SpaceX wycofuje kontrowersyjne ograniczenia dla użytkowników Starlink w Polsce

SpaceX zaktualizowało zasady działania usługi Starlink Roam, przywracając Polskę do jednolitej strefy europejskiej. Klienci korzystający z mobilnych terminali na terenie Europy unikną dodatkowych restrykcji oraz wyższych opłat abonamentowych. Decyzja operatora satelitarnego nastąpiła po stanowczych reakcjach ze strony przedstawicieli polskich władz.

Centrum pomocy technicznej systemu Starlink opublikowało zaktualizowaną listę państw tworzących wspólny europejski obszar dla planu taryfowego Roam. Z oficjalnej witryny usunięto wcześniejsze zapisy traktujące konta zarejestrowane nad Wisłą wyłącznie jako lokalne. Oznacza to, że podróżowanie z terminalem po Starym Kontynencie nie będzie generować dodatkowych obciążeń finansowych.

Wprowadzone przez SpaceX regulacje dzielą świat na konkretne strefy geograficzne. Do wspólnego obszaru europejskiego włączono ponad 30 państw, wśród których znalazły się między innymi Niemcy, Czechy, Słowacja, Litwa, Francja, Hiszpania, Włochy, Rumunia oraz Norwegia. Nowe warunki obowiązują świeżych abonentów od 14 lipca, natomiast dla dotychczasowych klientów wejdą w życie 17 sierpnia.

Wyłączenie z regionalnego pakietu nakładało na użytkowników limit maksymalnie 30 dni ciągłego pobytu ze sprzętem poza granicami kraju rejestracji. Po upływie tego okresu konieczny był powrót na terytorium Polski w celu zresetowania licznika lokacyjnego, zmiana kraju rejestracji lub przejście na znacznie droższy wariant abonamentu. Powrót do europejskiej strefy eliminuje ten problem dla osób przemieszczających się pomiędzy państwami członkowskimi regionu.

 

Stanowcza reakcja rządu i deklaracje SpaceX

Modyfikacja polityki amerykańskiego giganta technologicznego to efekt presji wywartej przez polski rząd. Władze w Warszawie domagały się równego traktowania rodzimych klientów oraz natychmiastowego cofnięcia niekorzystnych modyfikacji regulaminu.

– SpaceX odpowiedział na moje żądanie i nie będzie traktować polskich klientów gorzej niż tych w innych krajach europejskich. Deklaracja jaką otrzymałem jest jasna: Polska zostanie włączona do wewnątrzeuropejskiego obszaru podróży Starlink Roam. Polscy klienci nie będą objęci żadnymi nowymi ograniczeniami. To dobra wiadomość dla polskich użytkowników. Oczekuję teraz, że deklaracja SpaceX zostanie szybko przełożona na praktykę i firma poinformuje o tym klientów. Polacy korzystający ze Starlinka muszą być traktowani na równych zasadach jak użytkownicy w innych państwach Europy – napisał w serwisie X Krzysztof Gawkowski, Wicepremier i Minister Cyfryzacji.

Wcześniej do całego zamieszania odniósł się również szef rządu, wskazując na brak racjonalnego uzasadnienia pierwotnej decyzji amerykańskiego dostawcy łączności.

– Na tym etapie dostaliśmy zapewnienia z tamtej strony, że sprawa zostanie jeszcze raz przez nich przeanalizowana (…). Strona amerykańska, Starlink, nie potrafi nam dzisiaj wytłumaczyć, co takiego się stało. Niektórzy sugerują z tamtej strony, że to jest po prostu błąd i że będą go naprawiać. (…) Ja naprawdę nie rozumiem, jak mogło do tego dojść, ale mam nadzieję, że to się uda wyjaśnić i że okaże się to po prostu nieporozumieniem – powiedział Premier Donald Tusk.

W sprawę zaangażowali się również inni członkowie gabinetu. Szef dyplomacji Radosław Sikorski zaapelował o zaprzestanie dyskryminacji polskich abonentów, wskazując na potencjalną weryfikację kontraktów rządowych opiewających na 50 mln USD rocznie za usługi satelitarne. Z kolei minister cyfryzacji przypomniał o suwerenności cyfrowej kraju.

– Jeżeli komuś wydaje się, że Polska to państwo, w którym amerykańskie firmy czy jakiekolwiek korporacje ze świata sobie hulają i nie możemy nic zrobić, to też mamy swój czerwony przycisk. (…) Polska jest suwerennym państwem, mocnym, jeżeli chodzi o swoje umiejętności cyfrowe – zaznaczył Gawkowski.