standardów czasów reakcji na incydenty oraz reguł dołączania nowych podmiotów. Istotną kwestią pozostaje również ustalenie zasad rozliczania kosztów oraz uregulowanie własności sprzętu i licencji w przypadku ewentualnego wystąpienia partnera z konsorcjum. Brak jasnych ustaleń w tych obszarach może prowadzić do opóźnień decyzyjnych oraz rozmycia odpowiedzialności.

– Harmonijna współpraca beneficjentów, w tym korzystanie ze wsparcia wyspecjalizowanych firm zewnętrznych, a taką opcję projekt dopuszcza, przyniesie korzyści. Jednak by tak się stało niezbędne jest odpowiednie planowanie, by minimalizować ryzyko sytuacji, w których niedookreślenie pewnych spraw wydłuży procesy decyzyjne lub doprowadzi do rozmycia odpowiedzialności. Bo to może obniżyć poziom bezpieczeństwa – zwrócił uwagę Zielaskiewicz.

Ochrona zasobów cyfrowych stanowi proces ciągły, który nie kończy się wraz z zamknięciem etapu zakupowego. Okres trwałości projektu wyznaczono na pięć lat, co wymusza opracowanie trwałego modelu finansowania po wyczerpaniu środków dotacyjnych. Projekt należy traktować jako długofalową usługę publiczną, umożliwiającą mniejszym gminom stały dostęp do zaawansowanych narzędzi i specjalistycznej wiedzy.

– Wspólne centrum dla mniejszych gmin jest drogą do uzyskania dostępu do specjalistów i narzędzi, których nie byłyby w stanie utrzymywać samodzielnie. Warunkiem powodzenia jest jednak potraktowanie LCC nie jako czasowego projektu, a jako trwałej usługi publicznej, posiadającej jasno określone finansowanie, odpowiedzialność i model zarządzania w dłuższej perspektywie – podsumował Kostuch.