Korekta na rynku sztucznej inteligencji oznacza początek nowej fazy rozwoju sektora

Lipiec przyniósł gwałtowną zmianę nastawienia inwestorów do spółek związanych ze sztuczną inteligencją, co przełożyło się na widoczne spadki ich wycen giełdowych. Mimo tych zawirowań eksperci polskiego towarzystwa funduszy inwestycyjnych Skarbiec TFI wskazują, że fundamenty rynkowe branży pozostają silne. Cały sektor wchodzi obecnie w nowy etap, w którym kluczowa staje się realna monetyzacja oraz zwrot z ponoszonych nakładów kapitałowych.

– Pierwszy miesiąc wakacji przyniósł pierwszą od wielu miesięcy tak gwałtowną zmianę sentymentu wobec spółek związanych z rozwojem sztucznej inteligencji. Po wyjątkowo silnym drugim kwartale, w którym indeks Philadelphia Semiconductor Index wzrósł o około 88%, w lipcu stracił 20,6%, a licząc od czerwcowego szczytu około 25%. Nasdaq 100 obniżył się w tym samym miesiącu o 6,6%, podczas gdy spółki value i indeksy równoważone zachowywały się zdecydowanie lepiej. W poprzednich kwartałach rynek koncentrował się na tym, jak szybko rośnie zapotrzebowanie na moc obliczeniową. W lipcu coraz częściej pytał natomiast, czy i kiedy wydatki liczone w setkach miliardów dolarów zaczną generować odpowiedni zwrot z zainwestowanego kapitału. Inwestorzy wrócili tym samym ponownie do pytań, które w przeszłości były wyzwalaczami rynkowych przecen – powiedział Bartosz Szymański, Zarządzający funduszami w Skarbiec TFI.

Przyczyny lipcowych spadków na giełdach

Analitycy zwracają uwagę na dwa główne czynniki, które zainicjowały falę wyprzedaży akcji. Pierwszym z nich były doniesienia o możliwości sprzedaży lub wynajmu mocy obliczeniowych przez koncern Meta. Ruch ten wywołał niepokój na rynku i uderzył w podmioty typu neoclouds, dla których amerykański gigant jest kluczowym odbiorcą oraz potencjalnym konkurentem.

Drugim impulsem stała się premiera modelu Kimi K3, stworzonego przez MoonshotAI, czyli chińską spółkę technologiczną rozwijającą rozwiązania sztucznej inteligencji. Zespół tego przedsiębiorstwa udostępnił rozwiązanie oparte na architekturze Mixture of Experts, posiadające 2,8 miliarda parametrów i kontekst rzędu miliona tokenów. Wyniki tego modelu w zadaniach programistycznych oraz w rozumowaniu zbliżyły się do osiągnięć zamkniętych platform od OpenAI czy Anthropic. Wydarzenie to osłabiło przekonanie rynku o trwałej przewadze technologicznej amerykańskich dostawców.

W efekcie nastąpiła wyprzedaż walorów firm odpowiadających za infrastrukturę krytyczną, w tym dostawców półprzewodników i rozwiązań sieciowych. Spadki wycen miały miejsce w momencie, gdy przedsiębiorstwa z tego sektora publikowały bardzo dobre raporty okresowe.

 

Moonshot AI debiutuje z największym na świecie otwartym modelem Kimi K3

 

Bardzo dobre wyniki finansowe chmurowych potentatów

Rzeczywisty popyt na technologie obliczeniowe potwierdzają sprawozdania finansowe największych dostawców chmury. Alphabet zwiększył przychody o 24% do poziomu 119,8 mld USD, natomiast zysk operacyjny spółki skoczył o 30% do 40,8 mld USD. W samym Google Cloud sprzedaż wzrosła o 82% do wartości 24,8 mld USD, a portfel zakontraktowanych umów sięgnął 514 mld USD.

Przekonujące dowody monetyzacji zaprezentował również Microsoft. Przychody z rozwiązań chmurowych Azure wzrosły o 43% do kwoty 59,3 mld USD, a zobowiązania komercyjne skoczyły o 84% do poziomu 678 mld USD. Co istotne, wzrost ten generowali klienci spoza wąskiego grona wyspecjalizowanych laboratoriów badawczych. Z kolei Amazon wykazuje w segmencie AWS sprzedaż na poziomie 42,2 mld USD po wzroście o 37%, przy czym zysk operacyjny działu osiągnął 16,6 mld USD.

Szef Amazona Andy Jassy wskazał podczas spotkania z inwestorami, że nakłady na serwery oraz sprzęt sieciowy zwracają się w czasie krótszym niż trzy lata. Silne zapotrzebowanie na infrastrukturę potwierdzają również wyniki producentów urządzeń produkcyjnych i komponentów, takich jak TSMC czy ASML. Dalszy rozwój rynku będzie zależał od sprawności zarządzania krótkoterminowymi przepływami finansowymi oraz rywalizacji rozwiązań komercyjnych z otwartym oprogramowaniem.

– Lipcowa korekta nie zmieniła naszego przekonania, że rozwój AI pozostaje jednym z najważniejszych wieloletnich trendów inwestycyjnych. Zmieniła natomiast charakter tego trendu, ponieważ kolejna faza będzie prawdopodobnie mniej jednolita, bardziej selektywna i w większym stopniu uzależniona od rzeczywistych przepływów pieniężnych niż od samych deklaracji dotyczących mocy obliczeniowej – podsumował Szymański.