Ślad wodny AI nowym koszmarem ESG. Centra danych zużywają tyle wody, co całe państwa

W styczniu 2026 roku debata o wpływie sztucznej inteligencji na środowisko weszła na nowy poziom. Poza emisją CO₂, kluczowym wskaźnikiem w raportach ESG staje się „ślad wodny” (water footprint) centrów danych napędzających modele LLM. Szacunki wskazują, że infrastruktura AI zużywa rocznie miliardy metrów sześciennych wody – tyle, ile małe europejskie państwa. Dla polskich spółek giełdowych i dostawców IT oznacza to konieczność redefinicji strategii zakupowych w stronę „Green AI”.
Temat zużycia wody przez AI zdominował dyskusję publiczną na początku 2026 roku, napędzany nowymi regulacjami unijnymi (m.in. dyrektywą EED), które nakazują obowiązkowe raportowanie efektywności wykorzystania zasobów przez centra danych. Dane są alarmujące: pojedyncze zapytanie do modelu takiego jak GPT-3 czy GPT-4 „kosztuje” środowisko około 500 ml wody zużywanej na chłodzenie serwerów. Przy skali miliardów interakcji dziennie, globalne zapotrzebowanie AI na wodę ma osiągnąć do 2027 roku poziom 6,6 mld metrów sześciennych rocznie. W regionach dotkniętych suszą, takich jak Chile, społeczności lokalne protestują przeciwko „cyfrowemu pragnieniu”, uruchamiając inicjatywy takie jak Agua-AI, gdzie ludzie zastępują energochłonne boty.
Dla polskiego rynku B2B i resellerów IT zjawisko to ma bezpośrednie przełożenie biznesowe. Firmy objęte obowiązkiem raportowania niefinansowego (CSRD) muszą teraz wykazywać nie tylko ślad węglowy, ale i wodny swojego łańcucha dostaw – w tym dostawców chmury i usług AI. Otwiera to niszę dla rozwiązań „Green AI”: mniejszych, wyspecjalizowanych modeli (SLM), które wymagają ułamka mocy obliczeniowej gigantów, oraz infrastruktury chłodzonej cieczą w obiegu zamkniętym lub powietrzem, co drastycznie redukuje zużycie wody (nawet o 20-30% dzięki optymalizacji AI).
Eksperci ostrzegają, że ignorowanie tego wskaźnika może być ryzykowne wizerunkowo i finansowo. Inwestorzy coraz częściej pytają o „hydro-efektywność” technologii, a koszty wody dla biznesu mają wzrosnąć w 2026 roku. Dostawcy, którzy zaoferują certyfikowane, „wodooszczędne” moce obliczeniowe lub narzędzia do precyzyjnego mierzenia śladu środowiskowego algorytmów, zyskają przewagę konkurencyjną nad tymi, którzy sprzedają wyłącznie surową wydajność bez patrzenia na koszty ekologiczne.





















