Raport Polska Chmura: Polskie fundusze na chmurę potrzebują nowych kryteriów

Raport „Cyfrowa racja stanu” ujawnia poważną lukę w programach finansowych Banku Gospodarstwa Krajowego oraz Polskiego Funduszu Rozwoju. Mimo miliardów złotych przeznaczonych na rozwój krajowej infrastruktury IT, instytucje te nie stosują kryteriów oceniających suwerenność technologiczną. Autorzy analizy alarmują, że bez takich testów publiczne środki mogą wspierać zagraniczne koncerny zamiast polskiego sektora chmurowego.
Miliony euro bez weryfikacji dostawców
Program Pożyczka na cyfryzację dysponuje kwotą 650 milionów euro pochodzącą z Krajowego Planu Odbudowy. Środki te są przeznaczone na projekty chmurowe oraz rozbudowę centrów danych przez firmy i sektor publiczny. Choć pula wniosków została wyczerpana już we wrześniu ubiegłego roku, bank nie wprowadził żadnych kryteriów badających, kto naprawdę kontroluje kupowaną technologię. Eksperci z Polskiej Sieci Ekonomii podkreślają, że bez weryfikacji jurysdykcji i łańcucha dostaw, publiczne wsparcie płynie do podmiotów zagranicznych. Zdaniem dr Jana Oleszczuka-Zygmuntowskiego z Polskiej Sieci Ekonomii, traktowanie zakupów technologicznych wyłącznie jako kosztu to poważny błąd, ponieważ zamówienia publiczne powinny kreować polską politykę przemysłową.
Ryzyko utraty kontroli nad danymi
Podobny problem dotyczy działań inwestycyjnych Polskiego Funduszu Rozwoju oraz innych projektów BGK, takich jak wkład 25 milionów euro w europejski fundusz PIMCO. Fundusz ten ma rozwijać centra danych między innymi w Warszawie, lecz zasady nie określają, jaka część tej kwoty trafi na polski rynek oraz kto zachowa kontrolę nad tymi obiektami. PFR z kolei inwestuje mniejszościowo, co samo w sobie nie daje gwarancji, że infrastruktura cyfrowa pozostanie pod krajowym nadzorem. Wiesław Wilk, przewodniczący Związku Pracodawców Polska Chmura, ostrzega, że przy obecnej konstrukcji programów lokalni dostawcy mają minimalne szanse na udział w transformacji. W efekcie fundusze, zamiast rozwijać polskie kompetencje chmurowe, mogą sfinansować technologie spoza Europy.
Pięć obszarów do natychmiastowej zmiany
Autorzy raportu Cyfrowa racja stanu postulują wprowadzenie jednolitego testu, który oceniałby cały proces technologiczny: od systemów operacyjnych po personel operacyjny. Proponowany mechanizm miałby dotyczyć pięciu obszarów, w tym krajowych usług chmurowych, wolnego oprogramowania oraz cyberbezpieczeństwa. Taka ocena uniemożliwiłaby sytuację, w której preferencyjne finansowanie otrzymują projekty będące jedynie serwerowniami dla zagranicznych dostawców. Nowy model zakłada, że im bardziej kluczowa dla państwa jest dana infrastruktura, tym surowsze kryteria kontroli prawnej i operacyjnej powinna spełniać. Wdrożenie tych zasad pozwoli upewnić się, że publiczne pieniądze rzeczywiście wspierają polską niezależność cyfrową.




















