Intel zamiast TSMC. Administracja Trumpa ma naciskać na Teslę w sprawie AI6.5

Administracja Donalda Trumpa ma naciskać na Teslę, aby część produkcji przyszłych układów AI została przeniesiona z TSMC do Intel Foundry. Według doniesień chodzi o chip AI6.5, który pierwotnie miał powstawać w fabrykach TSMC w Arizonie.
Według wcześniejszych deklaracji Elona Muska, układ AI6 miał być produkowany przez Samsunga w nowej fabryce 2 nm w Arizonie. Bardziej zaawansowany AI6.5 planowano natomiast wytwarzać w zakładach TSMC również znajdujących się w USA.
Oba procesory mają być następcami obecnego AI5 wykorzystywanego przez Teslę w systemach autonomicznej jazdy i infrastrukturze treningowej sztucznej inteligencji. AI6 ma trafić do produkcji pod koniec 2026 r., natomiast AI6.5 kilka miesięcy później.
Nowe chipy mają wykorzystywać bardzo pojemne pamięci SRAM, znajdujące się bezpośrednio wewnątrz układu. Dzięki temu procesor AI będzie mógł wykonywać więcej operacji bez ciągłego odwoływania się do wolniejszej pamięci DRAM. Elon Musk twierdzi, że takie rozwiązanie może wielokrotnie zwiększyć efektywną przepustowość pamięci i wyraźnie poprawić wydajność systemów sztucznej inteligencji Tesli.
Tesla planuje też zastosowanie pamięci LPDDR6. Według branżowych przecieków, połączenie nowych pamięci i zmian architektury ma pozwolić na około dwukrotny wzrost wydajności względem AI5 przy zachowaniu podobnego rozmiaru układu.
Intel Foundry z politycznym wsparciem
Największe emocje budzi jednak możliwa zmiana producenta AI6.5. Według informacji publikowanych przez azjatyckich komentatorów rynku półprzewodników administracja Trumpa ma wywierać naciski na Teslę, aby przekazała produkcję układu Intelowi.
To kolejny sygnał, że Waszyngton chce aktywnie wspierać krajowy przemysł półprzewodników, a Intel od miesięcy pozostaje jednym z filarów amerykańskiej strategii odbudowy lokalnej produkcji chipów. Problem polega jednak na tym, że Intel Foundry nadal walczy z opóźnieniami oraz kwestiami związanymi z uzyskiem najnowszych procesów technologicznych.
Dla Tesli oznaczałoby to potencjalnie bardzo ryzykowną decyzję. Firma od lat korzysta z usług TSMC, które uchodzi za najbardziej zaawansowane i najbardziej przewidywalne foundry na świecie. Intel dopiero próbuje odzyskać pozycję lidera technologicznego.
Warto też zauważyć, że TSMC produkuje znaczną część najbardziej zaawansowanych chipów AI dla firm takich jak Nvidia, AMD czy Apple. Ewentualne odebranie tajwańskiej firmie części zamówień Tesli miałoby więc również wymiar symboliczny.
Apple i Intel mają wstępne porozumienie. To może być przełom dla produkcji chipów w USA
Walka o produkcję przenosi się do USA
Cała sytuacja pokazuje, że rynek półprzewodników coraz mocniej staje się elementem geopolitycznej rywalizacji. Jeszcze kilka lat temu decyzje dotyczące wyboru odlewni opierały się głównie na technologii, kosztach i dostępności mocy produkcyjnych. Dziś równie ważna staje się polityka przemysłowa i bezpieczeństwo narodowe.
Administracja Trumpa otwarcie wspiera rozwój produkcji chipów w USA. W ostatnich tygodniach pojawiały się również doniesienia o naciskach na Apple, aby nawiązało współpracę z Intelem w obszarze produkcji półprzewodników.
Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że Tesla rzeczywiście przeniesie produkcję AI6.5 do foundry Intela. Jednak sama możliwość, że taki scenariusz zaistniał publicznie, pokazuje, jak strategiczne znaczenie zyskały dziś zaawansowane układy AI i kontrola nad ich produkcją.





















