Rosnące koszty komponentów zmuszają producentów PC do zmian w łańcuchach dostaw

Rosnące ceny pamięci oraz dysków półprzewodnikowych zmuszają globalne marki technologiczne do poszukiwania oszczędności u tańszych dostawców. Liderzy rynku sprzętu komputerowego coraz przychylniej patrzą na komponenty pochodzące z Chin. Nowe rozwiązania stopniowo trafiają do popularnych urządzeń konsumenckich na całym świecie.
Według raportów rynkowych azjatyccy producenci elektroniki intensyfikują procesy certyfikacji oraz optymalizacji podzespołów pochodzących z Państwa Środka. Dotyczy to w szczególności znanych przedsiębiorstw z Tajwanu, wśród których wymienia się takie marki jak Asus, MSI, GIGABYTE oraz Acer. Podmioty te reagują w ten sposób na dotkliwe podwyżki cen kluczowych elementów konstrukcyjnych.
Firma MSI poinformowała niedawno o pomyślnym dostosowaniu swoich płyt głównych przeznaczonych dla procesorów AMD do obsługi kości pamięci chińskiego dostawcy. W projektach wykorzystano ogólnodostępne moduły od marek KingBank (chiński producent budżetowych pamięci komputerowych) oraz Lexar. Tajwańskie przedsiębiorstwo stało się tym samym pierwszym podmiotem, który publicznie potwierdził stabilne działanie pamięci DDR5 o prędkości przekraczającej 8 000 megatransferów na sekundę na platformie AMD przy użyciu chipów z Chin.
Podobne działania podejmuje Asus, który systematycznie rozszerza wsparcie dla zewnętrznych dostawców. Choć w tym roku firma ta wprowadziła na rynek zaawansowane moduły ROG ARCANA oparte na produktach SK hynix, jednocześnie rozwija program certyfikacji dla produktów innych marek. W ramach tej inicjatywy nawiązano bliską współpracę z przedsiębiorstwami takimi jak BIWIN (chińska firma specjalizująca się w produkcji nośników półprzewodnikowych) oraz Asgard (azjatycki dostawca modułów pamięci masowej), które dostarczają gotowe rozwiązania sprzętowe.
Zmiany w strukturze globalnego łańcucha dostaw
Acer już wcześniej zdecydował się na wdrożenie do swojej oferty modułów wytwarzanych przez BIWIN, które trafiły między innymi do cenionej linii urządzeń dla graczy Predator. Warto jednak zauważyć, że najbardziej zaawansowane oraz najdroższe modele przenośnych komputerów od firm Asus czy Acer wciąż niezwykle rzadko wykorzystują nośniki danych lub pamięci oparte na chińskich produktach. Głównym powodem takiego stanu rzeczy są ograniczone możliwości produkcyjne nowych dostawców.
Analitycy wskazują, że prekursorem zmian na szerszą skalę było Lenovo, które już na początku 2026 roku zauważalnie zwiększyło udział chińskich podzespołów w swoich urządzeniach. Efektem tych działań było pojawienie się na północnoamerykańskich platformach sprzedażowych flagowych notebooków wyposażonych w dyski SSD z Chin. Maszyny te celują w niezwykle popularny segment cenowy do 1 000 USD, który mocno ucierpiał z powodu drożejących materiałów produkcyjnych.
Obecna sytuacja rynkowa wywołuje spore zaniepokojenie wśród dotychczasowych liderów sektora pamięci masowych z Korei Południowej. Dynamiczny wzrost znaczenia alternatywnych dostawców w segmencie głównego nurtu może negatywnie wpłynąć na rentowność tamtejszych gigantów technologicznych. Zwiększenie wolumenu dostaw przez podmioty posiadające gotowe do masowej produkcji linie daje producentom sprzętu znacznie większą siłę przetargową podczas negocjacji cenowych.
Eksperci przewidują, że nierównowaga między podażą a popytem oraz wysokie ceny utrzymają się w najbliższej przyszłości. Z tego powodu branża będzie uważnie obserwować, czy kolejne korporacje zdecydują się na masową certyfikację tańszych alternatyw. Na ten moment południowokoreańscy potentaci zachowują jednak pozycję lidera u największych odbiorców dzięki długoterminowym umowom na dostawy.





















