Cyfrowe euro od Revolut. Brytyjski fintech wykorzysta luki w regulacjach MiCA

Revolut przygotowuje się do emisji własnej kryptowaluty powiązanej z kursem euro. Projekt ten wkracza na rynek zdominowany przez amerykańską firmę Circle wskutek unijnych przepisów MiCA, które niechcący ograniczyły europejską konkurencję. Dzięki posiadaniu własnych licencji bankowych Revolut zamierza samodzielnie zabezpieczać rezerwy i dystrybuować nowy instrument płatniczy bezpośrednio do milionów swoich użytkowników.

 

Uniknięcie monopolu i nowe regulacje MiCA

Unijne regulacje MiCA, nakazujące emitentom stablecoinów przechowywanie co najmniej 60 procent rezerw w unijnych bankach komercyjnych, miały w założeniu chronić suwerenność monetarną Europy. W praktyce jednak doprowadziły do skupienia rynku wokół amerykańskiego podmiotu Circle, oferującego tokeny USDC i EURC, podczas gdy konkurencyjny Tether wycofał się z ubiegania o autoryzację z powodu swojego modelu opartego na obligacjach skarbowych USA. Powstałą w ten sposób szczelinę rynkową chce teraz zagospodarować Revolut, który od osiemnastu miesięcy gromadzi niezbędne licencje regulacyjne, w tym pełną licencję bankową w Wielkiej Brytanii, licencję w Unii Europejskiej oraz autoryzację MiCA uzyskaną za pośrednictwem Cypru.

 

Własna infrastruktura bankowa jako fundament sukcesu

Posiadanie pełnoprawnych licencji bankowych daje brytyjskiemu fintechowi ogromną przewagę nad typowo kryptowalutowymi emitentami. Revolut może bowiem utrzymywać rezerwy finansowe i emitować cyfrowe tokeny bezpośrednio w swoim bilansie, bez konieczności kosztownego wynajmowania zewnętrznej infrastruktury rozliczeniowej. Taka niezależność finansowa stanowi istotny atut przed planowanym wejściem na giełdę, gdzie firma celuje w wycenę na poziomie 200 miliardów dolarów. Co więcej, Revolut dysponuje bazą 65 milionów użytkowników w 38 krajach, co eliminuje tradycyjną barierę dystrybucyjną, z jaką zwykle mierzą się projekty kryptowalutowe w Europie.

 

Dylematy emisyjne i współpraca z Europejskim Bankiem Centralnym

Wprowadzenie prywatnego stablecoina euro wiąże się jednak z pewnym napięciem w relacjach z instytucjami państwowymi. Revolut jest jednym z podmiotów wybranych przez Europejski Bank Centralny do testowania cyfrowego euro, czyli publicznej alternatywy dla prywatnych kryptowalut. Sam bank centralny wskazywał, że dominacja stablecoinów powiązanych z dolarem ogranicza jego możliwości kształtowania stóp procentowych. Revolut decyduje się na jednoczesny udział w obu projektach, licząc na komercyjny sukces własnej waluty, choć szczegóły techniczne dotyczące nazwy tokena, obsługiwanych sieci blockchain czy lokalizacji rezerw nie zostały jeszcze oficjalnie ujawnione.