DeepSeek podnosi ceny modeli V4 nawet o… 1000%. Nowy cennik uderzy w programistów

Chiński dostawca modeli sztucznej inteligencji, DeepSeek, wprowadza radykalne zmiany w cenniku modeli V4. Od 16 sierpnia deweloperzy korzystający z interfejsów programistycznych firmy zapłacą znacznie więcej, co wynika bezpośrednio z ogromnego obciążenia infrastruktury.
Nowy system opłat uzależniony od pory dnia
DeepSeek rezygnuje z dotychczasowych, jednolitych stawek na rzecz modelu opartego na godzinach szczytu oraz okresach mniejszego obciążenia. Nowa struktura kosztów dla modelu V4-Flash przewiduje opłaty na poziomie 0,44 dolara za milion tokenów wejściowych w szczycie, co stanowi wzrost o ponad 200 procent w stosunku do poprzedniej ceny. Najbardziej drastyczne podwyżki dotyczą jednak tak zwanych trafień do pamięci podręcznej, gdzie koszty mogą wzrosnąć nawet o 1100 procent. Sanchit Vir Gogia, główny analityk w Greyhound Research, podkreśla, że choć na papierze przewaga cenowa firmy zaczyna zanikać, to inteligentne zarządzanie harmonogramem zadań pozwala użytkownikom odzyskać część oszczędności.
Konkurencyjność wobec rozwiązań OpenAI
Mimo znaczącego wzrostu wydatków, rozwiązania oferowane przez DeepSeek wciąż pozostają atrakcyjną alternatywą dla produktów gigantów takich jak OpenAI. Eksperci zauważają, że model 4.0 Pro zachowuje przewagę finansową nad rozwiązaniami typu Terra czy Sol nawet przy uwzględnieniu stawek szczytowych. Mark Tauschek z Info-Tech Research Group wskazuje, że obecna sytuacja wymusza na programistach stosowanie bardziej zaawansowanego trasowania zadań pomiędzy różnymi modelami. Co istotne, system został skonstruowany tak, że aż 17 z 24 godzin w ciągu doby jest objętych niższą stawką, co sprzyja odbiorcom z rynków zachodnich, pracującym w innych strefach czasowych niż Chiny.
Popyt przerasta możliwości infrastruktury
Główną przyczyną tak gwałtownej reakcji cenowej jest prosty mechanizm rynkowy: popyt na usługi DeepSeek rośnie w tempie wykładniczym, a dostępne zasoby obliczeniowe są na wyczerpaniu. Firma przyznaje, że nowy cennik ma służyć lepszemu rozłożeniu obciążenia serwerów i zmuszeniu użytkowników do analizy realnych potrzeb ich aplikacji. Analitycy przewidują, że to nie koniec zmian w branży, gdyż dyrektorzy finansowi coraz częściej pytają o zwrot z gigantycznych inwestycji w technologię sztucznej inteligencji. W przyszłości o wyborze dostawcy będzie decydować nie tylko czysta moc obliczeniowa, ale przede wszystkim elastyczność w przenoszeniu procesów pomiędzy różnymi platformami w zależności od aktualnych kosztów.






















