Ministerstwo Cyfryzacji wnioskuje do KE o ukaranie Meta kwotą 250 mln euro. Powód? Oszukańcze reklamy

Polski wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zawnioskował do Komisji Europejskiej o nałożenie kary w wysokości 250 milionów euro, czyli miliarda złotych, na amerykański koncern Meta. Decyzja ta zapadła po przeanalizowaniu odpowiedzi platformy na wcześniejsze wezwanie do wyjaśnień w sprawie oszukańczych reklam oraz po kolejnych doniesieniach o braku kontroli nad treściami. Polski rząd podkreśla, że bezczynność i nieskuteczność w eliminowaniu szkodliwych materiałów naruszających bezpieczeństwo obywateli na Facebooku i Instagramie nie będą dłużej tolerowane.
Początek sporu o bezpieczeństwo w sieci
Konflikt między polskim resortem cyfryzacji a właścicielem Facebooka i Instagrama nasilił się w połowie sierpnia 2026 roku. Wówczas minister Krzysztof Gawkowski skierował pismo do Jakuba Turowskiego, dyrektora do spraw polityki publicznej w Europie Środkowo-Wschodniej w firmie Meta, żądając natychmiastowych wyjaśnień. Sprawa dotyczyła zalewu oszukańczych reklam wykorzystujących wizerunki osób publicznych oraz znanych marek do wyłudzania danych osobowych oraz pieniędzy. Wicepremier postawił sprawę jasno, wskazując, że amerykański koncern nie może czerpać zysków z reklam, które są narzędziem oszustwa, a następnie przerzucać odpowiedzialności na anonimowych reklamodawców.
Obowiązki wynikające z europejskiego prawa
Zgodnie z unijnym Aktem o usługach cyfrowych (DSA), Facebook oraz Instagram posiadają status bardzo dużych platform internetowych. Status ten wiąże się z rygorystycznymi wymogami prawnymi w obszarze przejrzystości reklam i zarządzania bezpieczeństwem. Artykuły 34 i 35 wspomnianego aktu nakładają na dostawców obowiązek identyfikowania oraz ograniczenia ryzyk systemowych związanych z działaniem ich systemów algorytmicznych. Jeśli dany schemat oszustwa jest powtarzalny, a technologia pozwala na jego wykrycie, to walka z nim przestaje być kwestią pojedynczych zgłoszeń, a staje się prawnym obowiązkiem przeciwdziałania zagrożeniom systemowym.
Platformy cyfrowe muszą ponosić pełną odpowiedzialność za swoje działania i dlatego zawnioskowałem o nałożenie na Metę kary w wysokości miliarda złotych.
Po analizie materiałów, w tym tych otrzymanych od Meta, a także kolejnych doniesień medialnych o braku kontroli nad… pic.twitter.com/1zSZg8MGf4
— Krzysztof Gawkowski (@KGawkowski) August 27, 2026
Konkretne pytania i brak satysfakcjonujących odpowiedzi
Polski resort cyfryzacji oczekiwał od koncernu precyzyjnych danych dotyczących skali oszustw w kraju oraz szczegółów na temat procedur weryfikacji tożsamości reklamodawców. Ministerstwo pytało o średni czas usuwania szkodliwych materiałów, automatyczne wykrywanie tak zwanych deepfake’ów oraz o konkretne działania podjęte w głośnych sprawach, takich jak bezprawne użycie wizerunku przedsiębiorcy Rafała Brzoski. Analiza przesłanych przez spółkę dokumentów oraz stały napływ informacji o braku panowania nad treściami reklamowymi pokazały jednak, że deklaracje nie przekładają się na rzeczywiste bezpieczeństwo użytkowników. Gawkowski wezwał więc firmę do natychmiastowego wdrożenia sprawnych algorytmów eliminujących nielegalne aplikacje oraz wyłudzenia.
Polska domaga się gigantycznej kary finansowej
Skierowanie do Komisji Europejskiej oficjalnego wniosku o nałożenie kary w kwocie 250 milionów euro to wyraz stanowczego sprzeciwu wobec dotychczasowych działań koncernu. Równolegle polski parlament pracuje nad ustawą, która wdroży krajowy system egzekwowania przepisów DSA i wzmocni pozycję Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej jako głównego koordynatora. Bruksela prowadzi już własne postępowania wyjaśniające przeciwko właścicielowi Facebooka, badając między innymi zarządzanie ryzykiem na tych platformach. Minister cyfryzacji wezwał do zakończenia trwającego procederu, dodając, że dziki zachód na platformie musi się skończyć, a ochrona obywateli musi stać się ważniejsza niż wpływy z reklam.



















