Kyndryl alarmuje: Firmy wdrażają AI, ale zapominają o kompetencjach kadr

Najnowsze badanie firmy Kyndryl pokazuje, że tempo wdrażania sztucznej inteligencji znacząco wyprzedza gotowość kadr do pracy z nową technologią. Mimo powszechnej implementacji systemów, zaledwie co czwarty menedżer uważa swoją organizację za w pełni przygotowaną do obsługi tych rozwiązań na dużą skalę.
Bariery we wdrażaniu nowoczesnych technologii
Choć większość przedsiębiorstw, bo aż 57 proc., zdążyła już na stałe włączyć sztuczną inteligencję do swoich procesów biznesowych, rzeczywista gotowość do jej pełnego wykorzystania pozostaje na niskim poziomie. Według opracowania People Readiness Report 2026, głównym problemem nie jest sama technologia, lecz infrastruktura i kultura organizacyjna. Tylko 35 proc. respondentów pozytywnie ocenia swoje zaplecze techniczne, a zaledwie 23 proc. wskazuje na odpowiednie przygotowanie w obszarze ładu korporacyjnego i zgodności z przepisami. Ponad trzy czwarte badanych przyznaje, że tempo zmian technologicznych prawdopodobnie przerośnie zdolność ich zespołów do adaptacji.
Rola kapitału ludzkiego w cyfrowej zmianie
Eksperci zwracają uwagę, że największą przeszkodą w realizacji planów technologicznych jest brak odpowiednich kompetencji. Prawie połowa liderów przyznaje, że luka talentów utrudnia im osiąganie zamierzonych celów, a znalezienie nowych pracowników z wymaganą wiedzą staje się coraz trudniejsze. W tej sytuacji 94 proc. badanych uznaje, że podnoszenie kwalifikacji obecnego zespołu jest skuteczniejszą metodą niż rekrutacja zewnętrzna. Kim Basile, dyrektor IT w Kyndryl, podkreśla, że organizacje inwestujące w ludzi, czyli przedefiniowanie ról i pomoc w adaptacji do zmian, osiągają znacznie lepsze wyniki biznesowe. Zdolność AI do przekształcania pracy zmusza nas do szybszej przebudowy zespołów niż kiedykolwiek wcześniej, co zauważa również Mark Paulek z Kyndryl.
Liderzy rynku a reszta stawki
W raporcie wyróżniono grupę tak zwanych prekursorów, stanowiącą zaledwie 9 proc. badanych organizacji. Firmy te, dzięki równoczesnemu projektowaniu stanowisk pracy pod kątem nowej technologii i wspieraniu pracowników, osiągają wzrost przychodów o 50 proc. częściej niż konkurencja. Tymczasem większość przedsiębiorstw wciąż boryka się z realizacją swoich priorytetów. Choć głównym celem wdrożeń jest poprawa efektywności operacyjnej, zaledwie 11 proc. firm deklaruje, że udało im się w pełni zrealizować dwa najważniejsze założenia swojej polityki technologicznej. Wynika to z faktu, że dla wielu liderów wyzwania związane z zarządzaniem ludźmi są trudniejsze niż te dotyczące samego kodu czy mocy obliczeniowej.




















