Apple vs OpenAI: Nowe dowody na kradzież własności intelektualnej obciążają byłego inżyniera z Cupertino

Koncern Apple przedstawił w sądzie federalnym nowe dowody w głośnym procesie przeciwko OpenAI o kradzież własności intelektualnej. Z analizy zabezpieczonego laptopa wynika, że były inżynier Chang Liu pobrał poufne schematy układów scalonych, a następnie testował je przy użyciu sztucznej inteligencji. Ponadto producent iPhone’ów zarzuca podejrzanemu próbę usunięcia śladów cyfrowych po wykryciu wewnętrznego dochodzenia.
Analiza komputera ujawnia poufne symulacje
Szczegóły sprawy wyszły na jaw po tym, jak prawnicy reprezentujący inżyniera przekazali jego dawny komputer służbowy do badań informatycznych. Według dokumentów złożonych w sądzie w Kalifornii, Chang Liu, który przeszedł do OpenAI w styczniu 2026 roku, skopiował poufny projekt obwodu elektrycznego Apple. Następnie miał wgrać te dane do zewnętrznego oprogramowania LTspice służącego do symulacji działania podzespołów. Apple podkreśla, że Liu wykorzystał do tego celu autonomicznego asystenta AI, co rodzi poważne obawy o trwałe i niemożliwe do odwrócenia przyswojenie tajnych informacji przez modele uczone na tych danych.
Zarzuty o zacieranie śladów i zmowę
Oprócz samego faktu bezprawnego pobrania danych, producent sprzętu zarzuca byłemu pracownikowi celowe niszczenie materiału dowodowego. Według ustaleń śledczych, w czerwcu Chang Liu pisał do innej pracownicy OpenAI, Yu-Ting Peng, prosząc o pomoc w wykasowaniu logów i danych kryminalistycznych. Kobieta miała potwierdzić, że spełni tę prośbę. W związku z tym Apple domaga się teraz zabezpieczenia kolejnego urządzenia – komputera Mac mini, który Liu prawdopodobnie wykorzystywał do kontrolowania wspomnianych symulacji i który synchronizował się z jego laptopem służbowym.
Obrona OpenAI i szerszy kontekst sporu
Przedstawiciele OpenAI odrzucają oskarżenia, nazywając je bezpodstawnymi i motywowanymi porażką konkurenta w walce o talenty inżynieryjne. Twierdzą oni, że Liu jedynie pomagał dawnym kolegom w przejściu przez skomplikowane procedury odejścia z firmy, a dostęp do plików wynikał z zaniedbań administratorów Apple. Powód odpowiada jednak, że inżynier wykorzystał rzadki i wcześniej nieznany błąd uwierzytelniania, by ominąć zabezpieczenia po wygaśnięciu jego umowy. Cała sprawa ma ogromne znaczenie dla rynku, gdyż w szeregach OpenAI pracuje obecnie ponad czterystu byłych pracowników Apple, co według koncernu z Cupertino może oznaczać znacznie większą skalę nadużyć.






















