Rynek centrów danych w Europie rośnie mimo problemów z dostępem do energii

Europejski rynek centrów danych utrzymuje bardzo wysokie tempo rozwoju. Według najnowszych danych CBRE do końca 2026 roku łączna moc infrastruktury w regionie ma wzrosnąć o 20% i osiągnąć 13 GW. Głównym źródłem popytu pozostaje rozwój sztucznej inteligencji, który wymusza budowę kolejnych obiektów przez hiperskalerów i nowych dostawców infrastruktury chmurowej.
Szczególnie szybko rośnie segment centrów danych budowanych przez największych dostawców usług chmurowych na własne potrzeby. CBRE prognozuje, że w 2026 roku ich łączna moc w Europie zwiększy się o 22%, do 4,3 GW. Będzie to już siedemnasty z rzędu rok, w którym ten segment notuje dwucyfrowe tempo wzrostu.
Koncentracja infrastruktury pozostaje przy tym bardzo duża. Około 70% działających w drugim kwartale mocy należących do hiperskalerów znajdowało się w zaledwie czterech państwach, Irlandii, Holandii, Szwecji i Belgii.
Rekordowe inwestycje wychodzą poza największe rynki
Tylko w drugim kwartale 2026 roku w Europie oddano do użytku blisko 700 MW nowych mocy. Z tego 352 MW przypadło na centra kolokacyjne, a kolejne 333 MW na obiekty budowane przez hiperskalerów na własny użytek.
Co istotne, coraz większa część nowych inwestycji powstaje poza pięcioma tradycyjnie największymi europejskimi rynkami centrów danych, czyli Frankfurtem, Londynem, Amsterdamem, Paryżem i Dublinem, określanymi skrótem FLAPD. Na te miasta przypadło w drugim kwartale jedynie 252 MW nowych mocy, czyli 37% całej podaży. Resztę dostarczyły rynki drugiego i trzeciego poziomu.
Podobną zmianę widać po stronie popytu. W drugim kwartale w Europie zakontraktowano 260 MW mocy, tyle samo co w pierwszych trzech miesiącach roku. Aż 55% tego wolumenu przypadło jednak na lokalizacje znajdujące się poza FLAPD.
To istotna zmiana dla europejskiego rynku. Największe ośrodki nadal przyciągają inwestorów i klientów, ale ograniczona dostępność energii, wysokie koszty oraz długie procedury przyłączeniowe coraz częściej kierują nowe projekty do innych regionów.
Dostawcy infrastruktury AI rezerwują setki megawatów
Jednym z najmocniejszych motorów wzrostu są firmy określane jako neocloud, czyli dostawcy infrastruktury chmurowej skoncentrowani przede wszystkim na obliczeniach związanych ze sztuczną inteligencją i akceleratorami GPU.
W pierwszej połowie 2026 roku liczba nowych kontraktów na europejskie moce kolokacyjne przeznaczone do obsługi AI wzrosła czterokrotnie. Łączna moc sprzedana takim operatorom zwiększyła się z 89 MW w analogicznym okresie ubiegłego roku do 420 MW obecnie. Oznacza to wzrost niemal pięciokrotny pod względem zakontraktowanej mocy.
Znaczna część tych inwestycji trafia do krajów nordyckich. Decydującym argumentem są tam niższe koszty energii odnawialnej, szczególnie istotne w przypadku infrastruktury AI wykorzystującej klastry składające się z tysięcy energochłonnych akceleratorów.
CBRE zwraca również uwagę na zmianę podejścia operatorów centrów danych do nowych dostawców chmurowych. Jeszcze dwa lata temu część właścicieli infrastruktury podchodziła ostrożnie do zawierania z nimi dużych, wieloletnich kontraktów. Obecnie, wraz ze wzrostem zapotrzebowania na moc obliczeniową dla AI, takie umowy stają się coraz bardziej powszechne.
Energia pozostaje największym ograniczeniem
Pomimo rekordowego tempa rozbudowy europejskiej infrastruktury dostępność wolnych mocy nadal pozostaje niewielka. Na rynkach FLAPD wskaźnik niewykorzystanej powierzchni i mocy spadł w drugim kwartale o kolejne 0,3 pkt proc.
W pozostałej części Europy CBRE spodziewa się natomiast wzrostu tego wskaźnika do 19% na koniec roku. Wynika to przede wszystkim z większego udziału infrastruktury kierowanej do tradycyjnych przedsiębiorstw, którą trudniej wynająć jednemu klientowi w całości.
Najważniejszym problemem sektora nie jest jednak brak zainteresowania nowymi obiektami, lecz dostęp do energii. Popyt nadal przewyższa podaż, a ograniczenia sieci przesyłowych i opóźnienia w uzyskiwaniu przyłączy spowalniają budowę kolejnych centrów danych.
Rozwój sztucznej inteligencji coraz mocniej wpływa więc nie tylko na wielkość europejskiego rynku, ale również na jego geografię. Tam, gdzie dostęp do energii i możliwość szybkiej realizacji inwestycji są większe, pojawia się szansa na przejęcie części projektów, które jeszcze kilka lat temu niemal automatycznie trafiały do największych centrów europejskiej infrastruktury cyfrowej.




















