Niezawodność liczona w milisekundach, czyli cyfrowa transformacja łączności krytycznej w Polsce

Podczas międzynarodowych targów Critical Communications World (CCW) 2026 w Londynie rozmawialiśmy z Magdaleną Potejko-Malicką, Członkiem Zarządu oraz Dyrektorem ds. Sprzedaży Motorola Solutions, o budowie ogólnokrajowego systemu TETRA, technologii Dimetra Connect, wpływie dyrektywy NIS-2 oraz o tym, dlaczego w łączności krytycznej niezawodność liczy się w milisekundach, a tradycyjny model CAPEX wciąż wygrywa z chmurą publiczną.
Sektor łączności krytycznej przechodzi obecnie jedną z największych transformacji w swojej historii. Tradycyjne systemy radiowe powoli ustępują miejsca zintegrowanym ekosystemom, w których kluczową rolę odgrywa zaawansowana analityka danych, sztuczna inteligencja oraz podejście hybrydowe. Motorola Solutions zaprezentowała w Londynie rozwiązania wyznaczające kierunek zmian na najbliższe lata. Polska znajduje się w centrum tej rewolucji, realizując zaawansowane wdrożenia zarówno dla służb bezpieczeństwa publicznego, jak i dla sektora energetycznego. O szczegółach tych projektów, wyzwaniach kompetencyjnych oraz rygorystycznych wymogach cyberbezpieczeństwa rozmawiamy bezpośrednio na targach CCW.
Jesteśmy na targach Critical Communications World, gdzie Motorola pokazuje przyszłość łączności krytycznej. Które z prezentowanych tu globalnych trendów lub technologii najszybciej trafiają na polski rynki i realnie zmienią krajobraz bezpieczeństwa publicznego oraz biznesu?
Warto powiedzieć o tym, co może nie jest powszechną wiedzą: na naszym rynku obecne są już wszystkie dostępne w tej chwili nowości, jeżeli chodzi o systemy bezpiecznej łączności radiowej. W Polsce – bardzo dynamicznie rozwija się wdrożenie ogólnokrajowego systemu TETRA, który jest budowany w ramach systemu bezpiecznej łączności krajowej na mocy ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Ten obecnie budowany system jest jednym z najnowocześniejszych, jeśli nie najnowocześniejszym systemem łączności radiowej w Europie i na świecie. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, z punktu widzenia dostawcy technologii.
To dla nas powód do dumy i satysfakcji, bo ten system już zmienia rzeczywistość i na pewno realnie zmieni obraz bezpieczeństwa naszego kraju oraz nas jako obywateli. On właśnie powstaje dzięki ogromnemu zaangażowaniu służb, policji, MSWiA oraz straży pożarnej. To się dzieje teraz. Ta zmiana po prostu musiała się zadziać. Poprzednie rozwiązania były rozproszone i, powiedzmy sobie szczerze, takie sobie. Funkcjonowały zróżnicowane, mniej lub bardziej zintegrowane środki łączności, ale nie mieliśmy w Polsce historycznie jednego, powszechnie używanego bezpiecznego systemu łączności krytycznej. Taki termin w świadomości wielu osób nawet nie istniał, choć potrzeba była zawsze.
Gdy rozmawia się z użytkownikami z poszczególnych służb, szczególnie obsługującymi zdarzenia masowe czy klęski żywiołowe, to tam współpraca i interoperacyjność realizowana ad hoc jest absolutnie najważniejsza. W codziennej pracy każda ze służb była i jest dobrze zorganizowana, ale w sytuacjach nadzwyczajnych bez odpowiedniego spięcia zaczynały się kłopoty. System TETRA po zakończeniu wdrożenia całkowicie zmieni sposób pracy użytkowników.
Obok obszaru bezpieczeństwa publicznego i ratownictwa mamy też filar biznesowy, w tym energetykę. W tej chwili prowadzimy wdrożenie wielkoobszarowego systemu TETRA dla kolejnego operatora systemu dystrybucyjnego, czyli dla Enea Operator. Nasze rozwiązania funkcjonują już z sukcesem od wielu lat na północy w Energa Operator oraz w Tauron Dystrybucja, gdzie właśnie kończymy wdrożenie systemu wielkoobszarowego, który wcześniej obejmował tylko wybrane regiony. Ostatnie stacje bazowe są właśnie podnoszone. Operatorzy systemu dystrybucyjnego, którzy świadomie wiele lat temu podjęli decyzję o standardzie sieci, konsekwentnie, wdrażają swoje decyzje.

Na targach dużo mówi się o hybrydowym podejściu – łączeniu niezawodności sieci TETRA z przepustowością technologii LTE oraz 5G oczywiście. Jak z perspektywy polskiego rynku wygląda ta ewolucja?
Podzielmy to na dwa obszary: bezpieczeństwo publiczne oraz obszar komercyjny (głównie energetyka i paliwa). Wszyscy użytkownicy w obu tych grupach, jak i decydenci, mają już pełną świadomość, do czego służą poszczególne technologie. To się w ciągu ostatnich lat bardzo zmieniło w dyskursie publicznym, bo wiemy, że te technologie nie są konkurencyjne, lecz komplementarne. Służą po prostu do czegoś innego.
Łączność krytyczna jest zaprojektowana do użycia w sytuacji kryzysowej i gdy wszystko inne nie działa, ona musi działać. Łączność szerokopasmowa (broadband) jest natomiast potrzebna do operowania na dużych paczkach danych – obrazach, wideo czy telemetrii. Zazwyczaj te dane nie są krytyczne pod względem czasu. Ale już wysłanie polecenia do podstacji energetycznej, by wyłączyć prąd, gdy człowiek wchodzi na słup, musi być natychmiastowe i wielokrotnie potwierdzone. Musimy mieć absolutną pewność.

System TETRA wdrażany dla służb bezpieczeństwa publicznego od początku posiada w sobie rozwiązania MCX. Policja od początku stawiała twarde wymaganie integracji z systemem szerokopasmowym. I ta integracja istnieje. Drugim przykładem jest Dimetra Connect – rozwiązanie, które sprawia, że radiotelefon tetrowy (taki jak nasz najnowszy model MXP 660), w momencie, gdy z jakiejkolwiek przyczyny wyjedzie z zasięgu sieci TETRA, łączność będzie prowadzona z wykorzystaniem sieci komórkowej, w sposób przezroczysty dla użytkownika. Dalej jednak mamy ten sam poziom bezpieczeństwa, mamy swoje grupy rozmówne i wszystkie benefity pracy w systemie rozległym. To kluczowe np. podczas pościgów przekraczających granicę kraju, ponieważ radio automatycznie utrzymuje łączność z siecią macierzystą i właśnie za to rozwiązanie otrzymaliśmy w tym roku podczas targów Polsecure nagrodę za najbardziej innowacyjny produkt od Komendanta Głównego Policji. Pokazuje to, że nowoczesne systemy sięgają po wszelkie dostępne technologie, by zapewnić użytkownikowi niezawodność. Funkcjonariusz nie może się zastanawiać, jak się łączy, ma po prostu mieć łączność.
Warto pamiętać, że to Motorola stworzyła pierwsze systemy Push-to-Talk (PTT), co potem przeszło do telefonów komercyjnych. Zwykła aplikacja PTT oparta na VoIP nie jest trudna do zrobienia. Ale gdy wchodzimy w szczegóły, z kim się łączy, jak szybko i jak bezpiecznie, dotykamy standardów MCX. Systemy TETRA charakteryzują się wysokim stopniem bezpieczeństwa i niezawodności. Standard TETRA ma niezwykle wyśrubowane parametry, a zestawienie połączenia grupowego zajmuje do 375 milisekund. To niewyobrażalnie krótko. Łączność o charakterze powszechnym, komercyjnym nie musi spełniać tak rygorystycznych wymagań, bo ten rodzaj komunikacji ma inne przeznaczenie.
Przez lata łączność krytyczna była domeną wyspecjalizowanych, niszowych integratorów radiowych. Dziś Wasze rozwiązania to w dużej mierze oprogramowanie, analityka wideo, AI oraz systemy dyspozytorskie w chmurze, control roomy, które widzieliśmy tam na dole. Gdzie widzi Pani przestrzeń do współpracy dla klasycznych, dużych integratorów IT w Polsce?
Nasza baza resellerów, integratorów i dystrybutorów na przestrzeni lat wcale się nie skurczyła, a wręcz rozrosła. Firmy, z którymi współpracujemy od lat, jak Aksel, Altran czy DGT, są silnie obecne na rynku i posiadają własne rozwiązania, często komplementarne do naszych. Ta współpraca działa znakomicie. Motorola ani żaden inny duży gracz nie będzie robić wszystkiego sam. Jest to nielogiczne, nieopłacalne i po prostu niemożliwe.

Obszarem, w którym bardzo mocno polegamy i będziemy polegać na integratorach IT, są systemy wideo. Posiadamy zaawansowaną analitykę i kamery, ale wdrożenia wideo niemal zawsze odbywają się w rzeczywistości zastanej. Kamery różnych producentów wiszą w obiektach od lat, a użytkownik nie chce i nie opłaca mu się wszystkiego pozbywać. Tutaj pojawia się ogromna rola dla specjalistów IT, którzy mają doświadczenie w integrowaniu takich heterogenicznych rozwiązań, aby system zarządzania wideo (VMS) płynnie współpracował z różnymi strumieniami. Rola naszych partnerów się zmienia, ale ona zawsze ewoluowała. Pracują tam mądrzy inżynierowie i sprawni biznesowo menedżerowie, którzy są bardzo blisko klientów, zwłaszcza w regionach.
Jak zmieniają się wymagania kompetencyjne wobec partnerów handlowych? Czy trudniej jest nauczyć inżyniera radiowego technologii IP i chmury, czy inżyniera IT specyfiki łączności mission-critical?
Z moich obserwacji wynika, że inżynierowie z innych obszarów IT, którzy przychodzą do nas, bardzo szybko chwytają i rozumieją specyfikę naszej pracy. Wynika ona bezpośrednio z potrzeb naszych klientów, czyli służb bezpieczeństwa publicznego, wojska czy energetyki. Uczą się błyskawicznie, dlaczego to, co robimy, jest dla nich tak ważne. Etos pracy związany ze świadomością, że robi się coś dla dobra wspólnego, jest u nas naprawdę ogromny. Trzeba pamiętać, że od każdej linijki kodu może zależeć ludzkie życie. To mocno jednoczy nasz zespół, a w samym Krakowie mamy przecież prawie 3000 osób.
Czasami w codziennym wirze o tym zapominamy, ale to przekłada się na nasze podejście. Dziś dużo mówi się o patriotyzmie w kontekście noszenia flagi. Patriotyzm można jednak pokazywać także poprzez rzetelną pracę w takiej firmie. Wiemy, co robimy i dla kogo. Zupełnie inaczej wykonuje się zadania, wiedząc, że nadejdzie dzień, kiedy nasze wdrożenie czy odpalenie stacji bazowej po godzinach lub w sobotę okaże się kluczowe.
Doskonałym przykładem była powódź dwa lata temu. Byliśmy wtedy na wczesnym etapie wdrażania systemu dla Tauron Dystrybucja. W weekend otrzymaliśmy telefon z pilną potrzebą natychmiastowego „odpalenia” kilku stacji bazowych na terenie powodziowym w celu opanowania skutków awarii energetycznej. Zebraliśmy ekipę, która pojechała i uruchomiła je w kilka dni. Na to samo miejsce, ze swoim systemem łączności gotowym do działania, przyjechała policja. Wszystko działało, bo tak właśnie zostało to zaprojektowane.
Służby mundurowe to jedno, ale ogromną częścią rynku jest biznes, logistyka, przemysł 4.0 oraz energetyka. Jakie argumenty biznesowe trafiają dziś do dyrektorów IT w dużych przedsiębiorstwach, gdy rozmawiacie Państwo o wdrożeniu prywatnych sieci komórkowych lub systemu Motorola zamiast polegania na publicznej sieci operatorów?
Nasi partnerzy biznesowi i decydenci to świetnie przygotowani ludzie. Rozumieją, że potrzebują łączności, na której mogą polegać zawsze i którą w pełni kontrolują. Wszystkie wdrożenia kończą się tak, że to operator danej instytucji jest właścicielem systemu i kontroluje go od początku do końca. Bierze za niego pełną odpowiedzialność. My oczywiście prowadzimy prace serwisowe i wsparcie w ramach linii technicznych, ale systemy są całkowicie pod kontrolą użytkownika.

Unijna dyrektywa NIS-2 nakłada potężne rygory cyberbezpieczeństwa na setki firm w Polsce, w tym w sektorze transportu czy energetyki. Czy dostrzega Pani zwiększony popyt na certyfikowane, bezpieczne rozwiązania łączności w polskim sektorze komercyjnym?
Tak, ta świadomość w sektorze komercyjnymi publicznym jest bardzo wysoka. To już nie jest tylko formalne odhaczenie wymagania prawnego. Decydenci bardzo zwracają uwagę na to, z kim pracują oraz na cały łańcuch dostaw. Analizują, skąd pochodzą poszczególne komponenty sprzętu i oprogramowania, a my mocno podkreślamy, że z państw uznawanych za niebezpieczne nie pozyskujemy żadnych elementów.
Ma to oczywiście swój koszt rynkowy. Baterie kupowane w Japonii czy ekrany LED zamawiane w Samsungu kosztują więcej niż te pozyskiwane z tanich, niezweryfikowanych źródeł azjatyckich. Bezpieczeństwo kosztuje, ale ma to swoje pełne uzasadnienie, co rynek doskonale dostrzega i akceptuje.
W klasycznym IT model as-a-service i chmura to standard. Jak ten trend adaptuje się w obszarze łączności krytycznej w Polsce? Czy Wasi klienci w obszarze B2G i Enterprise są już gotowi na zakupy w modelu subskrypcyjnym, czy nadal obowiązuje model transakcyjny?
Nadal zdecydowanie króluje CAPEX. Nie wynika to z braku świadomości korzyści chmurowych, lecz z uwarunkowań formalno-prawnych i legislacyjnych, które ograniczają swobodne stosowanie chmury publicznej do wszystkiego. Rozwiązaniem jest tu chmura hybrydowa, pozwalająca elastycznie łączyć zasoby. Parę lat temu panował trend, że wszystko wywędruje do chmury. W Stanach Zjednoczonych, gdzie służby mają specjalizowane chmury rządowe lub wydzielone zasoby AWS, korzysta się z tego bardzo szeroko, np. przy obsłudze dronów w standardzie P25. W Europie i w Polsce jest to trudniejsze, bo chmura publiczna często fizycznie znajduje się poza krajem. Choć mamy lokalne, bezpieczne centra danych, to największą przeszkodą pozostają kwestie organizacyjno-legislacyjne. Służby w Polsce muszą polegać na rozwiązaniach hybrydowo-on-premowych.
Nasza analityka on-prem również działa bardzo sprawnie – nie trzeba przenosić analityki do chmury, by AI potrafiła przeanalizować godziny filmu w sekundy, podczas gdy człowiek potrzebuje na to mnóstwa czasu. Jednak przy nagraniach z przestępstw wkraczamy w prywatność i rygorystyczne prawo, które niestety często nie nadąża za potrzebami operacyjnymi i nie dotyczy to oczywiście tylko Polski. W kontekście AI dużo mówi się też o zasadzie Human-in-the-Loop. W łączności krytycznej człowiek w pętli decyzyjnej czasami jednak spowalnia procesy. Pojawia się pytanie, czy prawo powinno wymuszać obecność człowieka, nawet kosztem cennych sekund. W systemach, które wdrażamy, ostateczną decyzję zawsze podejmuje człowiek, a AI podpowiada scenariusze.
Widzieliśmy to dziś na stoisku podczas prezentacji analityki mowy. System hiszpańskojęzyczny przy zmianie tematu na sytuację zagrożenia natychmiast przekazał rozmowę człowiekowi. Taka analityka odcina zgłoszenia niekrytyczne i zdejmuje z dyspozytorów ogromną ilość rutynowej pracy.
Z relacją z tegorocznych targów Critical Communications World (CCW) 2026 możecie się zapoznać, klikając link poniżej:
Critical Communications World 2026: Świat łączności krytycznej w sercu Londynu






















