5G napędza ruch w sieciach, ale niekoniecznie przychody operatorów

Globalny wzrost popularności sieci piątej generacji pozwala użytkownikom na masowe korzystanie z multimediów, jednak nie przynosi oczekiwanych zysków firmom telekomunikacyjnym. Mimo miliardów aktywnych połączeń na całym świecie, roczne tempo wzrostu przychodów w branży utrzymuje się na niskim poziomie zaledwie… trzech do czterech procent.

 

Pusta kasa mimo pełnych łączy

Głównym problemem sektora jest brak wzrostu średniego przychodu na jednego klienta, co w branżowej terminologii określa się skrótem ARPU. Na dojrzałych rynkach operatorzy walczą o użytkownika głównie niską ceną, przez co usługi telekomunikacyjne stają się coraz bardziej podobne do mediów komunalnych. Nasycenie rynków sprawia, że pozyskanie nowych odbiorców jest zadaniem trudnym, a na obszarach rozwijających się nowi klienci generują relatywnie niewielkie wpływy.

 

Infrastruktura 5G kosztuje coraz więcej

Równolegle z niską dynamiką przychodów, firmy muszą mierzyć się z coraz wyższymi wydatkami operacyjnymi. Budowa nowoczesnej sieci wymaga gęstszej siatki stacji bazowych, zakupu drogich pasm radiowych oraz ponoszenia dużych nakładów na energię niezbędną do zasilania urządzeń. Często koszty te rosną szybciej niż realne wpływy, a znaczną część wartości cyfrowego świata przejmują dostawcy usług chmurowych oraz firmy zajmujące się sztuczną inteligencją.

 

Nowe otwarcie w segmencie dla biznesu

W obliczu trudności na rynku konsumenckim, dostawcy łączności chętniej kierują swoją ofertę do klientów instytucjonalnych. Szansą na poprawę wyników finansowych mają być prywatne sieci 5G, zaawansowane systemy bezpieczeństwa cyfrowego oraz rozwiązania z zakresu internetu rzeczy. Wdrożenia te wymagają jednak od operatorów zdobycia zupełnie nowych kompetencji i współdziałania z zewnętrznymi dostawcami technologii, aby skutecznie zarabiać na udostępnianej infrastrukturze.