Kosmiczny wyścig na niskiej orbicie. Rynek VLEO warty blisko 10 mld dol. do 2031 r.

Według najnowszych analiz firmy Juniper Research, globalne nakłady na satelity operujące na bardzo niskiej orbicie okołoziemskiej wzrosną niemal dwukrotnie w ciągu najbliższych pięciu lat. Do 2031 roku wartość tego rynku ma sięgnąć blisko 10 miliardów dolarów, co wynika z rosnącego popytu na precyzyjne dane oraz spadających kosztów wynoszenia urządzeń.

 

Kluczowe czynniki napędzające rozwój sektora

Głównym powodem tak dynamicznego wzrostu jest zapotrzebowanie na usługi o niskich opóźnieniach oraz obrazowanie powierzchni naszej planety w bardzo wysokiej rozdzielczości. Satelity VLEO, działające na wysokościach poniżej 450 kilometrów, oferują inne parametry techniczne niż tradycyjne systemy niskoorbitalne. Eksperci wskazują również na postęp w dziedzinie komputerów pokładowych oraz nowoczesnych materiałów konstrukcyjnych, co bezpośrednio przekłada się na lepszą opłacalność misji komercyjnych.

 

Zastosowania komercyjne i państwowe

Technologia ta znajduje szerokie zastosowanie w sektorach cywilnym, rządowym oraz wojskowym. Szczególnie istotny okazuje się obszar obserwacji Ziemi, gdzie mniejsza odległość od powierzchni pozwala na uzyskanie szczegółowych zdjęć przy użyciu mniejszych i tańszych ładunków użytecznych. Dzięki temu operatorzy mogą realizować zadania z zakresu monitoringu środowiska czy obronności przy jednoczesnym ograniczeniu wydatków na sprzęt.

 

Wyzwania technologiczne na niskich wysokościach

Mimo optymistycznych prognoz, branża musi zmierzyć się z problemem zwiększonego oporu atmosferycznego, który na tych wysokościach skraca czas działania urządzeń. Rozwiązaniem ma być opracowanie wydajniejszych systemów napędowych oraz wdrożenie materiałów odpornych na tarcie w rzadszych warstwach atmosfery. Podmioty, które jako pierwsze opanują te techniki, zyskają przewagę na szybko formującym się rynku kosmicznym.