Meta może zapłacić nawet 1,4 biliona USD. Rusza wielki proces w USA

Meta rozpoczyna kolejną poważną batalię sądową dotyczącą wpływu Facebooka i Instagrama na dzieci i nastolatków. 29 amerykańskich stanów oskarża koncern między innymi o świadome projektowanie mechanizmów sprzyjających uzależnieniu oraz bezprawne gromadzenie danych użytkowników poniżej 13. roku życia. W skrajnym scenariuszu kary mogą sięgnąć nawet 1,4 biliona USD.
Proces ma rozpocząć się 18 sierpnia przed federalnym sądem w Oakland w Kalifornii. To jedno z najpoważniejszych postępowań dotyczących bezpieczeństwa dzieci, z jakimi mierzył się dotychczas właściciel Facebooka i Instagrama. Według Reutersa proces ma potrwać około siedmiu tygodni, a przed sądem mogą zeznawać między innymi Mark Zuckerberg oraz szef Instagrama Adam Mosseri.
Stany zarzucają Meta świadome projektowanie uzależniających funkcji
Sprawa ma swoje źródło w pozwie złożonym w październiku 2023 roku po wielostanowym dochodzeniu dotyczącym praktyk Meta. Prokuratorzy generalni twierdzą, że firma wykorzystywała rozwiązania zaprojektowane tak, aby zwiększać czas spędzany przez dzieci i nastolatków na Facebooku oraz Instagramie, jednocześnie wprowadzając opinię publiczną w błąd w sprawie bezpieczeństwa swoich usług. Kalifornijski Departament Sprawiedliwości wskazywał już przy składaniu pozwu na możliwe naruszenia zarówno prawa stanowego, jak i federalnej ustawy Children’s Online Privacy Protection Act, czyli COPPA.
Roszczenia związane z ochroną konsumentów przedstawiły Kalifornia, Kolorado, Kentucky i New Jersey. Łącznie 29 stanów zarzuca Meta również naruszenie COPPA. Przepisy te mają chronić prywatność dzieci poniżej 13. roku życia i wymagają między innymi uzyskania możliwej do zweryfikowania zgody rodziców przed gromadzeniem określonych danych osobowych.
Według skarżących Meta wiedziała, że z Facebooka i Instagrama korzystają dzieci poniżej wymaganego wieku, a mimo to zbierała informacje na ich temat bez właściwej zgody rodziców. Oskarżyciele wskazują również na takie mechanizmy jak nieskończone przewijanie treści, częste powiadomienia czy rozwiązania nastawione na maksymalizację zaangażowania młodych użytkowników.
1,4 biliona USD to na razie skrajny scenariusz
Największą uwagę przyciąga potencjalna wysokość kar. Meta podała w lipcowym dokumencie sądowym, że sposób kalkulacji przedstawiony przez cztery stany może prowadzić do żądania nawet 1,4 biliona USD. Firma określiła tę wartość jako niepopartą materiałem dowodowym i rażąco zawyżoną. Reuters potwierdził, że kwota wynika z potencjalnego zastosowania kar przewidzianych przez przepisy Kalifornii, Kolorado, Kentucky i New Jersey.
Nie oznacza to jednak, że Meta realnie otrzyma rachunek na taką sumę. Sędzia Rogers miała już sygnalizować, że kwota 1,4 biliona USD jest nieracjonalna. Jednocześnie nie zgodziła się również z szacunkiem Meta, według którego ewentualne sankcje powinny wynosić około 4 mln USD.
Firma zdecydowanie odrzuca oskarżenia
Według koncernu oskarżyciele nie wykazali, że mieszkańcy reprezentowanych przez nich stanów zostali rzeczywiście wprowadzeni w błąd. Meta przekonuje również, że część zarzutów dotyczy problemów całej branży, takich jak skuteczna weryfikacja wieku użytkowników. Firma podtrzymuje też stanowisko, że stworzyła rozbudowane zabezpieczenia przeznaczone dla nastolatków.
Wynik procesu może mieć szersze znaczenie
Finansowe konsekwencje to tylko część ryzyka. Meta mierzy się z tysiącami innych pozwów związanych z zarzutami dotyczącymi uzależniających mechanizmów mediów społecznościowych oraz ich wpływu na zdrowie psychiczne młodych użytkowników. W sierpniu federalny sąd apelacyjny pozwolił na dalsze prowadzenie tysięcy takich spraw przeciwko Meta i innym platformom. Istotne jest przy tym to, że sąd nie uznał ochrony wynikającej z Section 230 za automatyczną barierę dla roszczeń dotyczących sposobu projektowania usług.
Meta ma już za sobą niekorzystne rozstrzygnięcia w podobnych sprawach. W Los Angeles ława przysięgłych uznała w marcu Meta i Google za odpowiedzialne za zaniedbania związane z konstrukcją Instagrama i YouTube. Poszkodowanej przyznano łącznie 6 mln USD, z czego 4,2 mln USD przypadło na Meta. Firma zapowiedziała odwołanie.
Jeszcze poważniejsze konsekwencje przyniosła sprawa w Nowym Meksyku. Po wcześniejszej karze wynoszącej 375 mln USD sąd nakazał Meta zapłatę kolejnych 567 mln USD. Potencjalne zobowiązania firmy w tym postępowaniu przekroczyły więc 942 mln USD. Meta również zamierza odwołać się od tych rozstrzygnięć.
Rosnące ryzyko prawne zaczyna być widoczne także w wynikach finansowych spółki. Meta poinformowała, że w drugim kwartale 2026 roku ujęła 2,40 mld USD kosztów związanych z postępowaniami prawnymi. Łączne koszty i wydatki firmy wzrosły w tym okresie o 55% do 42,03 mld USD.





















