Pamięci DRAM z Chin droższe od konkurencji z Korei

Debiut modułów pamięci RAM bazujących na układach chińskiej firmy ChangXin Memory Technologies (CXMT) miał przynieść rynkowi ulgę cenową. Najnowsze dane sprzedażowe pokazują jednak, że komponenty z Chin kosztują tyle samo lub nawet więcej niż propozycje rynkowych gigantów.
Wielu analityków oraz klientów biznesowych oczekiwało, że pojawienie się na rynku modułów RAM z układami od ChangXin Memory Technologies, chińskiego producenta pamięci DRAM, stworzy tańszą alternatywę dla produktów globalnej trójki. Największymi dostawcami w tej branży pozostają Samsung, SK Hynix oraz Micron. Obserwacje cen z chińskiej platformy handlowej JD.com pokazują jednak znikomy wpływ nowego gracza na obniżenie kosztów zakupu.
Serwerowy moduł 64 GB DDR5 5600 RDIMM wykorzystujący kości od Samsunga lub SK Hynix został wyceniony na 18 595 CNY, co stanowi równowartość około 2 745 USD. Dokładnie taki sam moduł o identycznej specyfikacji, lecz zbudowany na bazie układów DRAM od CXMT, kosztuje 18 999 CNY, czyli około 2 805 USD. Różnica wynosi około 60 USD na korzyść koreańskich dostawców, co przy tak wysokich kwotach oznacza wyższą cenę chińskiego wariantu o 2,2%.
Dla porównania bezpośrednia oferta amerykańskiego oddziału sklepu Amazon pokazuje, że fabryczny moduł Samsunga o pojemności 64 GB kosztuje w Stanach Zjednoczonych 2 425 USD. Choć bezpośrednie porównania cen międzynarodowych musimy traktować z uwzględnieniem lokalnych podatków czy ceł, sytuacja wyraźnie pokazuje brak oczekiwanej presji cenowej ze strony Chin.
Dlaczego chińskie układy DRAM nie są tańsze?
Wyższa cena pamięci od ChangXin Memory Technologies budzi zaskoczenie także z powodów technologicznych. Chiński wytwórca stosuje starsze procesy litograficzne w porównaniu do rozwiązań z Korei Południowej czy Stanów Zjednoczonych. W efekcie jego układy odznaczają się wyższym poborem prądu, mniejszym potencjałem wydajnościowym oraz ograniczonymi możliwościami podkręcania.
Firma CXMT oraz producent pamięci flash YMTC korzystają z bardzo dużych dotacji rządowych w Pekinie. Dofinansowanie teoretycznie pozwala na redukcję kosztów wytworzenia i prowadzenie bardziej agresywnej polityki cenowej. W warunkach powszechnego deficytu mocy produkcyjnych na rynku półprzewodników dostawca nie ma jednak żadnych motywacji do sprzedawania swoich komponentów poniżej stawek rynkowych.
Ceny dyktuje popyt
Współczesny rynek wycenia produkty na podstawie tego, ile klienci są w stanie za nie zapłacić. Ograniczona podaż oraz ogromne zapotrzebowanie ze strony centrów danych i infrastruktury sztucznej inteligencji sprawiają, że producenci kości pamięci dyktują wysokie warunki handlowe. Nawet jeśli CXMT oferowałoby swoje układy producentom modułów po niższych cenach, oszczędności te nie trafią automatycznie do odbiorców końcowych.
Ostateczną cenę gotowych pamięci kształtują również marże dystrybutorów, pośredników oraz długotrwałe procesy weryfikacji. Duże koncerny technologiczne, takie jak Apple, Dell czy Corsair, poddają nowe układy scalone rygorystycznej walidacji pod kątem niezawodności i kompatybilności. Wszystkie te działania generują znaczne koszty operacyjne, które skutecznie zacierają ewentualne różnice w cenach samych komponentów bazowych.
Zwiększenie podaży pamięci DRAM przez chińskiego producenta stanowi pozytywną wiadomość dla ciągłości łańcuchów dostaw w branży IT, bo zwiększa to elastyczność integratorów sprzętu i ogranicza ryzyko opóźnień produkcyjnych. Klienci biznesowi oraz działy zakupów enterprise nie powinni jednak liczyć w najbliższym czasie na obniżenie budżetów przeznaczanych na rozbudowę pamięci masowej i operacyjnej.





















