Polska europejskim liderem? Strategia cyfryzacji państwa Ministerstwa Cyfryzacji

Krzysztof Gawkowski

Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało „Strategię cyfryzacji państwa”. Dokument zakłada szybką transformację cyfrową naszego kraju. Czy za dziewięć lat uda się osiągnąć te ambitne cele?

 

Inwestycje w cyfryzację to szybki rozwój gospodarczy, lepsze usługi publiczne i bezpieczne państwo. Przy czym dużo mówi się o suwerenności cyfrowej. Bo stała się ona dzisiaj równie ważna jak bezpieczeństwo militarne.

– Mogę powiedzieć, że jesteśmy w przełomowym momencie historii – powiedział z emfazą Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister cyfryzacji rozpoczynając prezentację „Strategii cyfryzacji państwa”. – Wczoraj (9 czerwca 2026 roku – dop. MTS) polski rząd przyjął strategiczny dokument, pierwszy taki w historii, który daje poczucie myślenia o cyfrowej przyszłości w sposób odpowiedzialny, w trosce o każdego obywatela. Z poczuciem, że nie mówimy o krótkiej, prostej drodze, ale o dekadzie zmian, które będą stawiały Polskę jako europejskiego lidera transformacji cyfrowej.

Przyjęta wczoraj strategia cyfryzacji to dokument, który ma ponad 220 stron. To przewodnik po cyfrowej Polsce, który ma nam zapewnić dobry rozwój w każdym obszarze państwa przez najbliższe dziesięć lat. Nie było jeszcze takiego dokumentu w naszym kraju. Ja jestem z niego niezmiernie dumny, bo prace, które w Ministerstwie Cyfryzacji odbywały się ponad dwa lata, miały jasny cel. Polska przestaje gonić Europę, a staje się europejskim liderem.

Według Krzysztofa Gawkowskiego strategia cyfryzacji Polski do roku 2035 to projekt modernizacyjny. To projekt państwa, które proponuje nowoczesny rozwój, zapewnia bezpieczeństwo obywatelom i działa sprawnie. Przez lata cyfryzacja była dodatkiem do rozwoju państwa. Teraz staje się prawdziwym krwioobiegiem państwa, które wie, jak chce się rozwijać dziś, za pięć lat i za dekadę. Budujemy państwo, które nareszcie nie będzie goniło technologicznych liderów, ale państwo, które będzie wyznaczało cele na najbliższe lata.

Podstawowym celem opisanym w Strategii jest podnoszenie jakości życia poprzez cyfryzację, co w praktyce oznacza państwo, które pozwala załatwić sprawę obywatelowi jednym zgłoszeniem, bez papieru, za pomocą komputera albo telefonu. Odejście od papieru w administracji i zapewnienie, że każdy obywatel będzie mógł korzystać z usług publicznych w sposób odpowiedzialny i trafny, bo inwestycji w rozwój gospodarczy nie powinno się traktować jako kosztów.

Kto sam nie kontroluje dzisiaj technologii, ten oddaje kontrolę nad przyszłością swojego państwa. I ten przekaz musi brzmieć jak dzwon, który będzie pozwalał się bezpiecznie rozwijać, ale też nie będzie gubił przewodnika. Polska nie może być wyłącznie klientem globalnych gigantów technologicznych.

Chcemy tworzyć własne technologie, własną sztuczną inteligencję i własne przewagi konkurencyjne. To są nasze cele. Mamy do czynienia z cyfrowym przełomem, a Polska śmiało rzuca wyzwanie przyszłości, mówiąc, że chcemy być liderem europejskiej transformacji cyfrowej. Nie zaczynamy od zera, bo Polska w ostatnich latach bardzo aktywnie działała, żeby można było powiedzieć, że jesteśmy na dobrej drodze do tego, by konkurować z europejskimi partnerami. Na przykład mObywatel – nasz towar eksportowy, usługa, która już dzisiaj daje szansę 12 milionom obywateli, żeby mogli łatwo kontaktować się z administracją i załatwiać sprawy z każdego miejsca.

Budujemy dwie fabryki sztucznej inteligencji. Jesteśmy jednym z liderów europejskich, bo tylko trzy państwa budują po dwie fabryki. Inne po jednej, a niektóre wcale. Zainwestowaliśmy w komputery kwantowe. W przyszłości chcemy je oraz sztuczną inteligencję wykorzystywać jako nasz produkt eksportowy.

Jesteśmy państwem, które postawiło na własne modele językowe. Zainwestowało w Bielika i PLLuM. Ten drugi jest dobrym przykładem tego, że warto zaczynać od zera, żeby w przyszłości chwalić się wielkimi sukcesami.

Kładziemy fundamenty pod to, co jest dzisiaj cyfrową rzeczywistością, ale też jasno wyznaczamy priorytety. Jednym z nich – pierwszym, najważniejszym, jest cyberbezpieczeństwo. W latach 2025-2026 wydajemy na nie rekordowe kwoty w historii Polski – prawie 10 miliardów złotych. Te pieniądze są przeznaczone na konkretne programy wpływające na bezpieczeństwo instytucji publicznych, szpitali, przedsiębiorstw wodnych i kanalizacyjnych, elektrowni i pozostałych biznesów. Musimy mieć świadomość, że to nas łączy, ponad wszelkimi sporami. Cyberbezpieczeństwo trzeba zapewnić każdemu polskiemu obywatelowi.

Dalygo powstają nowe projekty, takie jak na przykład Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK. Zdaniem Krzysztofa Gawkowskiego, jeden z najnowocześniejszych i najlepszych ośrodków cyberbezpieczeństwa na świecie, który będzie też zapewniał implementację sztucznej inteligencji w tym obszarze. Wicepremier jest również przekonany, że cyberbezpieczeństwo jest kluczowe dla wsparcia odporności państwa w obliczu ogromnej fali dezinformacji. I właśnie omawiana Strategia ten kierunek bardzo zauważa.

 

Wyzwania i trendy 

W ostatnich kilkunastu latach – częściowo w wyniku pandemii – Polska odnotowała istotny postęp w dziedzinie cyfryzacji, szybko zmniejszając dystans dzielący ją od unijnych liderów. Szczególnie wyraźne były postępy w zakresie cyfrowych usług publicznych i otwartych danych. Z drugiej strony, w wielu obszarach różnica względem liderów pozostaje znacząca; zwłaszcza jeśli chodzi o poziom kompetencji cyfrowych obywateli oraz wykorzystanie technologii cyfrowych w sektorze przedsiębiorstw. 

Do najważniejszych trendów należy multipolaryzacja świata. Narastająca rywalizacja między światowymi mocarstwami coraz wyraźniej obejmuje również obszar technologii. Przedmiotem współczesnych napięć geopolitycznych rywalizacji stają się kluczowe technologie, takie jak półprzewodniki, 5G, AI, technologie kwantowe czy technologie pozyskiwania energii. Mocarstwa konkurują także o zasoby służące do ich rozwoju – dane i surowce krytyczne. W wyniku pandemii, kurczących się zasobów oraz niestabilności gospodarczej, dotychczasowe globalne łańcuchy dostaw ulegają istotnemu skróceniu. Zjawisko to stanowi zarówno wyzwanie, jak i szansę dla Polski. 

Obserwujemy nacisk na suwerenność technologiczną. Postępująca globalna rywalizacja przekłada się na dążenie do odbudowy unijnej i krajowej produkcji kluczowych komponentów technologicznych oraz upraszczania i dywersyfikacji łańcuchów dostaw. Suwerenność technologiczna zyskuje na znaczeniu jako warunek dalszego rozwoju, w tym utrzymania zdolności produkcyjnych w UE. Równolegle jednak UE towarzyszy pogłębiająca się współpraca z państwami spoza Europy, które podzielają podobne wartości i podejście do rozwoju cyfrowego (tzw. like-minded). Coraz wyraźniej widoczna jest konwergencja technologiczna i regulacyjna między tymi ośrodkami na świecie. 

Źródło: Strategia cyfrowa państwa

 

Finansowanie 

Działania zebrane i zaproponowane w strategii mają charakter przekrojowy i wpływają na wiele obszarów, takich jak bezpieczeństwo państwa, utrzymanie konkurencyjności gospodarki, edukację czy postęp naukowy i technologiczny. Zaplanowane działania będą realizowane przez różne podmioty, z udziałem nakładów finansowych pochodzących w szczególności z następujących źródeł: 

  • budżet państwa – cele strategii będą realizowane poprzez interwencje publiczne finansowane z części budżetu państwa poszczególnych ministrów. Ponadto, z budżetu państwa będą pochodziły środki na współfinansowanie dla projektów realizowanych ze źródeł zagranicznych; 
  • budżety jednostek samorządu terytorialnego;
  • środki innych podmiotów realizujących zadania publiczne;
  • fundusze celowe, m.in.: Fundusz Szerokopasmowy, Fundusz Cyberbezpieczeństwa, CEPiK;
  • Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF): Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności;
  • fundusze europejskie przeznaczone na realizację Polityki spójności (w tym Program Fundusze Europejskie na Rozwój Cyfrowy 2021-2027, Program Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021-2027, Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki), Wspólnej polityki rolnej w perspektywie 2021–2027 oraz 2028-2034; 
  • inne instrumenty i programy europejskie, m.in.: Instrument „Łącząc Europę” (Connecting Europe Facility, CEF), Program „Cyfrowa Europa” (Digital Europe Programme, DEP), Program „Horyzont Europa” (Horizon Europe), Program „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” (Citizens, Equality, Rights And Values Programme, CERV); 
  • inne środki publiczne, w tym środki ze źródeł zagranicznych (np. Norweski Mechanizm Finansowy), inne instrumenty funkcjonujące w oparciu o środki publiczne, jak np. instrumenty BGK w ramach oferty Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju; 
  • instrumenty finansowe międzynarodowych instytucji finansowych (z kredytów, gwarancji, obejmowania udziałów, fundusze Venture Capital);
  • środki prywatne – realizacja celów Strategii będzie wymagała również zaangażowania środków prywatnych, w szczególności w zakresie zapewnienia współfinansowania projektom współfinansowanym ze środków UE; 
  • Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ), a także współpłacenie pacjentów za świadczenia zdrowotne (np. w refundacji aptecznej) oraz współpłacenie przez dostawców technologii (np. instrumenty dzielenia ryzyka, podmioty zainteresowane dostępem do danych).

Źródło: Strategia cyfrowa państwa

 

 

Rozwój cyfrowy państwa jednak nie będzie mógł postępować, jeżeli nie zostaną do niego włączeni wszyscy obywatele. Dlatego jednym z filarów Strategii są kompetencje cyfrowe. Chodzi o doprowadzenie do sytuacji, że 85 procent Polaków będzie miało kompetencje cyfrowe na wysokim poziomie. Musimy przy tym nadrobić olbrzymie zaległości, bo na razie nie są one najwyższe. Potrzebujemy szybkiego skoku w tym obszarze.

Dlatego państwo inwestuje w systemy zarządzania elektroniczną dokumentacją w urzędach administracji publicznej. Do tej pory program ten objął już ponad 3,5 tysiąca jednostek. W ramach projektu realizowanego ze środków Krajowego Planu Odbudowy przeszkolono już ponad 170 tys. osób korzystających z systemu. Dzięki temu administracja może sprawniej przechodzić na cyfrowy obieg dokumentów i skuteczniej wykorzystywać możliwości nowoczesnych technologii.

Nikt nie może się czuć wykluczony. Plan jest prosty. Do roku 2030 wszystkie kluczowe usługi publiczne mają być dostępne online. Program cyfryzacji urzędów zakłada, że w tym czasie 80 procent urzędów będzie miało systemy sztucznej inteligencji, a wszystkie – elektroniczne systemy zarządzania dokumentacją.

Naturalnie niesłychanie ważna jest infrastruktura. Do 2030 r. prawie wszystkie polskie gospodarstwa domowe mają mieć zapewniony szybki internet. Już obecnie wskaźnik ten przekracza 80 proc.

Korzystamy z pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy, z innych funduszy europejskich, z budżetu państwa, przypomniał Krzysztof Gawkowski. Korzystamy również z doświadczeń polskiego biznesu. Ale ten prosty plan budowania zarówno kompetencji, jak i infrastruktury, ma być włączający, nie pozostawiający nikogo na marginesie. Niestety, w tej dziedzinie mamy dużo do zrobienia.

Polska będzie inwestować w gospodarkę 4.0, a przemysł ma czuć wsparcie państwa. Będzie się to przejawiać między innymi w postaci wydatkowania większych pieniędzy na start-upy i utrzymywanie w kraju polskich naukowców. Mają one spowodować, że młodzi ludzie nie będą uciekali z Polski, mówiąc, że dużo większe pieniądze można zarobić za granicą.

Ministerstwo Cyfryzacji zamierza kontynuować takie działania jak program Banku Gospodarstwa Krajowego przeznaczający wielkie środki finansowe na rozwój polskich start-upów. To 2,8 mld zł dla polskich firm, które chcą wykorzystywać sztuczną inteligencję w cyberbezpieczeństwie. Pierwsze umowy są już podpisywane. Od połowy czerwca kolejne transze środków z Funduszu Sztucznej Inteligencji są przeznaczane na rozwój nauki.

Aby w pełni wykorzystać technologię, budować centra danych, być liderem w Europie, nie możemy zapominać o nowoczesnej energetyce, podkreślił Krzysztof Gawkowski. Jest ona dzisiaj jednym z kluczowych elementów budowania państwa. Energię powinniśmy czerpać z rozwijającej się energetyki jądrowej, ale również fotowoltaiki i morskich farm wiatrowych. Jak wskazuje Strategia, prawdziwym przełomem mają być małe reaktory jądrowe (Small Modular Reactors – SMR) dające szanse na wzrost całej gospodarki, w tym centrów danych i fabryk AI.

Naturalnie rodzi się pytanie, jak zdobędziemy pieniądze, mając tak ambitne plany rozwojowe. Zwłaszcza gdy chcemy zostać jednym z liderów w Unii Europejskiej. Wicepremier nie ma wątpliwości, że pieniądze na cyfryzację muszą się znaleźć, dlatego że zapewnia ona szybki wzrost gospodarczy, stabilność państwa, przewagi konkurencyjne, innowacyjność, a w efekcie lepsze życie każdego obywatela. Dlatego wydatki na nią mają sięgnąć 2 proc. PKB w 2030 r. i 5 proc. pięć lat później.

W jaki sposób te procenty PKB przełożą się na kwoty nominalne? Już teraz na cyfryzację wydajemy ponad 30 miliardów złotych rocznie. Ale czeka nas rewolucyjna zmiana. Po roku 2030 na transformację cyfrową Polski mamy wydawać aż 100 mld zł rocznie.

Dopiero wtedy będzie szansa, że Europa zacznie gonić Polskę, a nie Polska będzie musiała gonić kogokolwiek, przekonywał Krzysztof Gawkowski. Jego zdaniem to nie są marzenia, tak jak publikowana właśnie Strategia nie wzięła się znikąd. I przypomniał, że o tym dokumencie mówił pierwszy raz 14 grudnia 2023 r. Pół roku później przedstawił go jako koncepcję strategicznego rozwoju państwa, twierdząc, że zostanie przyjęty w tej kadencji. Padały wtedy głosy, że przecież nikt nie zgodzi się na to, by w ramach umowy społecznej (bo tak to trzeba traktować) wydatki na cyfryzację wynosiły 5 proc. PKB i 100 mld zł. Zaś 9 czerwca 2026 r. taki zapis został przyjęty, a Strategia jest dokumentem rządowym, nie ministerialnym.

Nie przygotowaliśmy dokumentu dla jednego ministra, zadeklarował Krzysztof Gawkowski. Tak nie można tego traktować. Nie przygotowaliśmy go na jedną kadencję. Został przyjęty dokument strategiczny, to jest projekt narodowy, który wskazuje, że cyfryzacja to jest pole, które należy wyłączyć ze sporu politycznego. I tę pałeczkę sztafety zmian w biegu po cyfryzacyjną przewagę musimy nieść wszyscy razem. Wicepremier ma nadzieję, że nikt nie zakwestionuje tej Strategii, wcześniej czy później, bez względu na to, jaka będzie koalicja i jaki będzie nowy minister. To jest dokument przełomowy, pierwszy taki w historii naszego kraju. Ma on dać siłę napędową całej polskiej gospodarce. Dzisiaj budujemy naszą przyszłość.

Opublikowane właśnie ponad 200 stron to obietnica, ale również zobowiązanie obecnego rządu. Bo dobra cyfrowa przyszłość Polaków jest możliwa. Chodzi o wspólne dobro narodowe. Ten dokument to słowa, jednak przekute później w rzeczywistość mają dać nam szczęśliwe życie obywateli, szybki wzrost gospodarczy i bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. Dlatego 100 mld zł na cyfryzację rocznie jest konieczne.

O Strategii z pewnością będzie się mówiło w różnych kontekstach, podkreślił Krzysztof Gawkowski. Zarówno w przypadku polskich satelitów, jak i polskich instytucji, które inwestują w zdrowie. To będzie dokument, który ma napędzić polską gospodarkę, wzmocnić zieloną transformację, doprowadzić do stabilności energetycznej państwa. Ma być ważny również w takich obszarach jak rolnictwo czy sport. Ma też zmienić myślenie o kulturze. Ma przynieść konkretne zmiany w każdym obszarze naszego życia.

Mówimy o nowym sposobie myślenia o państwie. Kilka lat temu wydatki na cyfryzację sięgały 10 mld zł. Obecnie przekraczają 30 mld. Za kilka lat mają wynieść 100 mld. To konieczne, bo na razie udziały sektora IT w gospodarce w naszym kraju należą do najniższych w Europie.

W czasie briefingu prasowego jeden z dziennikarzy zapytał o planowane (do 2035 r.) odejście od papieru w administracji publicznej. Czy w takiej sytuacji władze nie zapomną o osobach wykluczonych cyfrowo, a także o tych, które nie bardzo sobie radzą z informatyką? Jeśli cel jest taki, by 85 proc. ludności miało podstawowe kompetencje cyfrowe, co z pozostałymi 15 proc., zapewne w większości osobami starszymi, przyzwyczajonymi do stosowania tradycyjnych dokumentów papierowych w urzędach? Czy nadal będą mogły załatwiać różne sprawy analogowo?

– Rozwój kompetencji cyfrowych to teraz kluczowy element rozwoju państwa – odpowiedział Krzysztof Gawkowski. – Rozwinęliśmy usługi cyfrowe dla obywateli w niebywałym stopniu. Każdy z Państwa, kto z nich korzysta, wie o tym doskonale, ale wszyscy obywatele muszą mieć świadomość, że one istnieją i jak najwięcej ludzi powinno być ich klientami. Dlatego będziemy rozwijali w całej Polsce różnego rodzaju programy, które mają doprowadzić do zwiększenia kompetencji cyfrowych. W ponad dwóch tysiącach gmin powstaną kluby rozwoju cyfrowego. Drugi element to szkolenia, które już prowadzimy. Zaś trzeci – promocyjne kampanie społeczne. Dlatego potwierdzam: chcemy doprowadzić do tego, żeby cała administracja publiczna pracowała bez papieru. To nie znaczy, że do urzędu nie będzie można przynieść papierowego dokumentu. To znaczy, że cała praca w urzędach publicznych zostanie scyfryzowana i będzie funkcjonowała w elektronicznym systemie zarządzania dokumentacją.

Przykładem mogą być dwa sposoby zastrzeżenia numeru PESEL. W mObywatelu zastrzeżenie numeru PESEL trwa około 5 sekund. Można jednak pójść do urzędu, wziąć papierowy dokument, wypełnić go i złożyć w okienku. Tylko trzeba tam pojechać, często poczekać w kolejce, a potem na decyzję. Łącznie może to potrwać nawet kilka godzin. Na tym polega różnica. Ale nikt nie odbiera nikomu szansy na to, żeby załatwić sprawę inaczej, jeżeli nie ma wystarczających kompetencji cyfrowych.

Innym przykładem jest usługa e-Doręczenia. Do tej pory elektronicznie zostało wysłanych w Polsce 80 milionów listów. Wyobraźmy sobie, jakie to oszczędności. 80 milionów kopert, na każdej znaczki, a w środku dokumenty. Na marginesie, jest to niezmiernie ważne dla naszej suwerenności technologicznej, przekonywał Krzysztof Gawkowski. Chodzi o rozwój własnej bazy technicznej, czyli tworzenie krajowego potencjału przemysłowego. Dla nas istotne jest to, żeby tworzyły się ambasady danych, czyli żebyśmy tworzyyli jednostki poza granicami krajów do składowania kopii kluczowych rejestrów państwowych. Bardzo ważne jest promowanie rodzimych dostawców, o czym mówi się już od dawna. Podstawą ma być wprowadzanie w zamówieniach publicznych szansy na to, żeby rozwiązania IT i wymogi suwerenności były dla polskich firm tak przygotowane, żeby one w sektorach krytycznych szczególnie mogły z tego korzystać. Pewną ideą jest też wykorzystywanie zasad open source i neutralności technologicznej, która wiąże się ze stopniowym uniezależnianiem się od komercyjnych zamkniętych produktów technologicznych.

O rolę organizacji branżowych w procesie konsultacji dotyczących „Strategii cyfryzacji państwa” zapytał (wyżej podpisany) przedstawiciel magazynu IT Reseller.

– Żaden dokument Ministerstwa Cyfryzacji nie wyglądałby dobrze, gdyby nie konsultacje społeczne z zainteresowanymi firmami i instytucjami, w tym przede wszystkim z organizacjami branżowymi – odpowiedział Krzysztof Gawkowski. – Przeprowadzamy ogólne konsultacje społeczne, które odbywają się co pół roku i każdy ma na nie prawo wstępu. Tym bardziej konsultowana jest każda ustawa, oczywiście również projekt „Strategii cyfryzacji państwa”. Chciałbym przy okazji podziękować wszystkim instytucjom, w tym organizacjom branżowym, które stanęły na wysokości zadania, wysyłając swoje uwagi. Czasami było trudno, często się nie zgadzaliśmy, ale ponad rok w bardzo rzetelny sposób pracowało z nami wielu ludzi, analizując, dokonując korekt, w efekcie dając nam poczucie, że jest to wspólnie wykonana dobra praca.

 

________________________________________

Zapraszamy do lektury całego wydania (klikając w poniższą okładkę).