UE łagodzi AI Act, nowe przepisy później i z wyjątkami dla biznesu

Unia Europejska zrobiła krok wstecz w swoich ambitnych planach regulacji sztucznej inteligencji. Po wielogodzinnych negocjacjach państwa członkowskie i europosłowie uzgodnili złagodzenie części przepisów AI Act oraz przesunięcie kluczowych terminów ich wdrożenia. Decyzja wywołuje mieszane reakcje, od ulgi biznesu po krytykę organizacji społecznych.
Po dziewięciu godzinach rozmów przedstawiciele państw UE oraz Parlamentu Europejskiego osiągnęli wstępne porozumienie dotyczące zmian w AI Act, czyli jednego z najważniejszych aktów prawnych regulujących rozwój sztucznej inteligencji. Regulacja obowiązuje formalnie od sierpnia 2024 roku, jednak jej wdrażanie rozłożono w czasie.
Najważniejsza zmiana dotyczy przesunięcia terminów dla systemów wysokiego ryzyka. Chodzi między innymi o rozwiązania biometryczne, systemy wykorzystywane w infrastrukturze krytycznej czy narzędzia stosowane przez organy ścigania. Zamiast pierwotnego terminu 2 sierpnia 2026 roku nowe przepisy wejdą w życie dopiero 2 grudnia 2027 roku.
Mniej biurokracji, więcej wyjątków
W ramach kompromisu zdecydowano także o wyłączeniu maszyn z zakresu AI Act. To istotna zmiana dla sektora przemysłowego, który już podlega innym regulacjom branżowym. Tym samym Bruksela częściowo uległa naciskom przedsiębiorstw.
Z perspektywy firm oznacza to realne ograniczenie kosztów administracyjnych. Marilena Raouna, wiceminister ds. europejskich Cypru, podkreśliła, że porozumienie „znacząco wspiera przedsiębiorstwa poprzez redukcję powtarzających się kosztów administracyjnych”.
Nie wszystkie zmiany oznaczają jednak liberalizację. Utrzymano zakaz niektórych zastosowań AI, w tym generowania nieautoryzowanych treści o charakterze seksualnym. Regulacja jest odpowiedzią na rosnący problem deepfake’ów i kontrowersji wokół narzędzi takich jak Grok.
Nowe przepisy w tym zakresie mają zacząć obowiązywać już 2 grudnia 2026 roku. W tym samym terminie wprowadzony zostanie obowiązek znakowania treści generowanych przez sztuczną inteligencję.
Biały Dom rozważa wprowadzenie rządowej kontroli nowych modeli AI. AI Act po amerykańsku?
Ochrona czy konkurencyjność?
AI Act pozostaje najbardziej restrykcyjnym zestawem regulacji dotyczących sztucznej inteligencji na świecie, nawet po wprowadzonych zmianach. Dla Europy to próba pogodzenia dwóch celów, ochrony obywateli i utrzymania konkurencyjności gospodarki.
Krytycy wskazują, że złagodzenie przepisów to ustępstwo wobec największych firm technologicznych. Z kolei przedstawiciele biznesu argumentują, że bez takich korekt europejskie firmy znalazłyby się w jeszcze trudniejszej pozycji wobec globalnych konkurentów.
W praktyce oznacza to, że rynek AI w Europie zyska więcej czasu na dostosowanie się do nowych realiów. Jednocześnie kierunek regulacyjny pozostaje jasny, rozwój sztucznej inteligencji będzie w UE ściśle nadzorowany, choć tempo wdrażania zasad zostało wyraźnie spowolnione.

















